wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Chełm

Kamienica się wali, ludzie musieli zamieszkać w internatach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 lipca 2010, 20:18

Lokatorzy wykwaterowani z kamienicy przy ul. Obłońskiej, od tygodnia mieszkają w internatach. Mogą tam jednak zostać tylko do 15 sierpnia. – Nie wiemy, co z nami będzie później – mówią. Tego jak na razie nie wiedzą też urzędnicy.

– Proszę zobaczyć, jak to teraz wygląda – mówi pani Wioletta. – Tu trzy łóżka, szafki, łóżeczko dla małej. Zabraliśmy też swoją lodówkę i kuchenkę. Jak się gotuje obiad, nie sposób wytrzymać, tak duszno. A mieliśmy ładne mieszkanie, i na co nam przyszło? Na razie to najbardziej pomogła nam pani radna Anna Gębal. Wstawiła się za nami w urzędzie. Bardzo jej za to dziękujemy.

Po tym, jak nadzór budowlany nakazał wykwaterować lokatorów z zagrożonej zawaleniem kamienicy przy Błońskiej, pani Wioletta z mężem Dariuszem i dwójką dzieci dostali od miasta pokój w internacie przy Młodowskiej. Podobnie, jak inni mieszkańcy kamienicy, mogą tam zostać jednak tylko do 15 sierpnia.

– Odkąd nas tu przeprowadzili, nikt się nie pokazał, nie zajrzał żeby spytać jak sobie radzimy. Nie wiadomo też, co będzie dalej – mówi pani Wioletta. – Mój synek codziennie pyta, kiedy wrócimy do domu, a ja mu mówię, że teraz nie mamy już domu. Bo co mam powiedzieć?

– W radiu prezydent Górny obiecywał, że mieszkania dla nas na pewno się znajdą, a teraz każą nam szukać stancji – Skarży się pani Iwona, która razem z mężem Danielem i 5-miesięcznym dzieckiem tez trafiła do internackiego pokoju. – Łatwo powiedzieć. Dzwoniliśmy w tyle miejsc i wszędzie to samo: "Z dziećmi, wykluczone”. To co? Mamy dzieci do przechowalni oddać?

– Bo nam najbardziej właśnie o dzieci chodzi. Nie możemy się z nimi tułać – wtóruje pani Wioletta. – Przecież to nie nasza wina, ze zostaliśmy bez dachu nad głową. Mieliśmy mieszkania i płaciliśmy za nie. Jedyne czego chcemy, to nie stać się bezdomnymi.

A od tego mieszkańcy walącej się kamienicy są o krok. Bo zarządca budynku naciska, aby podpisali rozwiązanie umowy najmu. – A wtedy co? – mówią rozgoryczeni ludzie. – Bez zameldowania, to tak jak byśmy przestali istnieć. Nie zapiszemy dzieci do przedszkola, nie dostaniemy zasiłku rodzinnego, nie będziemy mieć konta w banku... Po prostu wyrzuceni na margines bezdomni.

Henryk Gołębiowski, dyrektor wydziału infrastruktury urzędu miasta uspokaja, że zarządca (Przedsiębiorstwo Usług Mieszkaniowych) na razie nie będzie egzekwował rozwiązania umów, choć powinien. – Ale zważywszy na sytuację tych ludzi i to, jak im rozwiązanie umowy może skomplikować sytuację, myślę, że można z tym poczekać – mówi Golębiowski.

Dyrektor dodaje, że na razie nie ma dobrych wiadomości dla lokatorów. – Poprzez pełnomocnika wystąpiliśmy do właściciela kamienicy o zapewnienie lokali dla mieszkańców – mówi dyrektor. – Czekamy na odpowiedź. Bez tego mamy związane ręce, bo kamienica jest prywatna, nie miejska. Zobaczymy, co na to wszystko właściciel i będziemy ewentualnie podejmować jakieś dalsze kroki.

Jakie? Jeszcze nie wiadomo. Wiadomo za to, że wykwaterowani z kamienicy ludzie, do końca swojego pobytu w internatach, nie będą musieli ponosić żadnych opłat.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!