sobota, 3 grudnia 2016 r.

Chełm

Kosztowny błąd chełmskich władz

Dodano: 25 września 2001, 23:14

Kiedy przed dwoma laty na wniosek Zarządu Miasta
w centrum Chełma wprowadzano płatne strefy parkowania, radni - poza nielicznymi wyjątkami - zgodnie podnieśli ręce do góry. Nie pomagały protesty mieszkańców wyrażane w lokalnych mediach, ani argumenty przeciwników. Teraz samorząd chce się wycofać ze swojej poprzedniej decyzji. Miasto straciło na tym 27 tys. zł.

Na chełmskiej Starówce wyznaczono blisko 300 miejsc postojowych. Na początku trzeba je było wytyczyć, urządzić, oznakować. Ich liczba zmniejszała się w miarę planowanych wcześniej modernizacji i remontów ulic. Za każdą rozpoczętą godzinę postoju kierowcy płacili 1 zł. Raczej powinni płacić, ponieważ każdy kombinował jak mógł, aby zaparkować choć metr od zakazanego miejsca. Zamiast usprawnienia ruchu, na ulicach stało się jeszcze ciaśniej i niebezpieczniej. Popularny stał się w mieście sposób "na ołówek”. Krzyżyki na kartach parkingowych zaznaczano ołówkiem po to, aby następnie je zetrzeć i użyć ponownie. Kilkuset miejsc postojowych i praworządności kierowców pilnowało czterech, zatrudnionych na etatach, parkingowych. W międzyczasie trzech zwolniono wypłacając należne odprawy. Dzisiaj na placu działa dwóch. Jaka była i jest ich skuteczność?

Kontrolerzy zarejestrowali ponad 11 tys. nieprawidłowo zaparkowanych pojazdów. Udało się wyegzekwować należność (9 zł kary) od ponad 4,2 tys. kierowców. Ponad 6 tys. nie zapłaciło i wydaje się, że są niewielkie szanse na egzekucję tych długów. Raz ze względu na długotrwałą i mało skuteczną procedurę, dwa - ze względu na koszty. Tylko na upomnienia zawiadujący parkingami Zarząd Dróg Miejskich wydał 7 tys. zł. Przewaga kosztów nad przychodami za 7 miesięcy tego roku wynosi 27 tys. zł. Ryszard Różycki, dyrektor ZDM jest jednak zdania, że ten niedobór pokryją dłużnicy. Władze miasta natomiast pomału wycofują się z podjętej wcześniej decyzji. Ich intencją jest, aby od kwietnia przyszłego roku za miejsca postojowe w centrum Chełma nie trzeba było płacić.
Zamość nie dopłaca do swoich parkingów. - Nie wyobrażam sobie, abym musiał dopłacić choć złotówkę - mówi Leszek Kielin, dyrektor Zarządu Dróg Grodzkich w Zamościu. - Miejsce kosztuje u mnie 2 zł za godzinę. Od każdego biletu mam co najmniej 1,5 zł zysku. Kontrolerzy prowadzą własną działalność gospodarczą, płacę im 20 gr od każdego sprzedanego biletu. Najdroższa jest egzekucja długów, ale w finale i tak firma wychodzi na swoje.
Na ten temat wypowiedzą się dzisiaj, 26 września, radni Rady Miejskiej w Chełmie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO