środa, 18 października 2017 r.

Chełm

Kolejarze podzielili Dorohusk na pół.

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 maja 2004, 21:00

Autobusy i ciężarówki z Dorohuska do Dorohuska jeżdżą przez Chełm. Nadkładają przy tym około 50 kilometrów. Reszta zmotoryzowanych ma lepiej - tylko 10 kilometrów objazdu polnymi drogami.

Mieszkańcy mają kłopoty od maja. Wtedy kolejarze rozpoczęli remont przejazdu kolejowego w Dorohusku. Mają skończyć w lipcu. - Objazdem polnymi drogami jedzie się w tumanach kurzu - skarży się Andrzej Zakrzewski. - A jeśli z przeciwka jedzie drugi samochód, to aby się wyminąć trzeba zjechać na pobocze, ocierając się o gałęzie. Już porysowałem karoserię.
- Sześć moich samochodów z pieczywem codziennie nadkłada drogi - wtóruje Mieczysław Kobelski, który w Dorohusku prowadzi piekarnię. - Chleb wożą w tumanach kurzu. A wystarczyło obok przejazdu ułożyć trochę betonowych płyt,
by torowisko było przejezdne.
Kobelski ma żal do drogowców, kolejarzy i wójta gminy, że nie potrafili w porę się dogadać. Nie może zrozumieć, że robotnicy pracują tylko na jedną zmianę. - Wykonawcy się nie spieszy, a ludzie cierpią - dodaje.
- Ten remont aż się prosił - odpowiada Stanisław Maksymiuk, wójt gminy Dorohusk. - Ale o jego rozpoczęciu kolejarze powiadomili nas zaledwie tydzień wcześniej. Dlatego nie starczyło czasu na ułożenie płyt obok remontowanego przejazdu.
Kolej twierdzi, że prowizoryczny przejazd byłby za drogi a ruch zakłócałyby prace budowlane. - Przekonaliśmy do tego zarządców dróg. Zgodzili się na objazdy - mówi Paweł Wójtowicz, dyrektor Zakładu Linii Kolejowych PKP w Lublinie, który przeprowadza remont.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!