sobota, 21 października 2017 r.

Chełm

Kierowcy pędzą, a piesi giną

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 kwietnia 2008, 18:20

W ciągu tygodnia pod kołami rozpędzonych samochodów zginęły cztery osoby. Może by przeżyli, gdyby kierowcy nie uciekli z miejsca zdarzenia.

Jednym z piratów okazał się policjant.

Winą za te wypadki policja obarcza nie tylko kierowców. - Przyczyną jest tutaj nie tylko nadmierna prędkość - mówi Marzena Skiba, rzecznik prasowy krasnostawskiej policji. - Często piesi, nawet idąc po prawidłowej stronie jezdni, nie są dostatecznie widoczni. Warto dla własnego bezpieczeństwa po zmroku założyć odblask czy włączyć latarkę.

Czarna seria rozpoczęła się tydzień temu. W niedzielę późnym wieczorem w miejscowości Wał na trasie z Krasnegostawu do Zamościa, kierujący mercedesem vito, 32-letni Zbigniew A. chciał wyprzedzić skręcający w lewo samochód. - Zjechał na pobocze. - Na nieszczęście, szedł tamtędy mężczyzna. Pieszy zginął na miejscu - mówi Marzena Skiba.

Następnego dnia w samo południe na ulicy Hrubieszowskiej w Chełmie zginął 83-latek. Przechodził przez jezdnię, kiedy wjechał w niego rozpędzony ford. - Jechał zbyt szybko. Świadczą o tym ślady hamowania - mówi Henryk Marciniak, rzecznik prasowy chełmskiej policji.

Do kolejnych wypadków doszło w czwartek i piątek. W obu przypadkach sprawcy zbiegli.

W okolicach Łopiennika w powiecie krasnostawskim samochód potrącił dwóch mężczyzn. Szli prawidłową stroną jezdni. Jeden z nich zginął na miejscu. Sprawca uciekł, zostawiając na szosie części swojego samochodu. - Na miejscu znaleźliśmy części forda, m.in. wentylator chłodnicy, lewy halogen oraz kilka elementów przedniej atrapy - dodaje Skiba.

O zdarzeniu policję poinformował Krzysztof D., kierowca osobowego busa, który jechał z Warszawy do Tomaszowa Lubelskiego. - Busiarz zauważył słaniającego się na nogach 46-letniego Bogusława M. - opowiada Skiba. - Zatrzymał się, aby udzielić mu pomocy. W tym czasie pasażerowie busa zauważyli, że na przeciwnym pasie ruchu leży ktoś jeszcze. To był 30-letni Dariusz S. Już nie żył.

34-letni mieszkaniec Potaszni (powiat krasnostawski) to kolejna ofiara wypadku drogowego. Doszło do niego w nocy z czwartku na piątek w miejscowości Suszeń. Pieszy zmarł po kilku godzinach od przewiezienia do szpitala. Sprawca nie zatrzymał się, chociaż połamane elementy z pojazdu rozrzucone były na prawie 120-metrowym odcinku jezdni.

Kierowcą okazał się 41-letni funkcjonariusz Posterunku Policji w Gorzkowie - młodszy aspirant Ryszard B.

Za ucieczkę z miejsca wypadku drogowego grozi 12 lat więzienia.

Niedziela - Wał (trasa Krasnystaw -Zamość) - mercedes vito potrącił Zbigniewa A., l. 32
Poniedziałek - Chełm - ford potrącił 83-latka
Czwartek - Łopiennik - zginął Bogusław M. (46 l.) i Dariusz S.
Piątek - Suszeń - WV passat potrącił pieszego.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Czytelniczka
sis
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Czytelniczka
Czytelniczka (14 kwietnia 2008 o 22:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Artykuł zawiera przekłamania dziennikarskie.
W treści jest "kierujący mercedesem vito, 32-letni Zbigniew A. chciał wyprzedzić skręcający w lewo samochód", a już na dole "mercedes vito potrącił Zbigniewa A., l. 32"?????
Następnie: że kierowca busa zobaczył "słaniającego się na nogach 46-letniego Bogusława M. " , który żył, a nie żył "To był 30-letni Dariusz S. Już nie żył". Natomiast na samym dole, że obaj zginęli "zginął Bogusław M. (46 l.) i Dariusz S."

Jak zginęli obaj to 5 ofiar, a nie 4.

I jak tu wierzyć mediom????
Rozwiń
sis
sis (14 kwietnia 2008 o 16:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kierowca to zawód (wyuczony lub wykonywany) a z artykułu wynika, że wypadki spowodowali kierujący pojazdami.
Jest zasadnicza różnica pomiędzy kierowcą a kierującym
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!