czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Chełm

Jasnowidz z Człuchowa wskazał morderców

Dodano: 27 marca 2008, 16:16

Andrzej Tomza, syn zamordowanego w niewyjaśnionych okolicznościach Andrzeja Tomzy, chełmskiego rusznikarza, przestał liczyć na policję

i prokuraturę. Do wyjaśnienia zagadki śmierci ojca zaangażował Krzysztofa Jackowskiego, jasnowidza z Człuchowa i parapsychologa Tomasza Gocłowskiego z Warszawy.

Obaj mężczyźni, niezależnie od siebie, przedstawili zbliżony scenariusz zbrodni i wskazali na te same osoby, które mogły się jej dopuścić.

Umawiając się z Tomzą na spotkanie Jackowski poprosił go, aby ten przywiózł rzeczy osobiste ojca. - Zabrałem kilka zdjęć, portfel, kapcie i okulary - mówi Tomza junior. - Jeszcze nie wyjąłem ich z torby, a Jackowski już doznał, jak on to nazywa, projekcji. Wpadł w trans. Przechadzając się z koszulą ojca w rękach zaczął mówić. Powiedział, że zabójstwo zorganizowała kobieta, którą ojciec dobrze znał.

Wykonawcą miał być mężczyzna, którego dokładnie mi opisał. Niestety, ten opis z nikim znajomym mi się nie kojarzył.

W podobny sposób Tomzę zaskoczył także Gocłowski. Na początek zapytał, czy jego rodzice się rozwiedli. Następnie stwierdził udział w morderstwie kobiety, którą ojciec dobrze znał. Według niego wykonawcą wyroku miał być mężczyzna, z którym Tomza senior miał mieć zadawniony konflikt.

Martwego Andrzeja Tomzę, reprezentanta Polski w strzelectwie na Igrzyskach Olimpijskich w Rzymie, znalazła w przydomowym ogrodzie kobieta od lat prowadząca mu dom. Na lewej skroni widoczny był ślad po kuli. Biegli stwierdzili, że strzał oddany był z bliskiej odległości. Dotąd jednak nie wiadomo, z jakiej broni. Na pewno nie z tej, jaką znaleziono w szafie rusznikarza.

- Nie ukrywam, że zwróciłem się już do kolejnego jasnowidza, tym razem po to, aby wskazał miejsce ukrycia broni, z której zabito mojego ojca - mówi Tomza. - Nie spocznę, dopóki nie dowiem się, kto za tym stał i kto pociągnął za cyngiel.

Syn Tomzy był u jasnowidzów przed kilkoma miesiącami. Zobowiązał się, że to, co usłyszał, przynajmniej do marca utrzyma w tajemnicy. W końcu poczuł się z niej zwolniony i zaczął mówić. Co na to policja? Dopóki podpowiedzi jasnowidzów nie znajdą potwierdzenia w twardych dowodach, nie będą miały znaczenia dla śledztwa.
Czytaj więcej o:
z
dziennikarz.
Dziennikarz
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

z
z (13 kwietnia 2014 o 16:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

BZDURA KOMPLETNA !!!!!! -  JASNOWIDZ Z CZŁUCHOWA PRZEDE WSZYSTKIM NIE ZORIENTOWAŁ SIĘ ŻE MA DO CZYNIENIA ZE SPRYTNYM KŁAMCĄ KTÓRY PRÓBUJĄC RATOWAĆ SWOJĄ SKÓRĘ  W CIĄGU KILKU SEKUND WYMYŚLI NIEBYWAŁĄ BAJKĘ ...

Szanowni Państwo  - morderstwo chełmskiego rusznikarza ma charakter rodzinny i majątkowy .

Stało się w momencie kiedy chełmski rusznikarz usilnie poszukiwał syna z pierwszego małżeństwa Krzysztofa ,  aby zrobić porządek z domem w Chełmie . Starszy Pan już od kilku miesięcy każdego o to prosił , rzecz jasna też i syna Andrzeja Tomzę z Warszawy . Ten , znając adres zamieszkiwania swojego przyrodniego brata Krzysztofa , rzecz jasna go nie znalazł . Na dodatek , po śmierci Chełmskiego rusznikarza , powołał trzech świadków którzy zeznawali , iż na łożu śmierci ojciec chciał Andrzejowi Tomzie z Warszawy zapisać cały dom . Rzecz jasna , żadnego łoża śmierci nie było , chełmskie rusznikarz przed śmiercią standardowo jeździ samochodem czy też pielił kwiatki w ogrodzie . i gdyby chciał zapisać domu  u notariusza zrobiłby to w ciągu 5 minut - notariuszy w Chełmie nie  brakuje ...Oczywiście  ani Sąd, ani rodzina nie dała wiary  temu łożu śmierci i  nie dopuściła do oszustwa . Andrzej Tomza z Warszawy nie pochwalił się też o swojej nieudanej próbie zwalenia morderstwa na p. Jolantę Grajczyk z Chełma . Szykanował  ją nie tylko po rodzinie ale nawet w mediach . Za swoje patologiczne kłamstwa publicznie / na łamach Tygodnika Chełmskiego  -  w 2010 roku  Panią Grajczyk przepraszał i zapłacił odszkodowanie . Rzecz jasna Andrzej Jarosław Tomza  teraz unika dziennikarzy . Od kwietnia 2013 roku jest prawomocne skazany na karę [pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata przez Sąd II instancji - Sąd Okręgowy w  Lublinie na karę jednego roku pozbawiania wolności w zawieszenia na dwa lata za przestępstwa posługiwania się sfałszowanym dokumentem oraz uwaga !!!!  przywłaszczenia powierzonego mienia w celu uzyskania korzyści finansowej. Morderstwo ma charakter rodzinny i finansowy i  NIKT  NIE WALCZYŁ O UZYSKANIE CAŁEGO DOMU PO ZMARŁYM OLIMOIJCZYKU JAK ANDRZEJ JAROSŁAW TOMZA .... Z WARSZAWY .

Rozwiń
dziennikarz.
dziennikarz. (13 kwietnia 2013 o 18:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PRAWOMOCNY WYROK Za PRZESTĘPSTWO DLA SYNA CHEŁMSKIEGO RUSZNIKARZA - 3 kwietnia 2013 roku Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał w mocy wydany przez Sąd Rejonowy w Cełmie wyrok skazujacy syna chełmskiego rusznikarza Andrzeja Tomzy z Warszawy , za przestępstwo posługiwania się sfałszowanym dokumentem , przywłaszczenie powierzonego mienia w celu uzyskania korzyści finansowej na karę jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, karę grzywny 3 tys pln i zwrotu kosztów postepowania / kwota około 7 tyś pln /.
Rozwiń
Dziennikarz
Dziennikarz (23 lutego 2013 o 23:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
WYROK SYNA RUSZNIKARZA !!! - 4 października 2012 roku , po przeprowadzeniu wszczętego z urzędu postępowania karnego przeciwko synowi zmarłego olimpijczyka , Sąd Rejonowy w Chełmie skazał Andrzeja Tomzę z Warszawy / syna rusznikarza / na karę jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata , karę grzywny 3 tyś pln oraz zwrotu kosztów postępowania . Wyrok dotyczy przestępstwa polegajacego na posługiwaniu się przez skazanego Andrzeja Tomzy z Warszawy sfałszowanym dokumentem w celu uzyskania korzyści finansowej , przestępstwa przywłaszczenia powierzonego mienia . Dodać należy że nie jest to pierwsze zetknięcie się syna zmarłego rusznikarza z wymiarem sprawiedliwosći . Kilka lat temu na mocy ugody sądowej przepraszał i płacił odszkodowanie za kierowane kłamstwa i pomówienia wobec wieloletniej przyjaciółki , towarzyszki życia swojego ojca - Pani Jolanty G.
Tutaj jednak dzieki dobrej woli poszkodowanej , sprawa karna zakończyła się dla oskarżonego jedynie ugodą sądową .
Rozwiń
Dziennikarz
Dziennikarz (5 stycznia 2013 o 06:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
WYROK SYNA RUSZNIKARZA !!! - 4 października Sąd Rejonowy w Chełmie kończąć prowadzone z urzędu postępowanie karne przeciwko synowi chełmskiego rusznikarza - Andrzejowi Tomzie z Warszawy, za przestępstwo związane z posługiwaniem się sfałszowanym dokumentem oraz przywłaszczenie powierzonego mienia w celu uzyskania korzyści finansowej kazał go na karę pozbawienia wolności do jednego roku w zawieszeniu na dwa lata, karę grzywny oraz zwrot kosztów postępowania / wyrok nie jest prawomocny /. Należy dodać , iż nie jest do pierwsze przykre zetknięcie syn rusznikarza z wymiarem sprawiedliwości . Kilka lat wcześniej na mocy ugody zawartej w Chełmskim sądzie publicznie przepraszał oraz płacił stosowne odszkodowanie za pomówienia jakie kierował wobec wieloletniej przyjaciółki swojego ojca - J. Grajczyk .
Rozwiń
informator
informator (11 marca 2010 o 23:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wg mnie w sprawe morderstwa moze byc zamieszana córka konkubiny. Sama konkubina mogła zastrzelic AT i majac dosc czasu, pozbyc sie broni przez córke.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!