Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Chełm

30 grudnia 2017 r.
9:00

Kierowcy rozjeżdżają znaki drogowe. "Po każdym weekendzie to norma"

1 12 A A

Po świętach miejskim służbom drogowym przyszło naprawić kilka znaków pionowych. Czeka ich jeszcze wymiana dwóch staranowanych przez kierowców plastikowych pylonów. Twierdzą, że nie tylko po świętach, ale i po weekendach takie zadania to norma.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

– Zakup nowego pylonu wraz z jego zainstalowaniem to koszt rzędu 250 zł – mówi Krzysztof Tomasik, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Chełmie. – Rocznie uzupełniamy po około 10 takich urządzeń. Z kolei wymiana znaku drogowego kosztuje około 360 zł. Ważniejsze od kosztów jest jednak spowodowane przez wandali bądź nieuważnych kierowców zagrożenie dla ruchu drogowego.

– Jeśli chodzi o pylony, to najczęściej są niszczone na al. Piłsudskiego – mówi Sebastian Łukowiec, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Robót Drogowych, które do niedawna było odpowiedzialne za bieżące utrzymanie miejskich dróg w Chełmie. – W nieco mniejszym stopniu do podobnych dewastacji dochodzi także na ulicach Rejowieckiej, gdzie sprawcami bywają zmęczeni wielogodzinną jazdą kierowcy TIR-ów, ul. Ogrodowej oraz Reformackiej na wysokości wjazdu w ul. Armii Krajowej. Jeśli chodzi natomiast o znaki drogowe, to praktycznie niszczone są wszędzie, zazwyczaj podczas weekendów.

Tomasik i Łukowiec zastrzegają się, że dewastacje znaków mają różny zakres i nie zawsze trzeba je wymieniać. Czasami wystarczy je wyprostować i obrócić we właściwym kierunku. Każdorazowo wymaga to jednak wysłania na miejsce ekipy co też pociąga za sobą wymierne koszty.

– Zdarzało się, że jednego dnia wymieniliśmy pylon znaczący wysepkę z przejściem dla pieszych, a drugiego dnia już był roztrzaskany przez samochód lub wandala – dodaje Łukowiec. – Tymczasem to urządzenie składa się na poczucie bezpieczeństwa osób korzystających tak zabezpieczonego przejścia dla pieszych.

Tomasik podkreśla, że każdorazowo przypadki celowego, czy nieumyślnego uszkodzenia znaku, czy pylony zgłaszane są policji. Z uwagi na niemożność ustalenia sprawcy ta jednak często umarza postępowania w takich sprawach. Tak też było w związku ze zdarzeniem z października tego roku, kiedy to nieznany dotąd sprawca, nie wiadomo czym się kierując zniszczył pylony zainstalowane na całej długości ul. Lubelskiej.

– Do każdego takiego zdarzenia należy podejść indywidualnie – mówi Ewa Czyż, rzecznik chełmskiej policji. – Z uwagi na okoliczności każda taka sytuacja jest inna. Dochodzi do nich w różnych miejscach. Możemy mieć do dyspozycji nagranie z monitoringu bądź opierać się jedynie na ustaleniach policjantów, którzy prowadzą czynności wykrywacze w danej sprawie.

Zniszczenie, uszkodzenie, usuwanie, zasłanianie sygnałów i urządzeń ostrzegawczych zagrożone jest karą aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. W przypadku tego rodzaju wykroczeń sąd może też orzec obowiązek zapłaty równowartości zniszczonego lub uszkodzonego znaku bądź przywrócenia go stanu pierwotnego.

Czytaj więcej o:

Komentarze 12

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 31 grudnia 2017 o 17:06
nie dość żę drogi wąskie to jeszcze zamalowane i obsłubkowane ale już wyczyścić z brudu i zebrać błota nie ma komu np. Krasnystaw koło cukrowni SYF OD LAT
Avatar
mug / 31 grudnia 2017 o 11:44
undefined napisał:
Bo znaków u nas jest za dużo! Według mnie można ok. 50% znaków zlikwidować "od ręki"! TU na zdjęciach - po co stawiać znaki na wysepkach? W Polsce jest ruch prawostronny i wiadmo, że trzeba ją objechać z prawej strony. A wysepki zwykle są "obmalowane". Po co znak "koniec pierwszeństwa przejazdu" gdy zaraz zanim stoi znak "Ustąp pierwszeństwa przejazdu"? Przecież oznaczają w zasadzie to samo! Wiele dróg osiedlowych można by przyporządkować ogólnej zasadzie skrzyżowań "z prawej ma pierwszeństwo" z :strefą 30" a tymczasem często stoi las znaków! Można by mnożyć takie sytuacje!
 Najgłupszy wywód na temat znaków jaki kiedykolwiek pojawił się na świecie. Oby się "nie mnożyły".
 Najgłupszy wywód na temat znaków jaki kiedykolwiek pojawił się na świecie. Oby się "nie mnożyły". rozwiń
Avatar
Gość / 30 grudnia 2017 o 21:24
Przestrzegać! To mają ludzie robić. A jak ci nie pasi, to szoruj z buta.
Avatar
Gość / 30 grudnia 2017 o 15:49
nie jest tajemnicą ,że w naszym durnym kraju zgodnie z durną tradycją jest najwięcej znaków drogowych ,powtarzanych z uporem maniaka co rusz ,rejony dróg dla chamskiego zysku zas..rywaja tym żelaznym szmelcem całe pobocza ,i jeszcze mają pretensje ,że ludzie niszczą ,a co mają robic?
Avatar
Gość / 30 grudnia 2017 o 14:29
Bardzo często problemem są bezmyślnie zaprojektowane drogi, a w szczególności zbyt ciasne skrzyżowania - jadąc tam ciężarówką bardzo łatwo zawadzić o jakiś znak czy słupek.
Avatar
miki / 30 grudnia 2017 o 12:02
a po ch... wymieniać dobre znaki?  kilka dni temu zamienili dobry na dobry
Avatar
Gość / 30 grudnia 2017 o 09:38
Bo znaków u nas jest za dużo! Według mnie można ok. 50% znaków zlikwidować "od ręki"! TU na zdjęciach - po co stawiać znaki na wysepkach? W Polsce jest ruch prawostronny i wiadmo, że trzeba ją objechać z prawej strony. A wysepki zwykle są "obmalowane". Po co znak "koniec pierwszeństwa przejazdu" gdy zaraz zanim stoi znak "Ustąp pierwszeństwa przejazdu"? Przecież oznaczają w zasadzie to samo! Wiele dróg osiedlowych można by przyporządkować ogólnej zasadzie skrzyżowań "z prawej ma pierwszeństwo" z :strefą 30" a tymczasem często stoi las znaków! Można by mnożyć takie sytuacje!
Bo znaków u nas jest za dużo! Według mnie można ok. 50% znaków zlikwidować "od ręki"! TU na zdjęciach - po co stawiać znaki na wysepkach? W Polsce jest ruch prawostronny i wiadmo, że trzeba ją objechać z prawej strony. A wysepki zwykle są "obmalowane". Po co znak "koniec pierwszeństwa przejazdu" gdy zaraz zanim stoi znak "Ustąp pierwszeństwa przejazdu"? Przecież oznaczają w zasadzie to samo! Wiele dróg osiedlowych można by przyporządkować ogólnej zasadzie skrzyżowań "z prawej ma pierwszeństwo"... rozwiń
Avatar
Gość / 30 grudnia 2017 o 09:33
A miejsca po ściętych słupach osłonięte rurami hydraulicznymi to norma.Co brak kasy z OC sprawcy na naprawę? Słupa chyba nie ścina nieznany sprawca!
Avatar
Karol / 30 grudnia 2017 o 09:24
undefined napisał:
Normą jest zdziczenie i niszczenie mienia? Bezkarność wobec takich zachowań?! Do tego doszło po latach rozmydlania norm społecznych.
 w państwie gdzie  jest podobno 98 % katolików ?
Avatar
Gość / 30 grudnia 2017 o 09:03
Normą jest zdziczenie i niszczenie mienia? Bezkarność wobec takich zachowań?! Do tego doszło po latach rozmydlania norm społecznych.
Avatar
Gość / 31 grudnia 2017 o 17:06
nie dość żę drogi wąskie to jeszcze zamalowane i obsłubkowane ale już wyczyścić z brudu i zebrać błota nie ma komu np. Krasnystaw koło cukrowni SYF OD LAT
Avatar
mug / 31 grudnia 2017 o 11:44
undefined napisał:
Bo znaków u nas jest za dużo! Według mnie można ok. 50% znaków zlikwidować "od ręki"! TU na zdjęciach - po co stawiać znaki na wysepkach? W Polsce jest ruch prawostronny i wiadmo, że trzeba ją objechać z prawej strony. A wysepki zwykle są "obmalowane". Po co znak "koniec pierwszeństwa przejazdu" gdy zaraz zanim stoi znak "Ustąp pierwszeństwa przejazdu"? Przecież oznaczają w zasadzie to samo! Wiele dróg osiedlowych można by przyporządkować ogólnej zasadzie skrzyżowań "z prawej ma pierwszeństwo" z :strefą 30" a tymczasem często stoi las znaków! Można by mnożyć takie sytuacje!
 Najgłupszy wywód na temat znaków jaki kiedykolwiek pojawił się na świecie. Oby się "nie mnożyły".
 Najgłupszy wywód na temat znaków jaki kiedykolwiek pojawił się na świecie. Oby się "nie mnożyły". rozwiń
Avatar
Gość / 30 grudnia 2017 o 21:24
Przestrzegać! To mają ludzie robić. A jak ci nie pasi, to szoruj z buta.
Avatar
Gość / 30 grudnia 2017 o 15:49
nie jest tajemnicą ,że w naszym durnym kraju zgodnie z durną tradycją jest najwięcej znaków drogowych ,powtarzanych z uporem maniaka co rusz ,rejony dróg dla chamskiego zysku zas..rywaja tym żelaznym szmelcem całe pobocza ,i jeszcze mają pretensje ,że ludzie niszczą ,a co mają robic?
Avatar
kłopotliwe2% / 30 grudnia 2017 o 15:16
-1
Karol napisał:
undefined napisał:
Normą jest zdziczenie i niszczenie mienia? Bezkarność wobec takich zachowań?! Do tego doszło po latach rozmydlania norm społecznych.
w państwie gdzie  jest podobno 98 % katolików ?
 Te 2% dziczy to dzicz "specjalnej troski"? Tu świetnie widać, jakie koszty społeczne ponosimy jako społeczeństwo wskutek działania lewactwa.
Avatar
Gość / 30 grudnia 2017 o 14:29
Bardzo często problemem są bezmyślnie zaprojektowane drogi, a w szczególności zbyt ciasne skrzyżowania - jadąc tam ciężarówką bardzo łatwo zawadzić o jakiś znak czy słupek.
Avatar
miki / 30 grudnia 2017 o 12:02
a po ch... wymieniać dobre znaki?  kilka dni temu zamienili dobry na dobry
Avatar
Gość / 30 grudnia 2017 o 09:38
Bo znaków u nas jest za dużo! Według mnie można ok. 50% znaków zlikwidować "od ręki"! TU na zdjęciach - po co stawiać znaki na wysepkach? W Polsce jest ruch prawostronny i wiadmo, że trzeba ją objechać z prawej strony. A wysepki zwykle są "obmalowane". Po co znak "koniec pierwszeństwa przejazdu" gdy zaraz zanim stoi znak "Ustąp pierwszeństwa przejazdu"? Przecież oznaczają w zasadzie to samo! Wiele dróg osiedlowych można by przyporządkować ogólnej zasadzie skrzyżowań "z prawej ma pierwszeństwo" z :strefą 30" a tymczasem często stoi las znaków! Można by mnożyć takie sytuacje!
Bo znaków u nas jest za dużo! Według mnie można ok. 50% znaków zlikwidować "od ręki"! TU na zdjęciach - po co stawiać znaki na wysepkach? W Polsce jest ruch prawostronny i wiadmo, że trzeba ją objechać z prawej strony. A wysepki zwykle są "obmalowane". Po co znak "koniec pierwszeństwa przejazdu" gdy zaraz zanim stoi znak "Ustąp pierwszeństwa przejazdu"? Przecież oznaczają w zasadzie to samo! Wiele dróg osiedlowych można by przyporządkować ogólnej zasadzie skrzyżowań "z prawej ma pierwszeństwo"... rozwiń
Avatar
Gość / 30 grudnia 2017 o 09:33
A miejsca po ściętych słupach osłonięte rurami hydraulicznymi to norma.Co brak kasy z OC sprawcy na naprawę? Słupa chyba nie ścina nieznany sprawca!
Avatar
Gość / 30 grudnia 2017 o 09:25
-1
Kierowcy wiedzą gdzie znaków jest za dużo i w czynie społecznym je usuwają. Więc może te matołki co w kółko ustawiają coraz więcej znaków może chwilę się zastanowią nad zasadnością ich ustawiania. Nigdzie na świecie nie ma tylu znaków na 100 metrach długości drogi co w Polsce. A bywają miejsca że na długości 100 metrów stoi 20 znaków.
Zobacz wszystkie komentarze 12

Skomentuj

Komentujesz jako Gość
Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Samochód spadł z nasypu. Nie żyje 18-latka
TRAGEDIA

Samochód spadł z nasypu. Nie żyje 18-latka 0 0

Tragiczny wypadek w Rudniku k. Lublina. Nie żyje 18-letnia kobieta.

Rzecznik Praw Obywatelskich chce kontroli przejścia granicznego w Terespolu

Rzecznik Praw Obywatelskich chce kontroli przejścia granicznego w Terespolu 0 2

Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do komendanta głównego Straży Granicznej o kontrolę praktyk stosowanych na przejściu granicznym w Terespolu. Zwłaszcza wobec cudzoziemców poszukujących w Polsce ochrony przed prześladowaniami w swoich krajach.

Dzieje Puław: Losy kościoła włostowickiego  po najeździe szwedzkim
HISTORIA

Dzieje Puław: Losy kościoła włostowickiego po najeździe szwedzkim 7 0

Najazd szwedzki przyniósł, oprócz zniszczeń pałacu, także ograbienie i zniszczenie kościoła we Włostowicach. Szalejąca w dwa lata później zaraza, której początek datuje się na 24 sierpnia 1708 r., zdziesiątkowała mieszkańców, a dużą część pozostałych przy życiu wypędziła do lasów.

Wisła Puławy gra z liderem tabeli

Wisła Puławy gra z liderem tabeli 2 0

Humory w Puławach mocno się ostatnio poprawiły. Tak samo, jak pozycja w tabeli. Po bardzo trudnym początku rundy wiosennej Wisła wygrała dwa ostatnie mecze i odskoczyła od drużyn zagrożonych spadkiem. W sobotę na stadionie MOSiR zamelduje się lider tabeli GKS Jastrzębie. Zawody rozpoczną się o godz. 17

Zaparkował auto i poszedł do domu. Wkrótce nad miastem pojawiła się łuna ognia

Zaparkował auto i poszedł do domu. Wkrótce nad miastem pojawiła się łuna ognia 2 5

Łuna ognia pojawiła się w nocy nad Rykami. Na jednym z parkingów palił się samochód.

Samochód był wtedy szczytem marzeń. Jak podróżowaliśmy w PRL-u?
MAGAZYN

Samochód był wtedy szczytem marzeń. Jak podróżowaliśmy w PRL-u? 10 4

Przez wiele lat samochód był dla wielu Polaków szczytem marzeń. Władysław Gomułka uważał zresztą, że samochody są dla burżujów, dlatego stawiał na transport zbiorowy. I jeździliśmy stłoczeni w wagonowej toalecie lub na korytarzu albo byliśmy skazani na łaskę i niełaskę kierowcy PKS-u, który mógł nas nie wpuścić do autobusu. Dziś większość z nas korzysta z własnego samochodu. I stoimy w korkach...

Wystawa "Archipelag Wysp Przedziwnych" w DDK Węglin

Wystawa "Archipelag Wysp Przedziwnych" w DDK Węglin 1 0

Co Gdzie Kiedy. Dzielnicowy Dom Kultury Węglin (ul. Judyma 2a) zaprasza na wernisaż wystawy prac nagrodzonych w V Miejskim Konkursie Plastycznym Archipelag Wysp Przedziwnych. Otwarcie ekspozycji już w poniedziałek, 23 kwietnia o godz. 17.

Pogoda na sobotę. W regionie zapowiada się ciepły dzień

Pogoda na sobotę. W regionie zapowiada się ciepły dzień 0 0

Zapowiada się piękny, wiosenny dzień w naszym regionie.

Motor gra z ostatnim w tabeli JKS Jarosław

Motor gra z ostatnim w tabeli JKS Jarosław 6 4

Jak nie z JKS, to z kim? Motor w sobotę o godz. 17 zagra na wyjeździe z ostatnim zespołem w tabeli. Po raz pierwszy po zwolnieniu Marcina Sasala rolę pierwszego trenera będzie pełnił Piotr Zasada, który we wtorek zastąpił dotychczasowego szko-leniowca.

Kierowcy rozjeżdżają żółwie. " To gatunek narażony na wyginięcie"

Kierowcy rozjeżdżają żółwie. " To gatunek narażony na wyginięcie" 12 3

- Prosimy o rozważną jazdę na drogach, ponieważ żółwie błotne (samce) rozpoczęły swoją migrację - apeluje Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Lublinie

Wystawa "Mój Świat" w Galerii Krańcowej
21 kwietnia 2018, 12:00

Wystawa "Mój Świat" w Galerii Krańcowej 1 0

Co Gdzie Kiedy. Galeria Krańcowa (DDK Bronowice, ul. Krańcowa 106) zaprasza na wernisaż wystawy pokonkursowej XXIII Międzynarodowego Konkursu Plastycznego Mój Świat. Wydarzenie odbędzie się w sobotę, 21 kwietnia o godz. 12.

Działkowicze wrócili nad jeziora, a śmieci do lasu
PROBLEM

Działkowicze wrócili nad jeziora, a śmieci do lasu 0 12

Gmina Ludwin Jak co roku, wrócił problem śmieci nad jeziorami. Nie wszyscy właściciele działek rekreacyjnych podpisali umowy na wywóz odpadów, więc śmieci wyrzucają do lasów i rowów.

GKS Tychy – Górnik Łęczna 2:0. Rzut karny podciął im skrzydła

GKS Tychy – Górnik Łęczna 2:0. Rzut karny podciął im skrzydła 10 10

PIŁKARSKA NICE I LIGA Zespół trenera Bogusława Baniaka mimo dobrej gry i kilku dogodnych okazji do zdobycia bramki przegrał w Tychach z tamtejszym GKS. Katem „zielono-czarnych” okazał się Kamil Zapolnik, który zdobył obie bramki dla gospodarzy

Przebudowa ważnego ronda stanęła pod znakiem zapytania. Poszło o pieniądze

Przebudowa ważnego ronda stanęła pod znakiem zapytania. Poszło o pieniądze 34 21

Pod znakiem zapytania stanęła przebudowa ronda przy Gali wraz z mostem na ul. Fabrycznej. W piątek okazało się, że w miejskiej kasie jest za mało pieniędzy na tę inwestycję. Najtańsza firma zażyczyła sobie prawie dwa razy więcej pieniędzy, niż ma do wydania Ratusz

Do menu wprowadza je coraz więcej restauracji. Modne makarony
KUCHNIA

Do menu wprowadza je coraz więcej restauracji. Modne makarony 7 0

Coraz więcej restauracji wprowadza makarony do menu. Na talerzach pojawiły się nowe, intrygujące gatunki. Od wspaniałego casarecce, przez rozkoszne pizzi po strozapretti

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.