niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Chełm

Krasnystaw: Wysoki sąd po kielichu

Dodano: 7 grudnia 2010, 18:24

Sędzia Marta B. dwa razy piła w pracy, raz przyszła już wstawiona. Za karę przeniesiono ją do innego sądu. Ale minister sprawiedliwości chce usunąć sędzię z zawodu. Sprawa lada dzień trafi do Sądu Najwyższego.

Według zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędzia z Krasnegostawu była w pracy pod wpływem alkoholu aż trzykrotnie, z czego dwa razy piła w sądzie.

Pod koniec maja 2008 roku rozpoznawała sprawy w wydziale cywilnym. Około godz. 11. niespodziewanie wyszła z sądu. Musiał zastąpić ją kolega. Wróciła po dwóch godzinach. Szefowa wyczuła w jej gabinecie woń alkoholu. Marta B. miała czerwoną twarz i przekrwione oczy. Jej zwierzchnicy podejrzewali, że jest nietrzeźwa, ale Marta B. nie chciała zbadać się alkomatem.

Miesiąc później Marta B. stwierdziła na sali rozpraw, że nie będzie rozpoznawała sprawy spadkowej. Rozmawiając z protokolantką rzuciła aktami o biurko. Prezes sądu wyczuł od niej zapach alkoholu. Sędzi plątał się język, ale i tym razem nie chciała dmuchać w alkomat. Stwierdziła, że to uwłacza jej godności.

6 lutego ub. roku Marta B. sądziła normalnie. Ale po rozpoznaniu 6 spraw odwołała kolejne "z powodu choroby”. Pracownik sądu zastał ją potem w jej gabinecie. Była w kurtce, siedziała w fotelu przy otwartym oknie. Pytana o rozprawy odpowiedziała: "Odwołane”. Mówiła bełkotliwie i niezrozumiale. Po godzinie 15. okazało się, że wciąż jest w budynku sądu. Do domu odwiózł ją protokolant.

Podczas procesu dyscyplinarnego Marta B. zaprzeczała, że była w pracy pod wpływem alkoholu. Sąd Apelacyjny w Lublinie nie dał jej wiary. We wrześniu uznał, że naruszyła godność sędziego. – Ukarano ją przeniesieniem na inne miejsce służbowe – mówi Cezary Wójcik, rzecznik SA w Lublinie.

Sędziowie uznali, że taka kara wystarczy, bo Marta B. ma długi staż pracy i nigdy nie była karana dyscyplinarnie. Innego zdania jest minister sprawiedliwości. Do sądu wpłynęło jego odwołanie od lubelskiego wyroku. Zdaniem ministra Krzysztofa Kwiatkowskiego, Ewa B. nie ma nawet minimalnych kwalifikacji moralnych i powinna być wydalona z zawodu. Lada dzień akta jej sprawy trafią do Sądu Najwyższego, który rozpozna odwołanie.

Z wyrokiem sądu dyscyplinarnego nie zgadza się też Marta B. Chce uniewinnienia.

Czytaj więcej o:
sisi
Maniek
condor
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

sisi
sisi (30 stycznia 2011 o 10:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
w innych mniej zamoznych rodzinach jesli ma sie dzieci to wkracza opieka spoleczna bo to patologiczna rodzina a tu choroba alkoholowa spowodowana stresem.
Rozwiń
Maniek
Maniek (29 stycznia 2011 o 11:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przecież ona wali gaz od x czasu i nawalona chodzi po ulicach, kryją ją jak mogą a raczej mogli, przebrała miarę, dobra z niej kobieta ale powinna się leczyć
Rozwiń
condor
condor (9 grudnia 2010 o 14:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Za pijaństwo w pracy DYSCYPLINARKA, czy sedziów to nie dotyczy,koledzy ją ukarali ,przeniesienie do innego sądu żeby dalej piła w pracy,obłudnicy.
Rozwiń
Gość
Gość (8 grudnia 2010 o 17:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z artykułu wynika, że to regularna alkoholiczka, która nie panuje nad niczym. Kilka razy nie dała się przebadać alkomatem. Jakim prawem to indywiduum jeszcze pracuje jako sędzia ? W normalnej robocie wywalono by ją na zbity pysk w ciągu kwadransa. No, ale ona ma IMMUNITET.
Czy w Polsce brakuje sędziów, którzy by zastąpili tę alkoholiczkę ? Podobno mamy 2 miliony bezrobotnych. Chyba znajdzie się co najmniej 1 sędzia (który do roboty przyjdzie trzeźwy).
Rozwiń
witles ceilig
witles ceilig (8 grudnia 2010 o 16:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak widać alkoholizm dotyka CZŁOWIEKA niezależnie od tego jaki zawód wykonuje.
Problem w tym, że niewielu alkoholików potrafi się do swojej choroby alkoholowej przyznać.

Ciekawym jest twierdzenie tej pani, że badanie alkomatem "uwłacza jej godności", jakby stan do którego się doprowadziła tej godności nie uwłaczył.
No cóż prawda boli i nie każdy potrafi znieść ten ból.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!