sobota, 3 grudnia 2016 r.

Chełm

Pacjenci Specjalistycznej Przychodni Kolejowej w Chełmie, muszą szukać nowej placówki. Wraz z nimi protestują pracownicy.

Do nowej kasy

– Nie wiem co zrobię – mówi Danuta W. – Od lat leczyłam się w tej przychodni i byłam bardzo zadowolona ze świadczonych tu usług. Nawet wówczas, gdy część lekarzy założyła niepubliczny ZOZ, nie zdecydowałam się na przejście do nowej przychodni. Nie poszłam wówczas, nie pójdę i teraz. Najwyżej zmienię kasę chorych.
W podobnej sytuacji jak Danuta W. jest ponad 2 tys. pacjentów. Próbowali bronić swojej przychodni, ale bez skutku. Nie pomogły petycje z podpisami, marszałek województwa ani władze miasta. Część jeszcze w starym roku wyraziła zamiar zapisania się do lekarzy mających podpisany kontrakt z Branżową Kasą Chorych. Inni zastanawiają się nad przejściem do miejskiego ZOZ, nieliczni będą dojeżdżać do przychodni w Lublinie.
– Szkoda że taki majątek został zaprzepaszczony – mówią oburzeni pacjenci. – Na miejscu mieliśmy laboratorium analityczne, pracownię rentgenowską, protetykę oraz gabinet fizykoterapii. Byli lekarze różnych specjalności. Dla ludzi w naszym wieku zgromadzenie wszystkich tego typu usług w jednym miejscu to duże ułatwienie.
W zlikwidowanej przychodni na etatach zatrudnionych było 15 osób, dwie na umowę-zlecenie. Teraz wszyscy szukają pracy. Większość podała swojego pracodawcę do sądu.
– Wypowiedzenia otrzymaliśmy na dwa dni przed końcem terminu zgłaszania do kas chorych ofert na usługi medyczne. Nie mieliśmy czasu na przygotowanie odpowiednich dokumentów. W ten sposób nie dano nam szansy na zdobycie – już jako niepubliczny ZOZ – kontraktu – mówią pracownicy.

Likwidowali z głową

W innych miastach regionu likwidacja kolejowych przychodni przebiegła mniej drastycznie. W Zamościu np. nad drzwiami placówki, w której leczyli się pracownicy kolei, zmienił się jedynie szyld. No i sposób finansowania placówki. Lekarze powołali niepubliczny ZOZ.
– Nad innymi przychodniami mamy tę przewagę, że przyjmują u nas lekarze specjaliści – mówi Jerzy Liberadzki, jeden z tamtejszych lekarzy. – Na miejscu jest laboratorium analityczne i rentgen.
Na brak pacjentów nie narzekają też lekarze z Przychodni Kolejowej Niepublicznego ZOZ w Białej Podlaskiej. Sprywatyzowali się już dwa lata temu. Od kolei wydzierżawili budynek i przejęli wszystkich pracowników. Zadowoleni są też pacjenci.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO