poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Chełm

Jak to się stało, że tir wypakowany kontrabandą wjechał do Polski

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 listopada 2009, 20:40

Nawet czuły rentgen nie wychwycił, że w ukraińskim tirze są przemycane papierosy. Ciężarówkę z kontrabandą zatrzymała, już na trasie, Straż Graniczna.

O zatrzymaniu ukraińskiego tira z kontrabandą pisaliśmy wczoraj. Ciężarówkę zatrzymali między Dorohuskiem a Chełmem funkcjonariusze Straży Granicznej. Tir według dokumentów przewoził drewniane palety. Jak się jednak okazało palety miały być jedynie kamuflażem dla właściwego ładunku, czyli około 250 tysięcy paczek papierosów wartości około 1,5 mln zł.

Jak to możliwe, że przemytu na taką skalę nie wychwycili celnicy? – Nie ma takiej możliwości, aby każdą ciężarówkę przekraczającą granicę otworzyć, przeładować i sprawdzić, czy nie ma w niej nielegalnego towaru – mówi Marzena Siemieniuk, rzecznik bialskiej Izby Celnej. – Jednak wszystkie samochody ciężarowe są prześwietlane i to znacznie usprawnia pracę oraz skraca czas kontroli. Rentgen obsługują osoby, które są specjalistami w odczytywaniu obrazu. Jeśli tylko zauważą coś niepokojącego, samochód kierowany jest do szczegółowej kontroli.

Dlaczego w tym przypadku nikt nie zauważył niczego podejrzanego? – Trudno w tej chwili odpowiedzieć na to pytanie i określić, w którym miejscu system nie zadziałał. Ale na pewno będziemy wyjaśniać tę sprawę – mówi Siemieniuk.

Jak pokazał przykład ukraińskiego kierowcy, przemytnicy nie mogą czuć się bezpiecznie, nawet jeśli uda im się przejechać granicę. W każdej chwili w głębi kraju mogą ich bowiem zatrzymać jeszcze choćby graniczni strażnicy czy policja.

– Bardzo często zdarza się, że nasi funkcjonariusze, samodzielnie lub współdziałając z innymi służbami, w trakcie rutynowych kontroli drogowych na trasach prowadzących od granicy państwa w głąb kraju, ujawniają tego typu transporty – mówi Andrzej Wójcik, rzecznik komendanta Nadbużańskiego Oddziału SG. – Są to transporty na mniejszą lub większą skalę. Z reguły wartość zatrzymywanego towaru waha się jednorazowo od kilkunastu do kilkuset tysięcy złotych.

Tym razem wartość przemycanych papierosów przekroczyła milion złotych. Jak mówi Wójcik, był to jeden z większych przemytów udaremnionych w tym roku przez Nadbużański Oddział SG.

Ceny rosną, przemyt kwitnie

Motorem napędowym przemytu papierosów są konkurencyjne ceny tego towaru po obu stronach granicy. Straż Graniczna szacuje, że w perspektywie podwyżek cen papierosów w kraju, skala tego zjawiska będzie wzrastać jeszcze bardziej.

Przemytnicy wykorzystują skrytki konstrukcyjne samochodów i pociągów. Zdarzają się również „wyrzuty” towaru ze środków transportu przed kontrolą graniczną. Z kolei na granicy „zielonej” częstą metodą jest przerzucanie towaru przez pas graniczny. Zwykle pod osłoną nocy na pontonie lub przy pomocy lin, papierosy transportowane są z jednego brzegu na drugi.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Amigo
HWDCiSG
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Amigo
Amigo (1 grudnia 2009 o 08:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Celnik na rentgenia był "swój" i tyle. W dodatku kilka innych osób przymknęło oko na jedną z wielu ciężarówek na granicy.
Rozwiń
HWDCiSG
HWDCiSG (30 listopada 2009 o 22:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Coś się zesrało i tak się stało.REKLAMA REKLAMA aby odstraszyć.Czym tu się chwalić !!!Dalej podwyższajcie ceny papierosów to będziecie mieli więcej REKLAMY,a co z tym co nie WYKRYWAJĄ cała zachodnia Europa pali szlugi z przemytu a wy tu piszecie o jednym Tirze a 10 poszło bokiem ha ha ha.!!!Ale sukces poczytajcie raport UE o kwitnącym papierosowym przemycie przez Polskę ile UE traci rocznie a wy tu o jednej ciężarówce,jak celnik bierze w łapę po 200tyś od TIRa to oni się zastanawiają jakim cudem przejechał,drobnice wyłapują po kilka godzin trzeba stać na odprawę bo po 40 osobówek stoi na kanale i trutnie nie nadążają szperać.Ale nowoczesne przejścia graniczne mamy!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!