sobota, 21 października 2017 r.

Chełm

Jarmark, jak za dawnych lat (zdjęcia)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 sierpnia 2008, 17:00

Pawłów. Kto nie był, niech żałuje. W niedzielę w gminie Rejowiec Fabryczny, zakończył się Jarmark Pawłowski.

Wystarczyło zajrzeć tam choć na chwilę, aby poczuć, jak cofa się czas. Na pawłowskim rynku rozgościli się kowale, bednarze i garncarze. Koronczarki prezentowały swoje misterne wyroby, a rzeźbiarze zachęcali do kupna drewnianych świątków. W powietrzu unosił się zapach swojskiego jadła, a ponad jarmarcznym gwarem przebijał śpiewny dźwięk drewnianych piszczałek.

- Jestem tu po raz pierwszy, ale wiem już na pewno, że wrócę do Pawłowa za rok - mówi Jolanta Karpiuk, która na jarmark przyjechała specjalnie z Lublina. - Atmosfera jest naprawdę świetna. A te wyroby? Chciałoby się kupić wszystko!
Przechadzającym się po rynku gościom towarzyszyły ludowe kapele. I te, ze sceny, i te, które wmieszawszy się w tłum z instrumentami, intonowały skoczne melodie.

- Znajomi opowiadali, że to ciekawa impreza, więc zabrałem rodzinę i przyjechaliśmy - mówi Adam Kostecki z Chełma. - Nie żałujemy. Najbardziej interesują nas pokazy garncarskie. A dzieci są zachwycone dawnymi narzędziami.
W Pawłowie można było bowiem nie tylko kupić ludowe wyroby, ale też podpatrzeć tajniki odchodzących w zapomnienie rzemiosł i obejrzeć z bliska narzędzia, takie jak żarna czy kołowrotki, które dziś można znaleźć jedynie w muzeum albo na babcinym strychu.
(sad)

.

.

.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
nic
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

nic
nic (6 sierpnia 2009 o 10:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no super jest ta impreza,zwłaszcza że wpadło 2 stetki do kieszeni...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!