niedziela, 22 października 2017 r.

Chełm

Jerzy Grosman od lat 70. tworzy chełmianom ekslibrisy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 lipca 2010, 13:41

Nie zawsze powstają na zamówienie. Jeśli artysta sobie kogoś upatrzy, to po prostu przynosi mu gotowy znak książkowy. W ten sposób powstała kolekcja będąca znakomitym przyczynkiem do historii miasta i jego mieszkańców.

Swoimi ekslibrisami Grosman obdarowywał ludzi zasłużonych dla miasta, wyróżniających się w chełmskiej społeczności, bądź po prostu tych, którzy wydali mu się sympatyczni.

– Aby sporządzić ekslibris muszę poznać charakter, osobowość, zamiłowania i zawodowe zaangażowanie osoby, dla której jest on przeznaczony – mówi Jerzy Grosman. – Czasami, jak w przypadku nieżyjącego już Władysława Mroczko, znanego fotografa i filmowca, pomysł nasuwał się sam. Wystarczyło w graficznej kompozycji umieścić kamerę i taśmę filmową.

Ale, że na przykład lekarz Jerzy Raszczepkin grywa sobie na tubie, tego trzeba się było dowiedzieć. No i ma tę tubę w ekslibrisie, a nie jakiś atrybut, właściwy lekarskiemu stanowi – dodaje artysta.

Znaki książkowe, powstałe do roku 2009 Grosmanowi udało się pomieścić w albumie, zatytułowanym "Chełmianie i inni w ekslibrisach”.

Książka ta na zlecenie Stowarzyszenia Kulturalno-Edukacyjneg "na chełmskiej” właśnie ukazała się w chełmskim Wydawnictwie TAWA.

– Miło mi było, kiedy w albumie pana Jurka znalazłem również ekslibrisy mój i mojej żony – mówi Andrzej Bronicki. – Na swój sposób poczuliśmy się dowartościowani.

Motywem przewodnim ekslibrisu Anny Bronickiej, artystki, jest malarska paleta z pęczkiem pędzli. Z kolei na znaku książkowym pana Andrzeja, praktykującego archeologa, Grosman odtworzył fragment mezopotamskiego reliefu, przedstawiającego uskrzydlonego, rogatego lwa.

W podobny sposób w znaku Marii Gleń, ludowej artystki, dominuje wycinanka, a ekslibris Zygmunta Gardzińskiego, z wykształcenia etnografa, to kompozycja pisanek z wiatrakiem i stworami z ludowych wierzeń w tle.

Pana Jerzego stać także na przewrotne poczucie humoru. Na przykład Andrzej Rybak, na co dzień bibliotekarz, otrzymał ekslibris, na którym do rydwanu zaprzężona jest... para ryb.

Każdy ze znaków pana Jerzego w sposób bezpośredni, czy pośredni opowiada o konkretnym człowieku.

Stworzył i nadal tworzy galerię postaci rozpoznawalnych w miniaturowych, graficznych dziełkach. Będą w nich żyli, nawet kiedy już ich zabraknie.

Co to jest?

Ekslibris to znak własnościowy danego egzemplarza książki, najczęściej ozdobny, wykonany w technice graficznej, z imieniem i nazwiskiem właściciela księgozbioru lub nazwą instytucji. Typowy ekslibris jest małą zadrukowaną karteczką przyklejoną do wewnętrznej strony okładki. W prostszej formie może to być np. pieczątka. Projektowanie ekslibrisów jest jedną z dziedzin grafiki artystycznej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!