niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Chełm

Krasnystaw: Skoczył do Wieprza i nie wypłynął

Dodano: 28 czerwca 2010, 14:15
Autor: (sad)

Od nocy z piątku na sobotę trwają poszukiwania 23-latka, który skoczył z mostu do Wieprza. W akcji poszukiwawczej biorą udział płetwonurkowie z Lublina.

W nocy z piątku na sobotę na policję zadzwonił zdenerwowany młody mężczyzna. Powiedział, że jego kolega 23-letni Paweł B. skoczył z mostu do Wieprza. Wypłynął po drugiej stronie mostu, ale potem zniknął mu z oczu. Twierdził, że próbował go szukać, ale bez powodzenia.

Na miejsce szybko pojechali ratownicy, jednak na próżno szukali śladu po 23-latku. Od niedzieli w poszukiwaniach bierze też udział ekipa strażackich płetwonurków z Lublina.

– Poszukiwania trwają. Będziemy je prowadzić aż do skutku – zapowiada Jacek Deptuś z krasnostawskiej policji.

Do końca nie wiadomo, co działo się na moście w piątkowo-sobotnią noc. Prawdopodobnie w grę wchodziła młodzieńcza brawura lub zakład. Jak ustaliła policja, zarówno zaginiony, jak i jego kolega, przed feralnym zdarzeniem pili alkohol.
Czytaj więcej o:
GOŚĆ
znajoma
Gość
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

GOŚĆ
GOŚĆ (28 września 2010 o 21:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Każdy kto znał Pawła to wie że sam nie wskoczył do Wieprza tylko ktoś mu w tym pomógł a wszyscy wiemy z kim on był tego dnia!!!
Rozwiń
znajoma
znajoma (24 września 2010 o 13:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
znałam Pawła od dziecka i nie wierze i nigdy w to nie uwierzę że skoczył sam!!!
Rozwiń
Gość
Gość (11 września 2010 o 22:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy wiadomo co z Pawłem?
Rozwiń
nikol
nikol (7 września 2010 o 16:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
sluchajcie latwo pisac ale kto go znal sam wie to chlopak z mojego bloku znam jego cala rodzine mili i spokoini ludzie a on naprawde byl grzecznym i uczynnym chlopakiem niewierze w to zeby pil a jak juz to moze lyka i napewno sam nie wskoczyl do tego wieprza napewno nie nie wiadomo co sie stalo i pewnie sie niedowiemy mozemy sie domyslac a z zeznan kolegi to wiadomo co moze byc pawel sie juz nie obroni ale kolega moze teraz bajki policj opowiadac a ona to lyknie bo nie ma dowodow.ale moze znajdzie sie ktos co cos widzial i prawda wyjdzie na jaw jak naprawde bylo bo brak go wsrud nas a biedna matka pomyslcie o tym....
Rozwiń
Aga
Aga (17 sierpnia 2010 o 16:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja w to nie wierzę to nie możliwe.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!