wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Chełm

Jedni wiszą, drugich wieszają

Dodano: 30 listopada 2007, 18:02

Od wyborów parlamentarnych minęło już sporo czasu. Tymczasem wielu kandydatów na posłów i senatorów wciąż się reklamuje.

Mało tego, na ulicach pojawiły się nowe plakaty wyborcze.

Plakaty Zbigniewa Matuszczaka pojawiają się w mieście od kilku dni. - Dostajemy o tym sygnały od Straży Miejskiej oraz mieszkańców miasta - mówi Witold Radwański, kierownik biura poselskiego SLD w Chełmie. - Ktoś nam chyba chce zaszkodzić. Natychmiast je usuwamy.

Podobizna Matuszczaka pojawia się na tych osiedlach, gdzie aktualne prowadzone są konsultacje w sprawie budżetu miasta. - Ostatnio zrywaliśmy je ze słupów w rejonie ulicy Starościńskiej - złości się Radwański. - W tym czasie w klubie Chaesemus odbywało się spotkanie z mieszkańcami osiedla.

Działacze SLD są pewni, że plakaty, które w ostatnich dniach pojawiły się na ulicach, pochodzą jeszcze z kampanii wyborczej. - Ktoś musiał je wówczas zabrać i przechować. Są autentyczne, choć stare. - My swoje plakaty usunęliśmy już kilka dni po ogłoszeniu wyników wyborów - zapewniają.

Nie wszyscy jednak posprzątali po sobie. Najwięcej zamieszania jest z plakatami kandydata LPR Wojciecha Wierzejskiego. Jego podobizna wisi do dziś. Krzysztof Tomasik, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich przyznaje, że z plakatami tego kandydata są problemy od początku kampanii wyborczej. Przede wszystkim zostały rozwieszone bez zezwolenia. - Gotów byłem załatwić tę sprawę polubownie, ale zabrakło inicjatywy ze strony komitetu LPR.

- Nie wiemy, kto je umieścił na ulicznych latarniach - twierdzi Ireneusz Wojtaszak, działacz Ligi w Chełmie. - My żadnych plakatów nie wieszaliśmy. Nie wiemy nawet, kto to zrobił. Prawdopodobnie był to ktoś, z jego komitetu z Białej Podlaskiej.

Straż miejska od zeszłego tygodnia sprawdza, czy na ulicach wiszą jeszcze plakaty wyborcze. - Trzeba przyznać, że nie jest ich dużo - mówi Tadeusz Ordyniec, komendant Straży Miejskiej. - Ale i te, które są, sprawiają kłopot. Przede wszystkim dlatego, że na przykład latarnie, na których wiszą, obsługiwane są przez różne firmy. - Musimy wysyłać pisma do każdej z nich, a jednocześnie do komitetów wyborczych i do biura Rady Miasta.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!