piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Chełm

Kary zamiast odszkodowań

Dodano: 24 lutego 2006, 19:28

Pani Bożena mieszka w Chełmie, a w rodzinnym Wereszczynie utrzymuje gospodarstwo po rodzicach. Z przykrością przyjęła od sąsiadów telefoniczną wiadomość, że pod naporem śniegu zawaliła się jej stodoła.

W takiej samej sytuacji znalazło się jeszcze co najmniej kilkanaście osób.
- Jedyną pociechą było to, że jak co roku ubezpieczyłam budynki - mówi pani Bożena. - Liczę więc na odszkodowanie.
W czasie tej zimy podobne szkody zgłosiło w chełmskim Inspektoracie PZU S.A. kilkunastu rolników. Oczywiście wszyscy byli ubezpieczeni. Bez tego nie mieli by czego u ubezpieczyciela szukać. Można jednak przypuszczać, że takich katastrof było więcej, ale z powodu niezapłacenia składki ubezpieczeniowej nie zostały zgłoszone.
Wszyscy rolnicy, który utrzymują ponad hektarowe gospodarstwa mają je obowiązkowo ubezpieczać. - Szacuję, że około 30 procent rolników nie ubezpiecza ani siebie, ani gospodarstw - mówi Adam Rychliczek, dyrektor Inspektoratu PZU w Chełmie. - Wynika to z niewiedzy, bądź biedy. Tak czy inaczej mogą być za to ukarani.
Nad przestrzeganiem obowiązku ubezpieczeniowego czuwa Fundusz Ubezpieczeniowy w Warszawie, a w terenie wójtowie i starostowie. System został tak pomyślany, że szefowie samorządów mają w tym swój interes. Po prostu część pieniędzy z kar odprowadzają do swoich budżetów.
- Nawet nie znam przepisu, który obligowałby mnie do egzekwowania należności rolników z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia - mówi Mirosław Świetlicki, wójt ze Żmudzi. - Jeśli nawet mam takie uprawnienia, to z nich nie korzystałem. Przy powszechnej biedzie na wsi byłoby to zresztą bardzo trudne i nieludzkie.
Kara za brak ubezpieczenia gospodarskich budynków to równowartość 100 euro. To w większości przypadków za dużo, by rolnik mógł ten ciężar udźwignąć. Może dlatego wójtowie czy starostowie nie kwapią się do tropienia nieubezpieczonych gospodarzy i gospodarstw. Świetlicki przyznaje, że powszechne ubezpieczenie budynków gospodarskich byłoby dobrodziejstwem. Miał już na swoim terenie pogorzelców, którzy nie ubezpieczyli swoich domów. Cały ciężar udzielenia im pomocy spadał wtedy na gminę. •

Składka na ubezpieczenie

Wysokość rocznej składki na ubezpieczenie murowanego budynku to równowartość 1,4 prom. jego wartości. Deklaruje ją sam
zainteresowany. W przypadku budynków drewnianych stawka zwiększa się o połowę. Łączna składka za dom mieszkalny i pozostałe budynki kosztowała panią Bożenę 45 zł.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!