niedziela, 22 października 2017 r.

Chełm

Jeden mały procent dobroci

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 stycznia 2008, 18:12

Procedury związane z przekazaniem części podatku na cele charytatywne zostały uproszczone do minimum.

Mimo to z 2,5 tys. chełmian, którzy złożyli swoje zeznania chce je wesprzeć tylko 130 osób.

- Chcielibyśmy w tym roku rozbudować naszą siedzibę i wybudować garaż na samochód, który wozi naszych podopiecznych na zajęcia czy wycieczki - marzy Jolanta Jakubiec, prezes Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym "Podajmy sobie ręce” w Chełmie. - Czy nam się to uda? Nie wiem. To wszystko sporo kosztuje. Liczę na to, że chełmianie rozliczając swoje Pit-y wesprą nas jednym procentem swojego podatku.

Mimo ułatwień, jakie zostały wprowadzone chętnych do pomocy nie ma wielu. Z 2,5 tysiąca podatników, którzy rozliczyli się już z US w Chełmie jeden procent podatku zdecydowało się przekazać dotychczas zaledwie 130 osób. Alicja Kupczyńska, zastępca naczelnika chełmskiej skarbówki uważa, że ilość wpłat będzie na niewiele wyższym poziomie niż przed rokiem. - Ci, którzy wspomagali organizacje swoimi wpłatami dalej będą to robić. A pozostali? Jeżeli ktoś nie wie, że teraz my obliczamy tej jeden procent i przekazujemy go organizacjom, nie ma co na niego liczyć - twierdzi.

Równie niskie zainteresowanie wykazują mieszkańcy Włodawy. - Na terenie naszego działania zarejestrowane zostały dwie organizacje, którym można przekazać jeden procent. To miejscowe hospicjum i Włodawskie Stowarzyszenie Edukacyjne - wylicza Stanisław Kot, po naczelnika US. - Oczywiście ludzie deklarują wpłaty również na organizacje działające poza naszym powiatem. Na razie z tego tytułu naliczyliśmy około 1149 zł. Większość tych pieniędzy trafi do hospicjum.
W Chełmie i okolicach funkcjonują 22 organizacje, którym można przekazać procent swojego podatku. Są wśród nich stowarzyszenia sportowe i edukacyjne oraz działające na rzecz rodziny i osób niepełnosprawnych.

- Nigdy dotąd nie przekazałam jednego procenta swojego podatku żadnej organizacji - mówi Barbara Lekszycka. - Nie dlatego, że jestem skąpa. Po prostu gubiłam się w formalnościach. Teraz już wiem, że nie muszę sama nic liczyć, ani biegać na pocztę, żeby wysłać pieniądze. Dlatego postanowiłam, że jakąś organizację wspomogę. Najprawdopodobniej wybiorę i wskażę w zeznaniu stowarzyszenie pomagające chorym dzieciom. A resztę niech zrobią za mnie pracownicy skarbówki.
Jolanta Jakubiec liczy na hojność podatników. W ubiegłym roku przekazali oni stowarzyszeniu, którym kieruje ponad 10 tys. zł. W tym na prace związane tylko z rozbudowa ośrodka potrzeba 30 tys. zł. - Mam nadzieję, że przy pomocy osób, które zasilą wpłatami nasze konto uda się zrealizować plany.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!