poniedziałek, 23 października 2017 r.

Chełm

Jak uratować szpital w Chełmie? Zwolnienia są nieuniknione

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 stycznia 2014, 08:00

Zadłużony szpital w najbliższym czasie chce ratować się kredytem. W dłuższej perspektywie szans na poprawę sytuacji upatruje w nowych kontraktach z NFZ i uruchomieniu dochodowych oddziałów.

Kontraktowanie usług medycznych ma rozpocząć się już w marcu. Szpital już się do tego przygotowuje. - Myślimy o rozszerzeniu opieki paliatywnej, zorganizowaniu nocnej opieki świątecznej oraz rozwinięciu pielęgniarstwa długoterminowego - poinformował wczoraj Sławomir Sawulski, dyrektor szpitala. - Ponadto w rachubę wchodzi chemioterapia, chirurgia naczyniowa, diabetologia, geriatria, czy reumatologia. Zabiegamy także o rezonans magnetyczny. Poinformowałem już marszałka województwa o potrzebie pozyskania tego urządzenia i liczymy na pomoc z jego strony. Zakładając, że chociaż część z tych planów się powiedzie szpital już przygotowuje się logistycznie na przyjęcie nowych oddziałów. Chociaż zdaniem dyrekcji w stosunku do obecnych potrzeb w placówce pracuje zbyt dużo pielęgniarek, to ten stan rzeczy jest tolerowany właśnie z uwagi na ewentualność powołania nowych oddziałów. - Nie chcę zwalniać pielęgniarek, by po kilku miesiącach znowu je zatrudniać - mówi dyrektor. Zwolnienia w zadłużonym szpitalu i tak są jednak nieuniknione. Tymczasem związki zawodowe popierają dyrektorskie plany związane z ratowaniem szpitala. I to również poprzez obniżanie kosztów, ale z wyłączeniem zwolnień pracowniczych. Ponadto nie dopuszczają możliwości, by chełmski szpital miał funkcjonować w innej strukturze, niż marszałkowskiej. - Zapewniam, że w Urzędzie Marszałkowskim nie mamy żadnych planów związanych z ewentualną prywatyzacją szpitala w Chełmie - mówi Krzysztof Grabczak, członek Zarządu Województwa. - Uważam, że ten szpital może się podźwignąć nowymi kontraktami i świadczeniami medycznymi, a nie zwalnianiem pracowników.

Dyrektor Sawulski swoimi planami podzielił się z dziennikarzami podczas wczorajszej konferencji prasowej. Jako współgospodarzy przedstawił szefów wszystkich działających w szpitalu związków zawodowych. Rzecz w tym, że na przykład Lech Litwin, szef ZZ Lekarzy dowiedział się o tej roli w dniu konferencji. Niemniej jednak skorzystał z okazji, by przypomnieć, że jego środowisko od miesięcy pozostaje z dyrekcją w sporze zbiorowym. Powodem są zaległości w wypłacaniu lekarzom wynagrodzenia za dyżury. Przedwczoraj otrzymali takie wynagrodzenie za… październik. Niedawno poruszyło ich stwierdzenie ich szefa, że zapłaci im, kiedy będzie miał. Dyrektor Sawulski wierzy, że wewnętrzne konflikty zostaną zażegnane i że dla wszystkich najważniejsza będzie przyszłość szpitala. Temu celowi ma służyć także planowane przez niego powołanie fundacji wspierającej chełmską placówkę.
  Edytuj ten wpis
gość
gość
najw
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gość
gość (20 marca 2015 o 13:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No nie wiem co myśleć o dermatologii, mają tam straszny bajzel, mąż ze skierowaniem pojechał się zapisać, pani zapisała go za dwa tygodnie, pojechał za dwa tygodnie a tam druga pani że u nich nie ma zapisów wiec nikt go zapisać nie mógł kazała wiec dzwonić codziennie i czekać na miejsce, po kolejnych 2 tygodniach dzwonienia kazała przyjechać z rzeczami na oddział, pojechał, posiedzieć 3 godziny po czym go odesłał do domu i dalej kazali dzwonić....to jakaś paranoja dwa tygodnie na spakowane torbie i codziennie telefony to ja się pytam po co są rejestracje i grafiki przyjęć, a może tam się koperta mi rozmawia, ale z kim, potem jeszcze druga lekarka stwierdziła że nie widziała badań i nie wie czy mąż się w ogóle nadaje na ich oddział. ....to nie żart. ....mieliśmy dość. ...w Lublinie są normalne zapisy i mąż juz jest po leczeniu.....nic dziwnego za szpital ma kłopoty. ....gdybym ja tak prowadziła firmę to już dawno byłabym bankrutem.
Rozwiń
gość
gość (20 marca 2015 o 13:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No nie wiem co myśleć o dermatologii, mają tam straszny bajzel, mąż ze skierowaniem pojechał się zapisać, pani zapisała go za dwa tygodnie, pojechał za dwa tygodnie a tam druga pani że u nich nie ma zapisów wiec nikt go zapisać nie mógł kazała wiec dzwonić codziennie i czekać na miejsce, po kolejnych 2 tygodniach dzwonienia kazała przyjechać z rzeczami na oddział, pojechał, posiedzieć 3 godziny po czym go odesłał do domu i dalej kazali dzwonić....to jakaś paranoja dwa tygodnie na spakowane torbie i codziennie telefony to ja się pytam po co są rejestracje i grafiki przyjęć, a może tam się koperta mi rozmawia, ale z kim, potem jeszcze druga lekarka stwierdziła że nie widziała badań i nie wie czy mąż się w ogóle nadaje na ich oddział. ....to nie żart. ....mieliśmy dość. ...w Lublinie są normalne zapisy i mąż juz jest po leczeniu.....nic dziwnego za szpital ma kłopoty. ....gdybym ja tak prowadziła firmę to już dawno byłabym bankructwem.
Rozwiń
najw
najw (25 kwietnia 2014 o 10:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Z inicjatywą uratowania szpitala powinien wyjśc urząd miasta...

Rozwiń
Monika
Monika (25 kwietnia 2014 o 01:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ludzie ale nie wypisujcie samych negatywnych opini.Jestem z inneg miasta z grudziądza Specjalnie jechałam rodzić do Chelmna w 2013 r od początku miałam ten szpital upatrzony (mimo że mówią że w grudziądzu jest lepiej ale to nie prawda tu dopiero dzieją się cyrki ) Jestem zadowolona z opieki medycznej rodzilam przez CC profesjonalna oppieka. Pielęgniarki miłe, z każdym pytaniem mogłam do nich iść. Mąż mógł być przy mnie cały czas, nawet pielęgniarki ciasteczka do kawki przyniosły i internet przenośny załatwiły żeby mi sie nie nudziło(a byłam tylko 3 dni):-) Prawde mówiąc poród i pobyt w chełmnie wspominam jak super wakacje fajnie komfortowo. Lekarze kompetentni zajmowali sie i mną i dzieckiem bardzo dobrze, na każde pytanie odpowiadali wyczerpująco. Szkoda byłoby tego szpitala bo to może nie za bogaty szpital ale jeden z lepszych w polsce gdzie czlowieka traktuje sie fachowo i po ludzku

Rozwiń
krzysiek
krzysiek (15 lutego 2014 o 22:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Proponuję zatrudnić lekarzy na etat - 40 godzin tygodniowo w systemie zmianowym tak jak w wielu zakładach pracy. Zupełnie nie rozumiem po co ktoś wymyślił te "dyżury"? lekarz za jeden dyżur otrzymuje kwotę wyższą niż większość mieszkańców naszego miasta za cały miesiąc pracy. I cóż taki lekarz robi na tym dyżurze? Kilka miesięcy temu byłem pacjentem oddziału dermatologicznego i proszę sobie wyobrazić taką sytuację: Sobota po południu, na oddział trafia pacjentka z objawami pokrzywki, spuchnięta i skarżąca się na ból całego ciała. Pielęgniarka wzywa lekarza z oddziału zakaźnego bo zwykle dyżur ma tylko jeden lekarz na cały budynek, tym razem padło na zakaźny. Bardzo miła pani doktor obejrzała chorą, wypytała co i jak i zaleciła jakieś maści i zastrzyk przeciwbólowy. Pani dostała łóżko, nasmarowała się maścidłami i czeka aż ból ustąpi. Niestety nic nie pomogło. Już chwilami wyje z bólu, prosi pielęgniarkę o kolejny zastrzyk ale nie ma mowy by bez zlecenia od lekarza cokolwiek jej podali. Wzywają znowu lekarza z zakaźnego. Ale ponieważ pacjentka ma za wysokie ciśnienie nie mogą podać klejnej dawki od bólu, dali coś na obniżenie ciśnienia. Ok. godz. chyba 19 pojawia się na dyżur pani dermatolog Wac. No to już lekka ulga bo coś z pewnością zaradzi... Znika w gabinecie lekarskim i tyleśmy ją widzieli. Nawet nie przeszła się po salach nie mówiąc już o tym by przywitała nową, cierpiącą pacjentkę. Kobieta łazi po ścianach, co raz ktoś woła pielęgniarkę ale ta przecież jest tylko pielęgniarką, która niewiele może pomóc. I tak na jęcząco minęła noc, ludzie pocieszają babkę, że prewnie rano coś się poprawi. Niestety przez całą niedzielę pani doktor nie raczyła zajrzeć do sali, dopiero w poniedziałek koło 8 pobrano krew i mocz do badań oraz podano jakieś leki. Pytam się za co płaci się lekarzom, którzy pełnią dyżury? Za 24 godziny siedzenia w gabinecie lekarskim? Swoją drogą zastanawialiśmy się jak można wysiedzieć samemu 24 godziny w zamkniętym pokoju?

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!