poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Chełm

Kręci się wybuchowy interes na bazarach

Dodano: 29 grudnia 2002, 21:50

Nie wszyscy sprzedawcy <br />
informują, że działają zgodnie <br />
z prawem. Nie mają w tym interesu... (Joan
Nie wszyscy sprzedawcy
informują, że działają zgodnie
z prawem. Nie mają w tym interesu... (Joan

Wielu sprzedawców ignoruje zakaz sprzedaży materiałów wybuchowych dzieciom. Dwunastoletni Mateusz i trzynastoletni Bartek bez żadnego problemu kupili fajerwerki w jednej z chełmskich hurtowni. Petardy sprzedawane są dzieciom także na targowiskach
i pod supermarketami.

- Nasi koledzy też kupują - mówi Bartek. - W sklepach nie chcą petard za bardzo sprzedawać. Ale w hurtowni albo na targu to o nic nie pytają. Ten pan z hurtowni mówił tylko, żeby nie strzelać pod jego bramą. No to pójdziemy na osiedle...
Właściciel hurtowni, u którego zaopatrzyli się Mateusz i Bartek, nie chce ujawnić swojego nazwiska. Tłumaczy, że dzieci mogą kupić
u niego tylko niegroźne akcesoria. Które są niegroźne? O tym decyduje sam sprzedawca.
- Prawo mówi bardzo ogólnie
o zakazie sprzedaży materiałów wybuchowych nieletnim - wyjaśnia. - Dlatego my sami dzielimy materiały na takie, które można sprzedać dzieciom i te, które mogą kupić tylko dorośli. Dużych rakiet czy rakietek pistoletowych na pewno bym dziecku nie sprzedał.
Podobną praktykę stosuje się na targowiskach. Jeden z handlarzy podzielił towar na dwie części. Fajerwerki "większego kalibru” mogą kupić tylko dorośli. Zwykłe petardy
i małe rakietki także dzieci. Dlaczego?
- Małe petardy nie mogą być groźne - uważają sprzedający.
Z takim stwierdzeniem nie godzą się lekarze. Według nich w ręku dziecka groźna może być nawet najmniejsza petarda.
- W pewnych okolicznościach zwykła zapałka może doprowadzić do nieszczęścia, a co dopiero materiał wybuchowy - mówi Wiesław Przyszlak, chirurg z Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie. - Na szczęście w tym roku nie mieliśmy żadnych wypadków spowodowanych fajerwerkami. Miejmy nadzieję, że nie będzie ich także w sylwestra.
W przypadku przedwczesnego wybuchu petardy na oparzenie lub zranienie najbardziej narażone są dłonie i twarz nieostrożnego piromana. W najgorszym wypadku może dojść do utraty palców, wzroku lub słuchu.
Nie wszyscy wiedzą, jak obchodzić się z fajerwerkami. Czasami amatorzy sztucznych ogni nie mogą zapoznać się z instrukcją, bo jej po prostu... nie ma. Na targowiskach niektórzy sprzedawcy byli zdziwieni uwagą, że dołączanie do fajerwerków instrukcji w języku polskim jest bezwzględnie wymagane przez prawo.
- Znam dobrze obsługę sprzedawanych przeze mnie materiałów i w razie potrzeby udzielam klientom informacji - tłumaczył jeden
z handlarzy. Nie wszyscy jednak mogą się taką wiedzą pochwalić. W specjalistycznej hurtowni dwóch ekspedientów miało skrajnie odmienne zdania na temat sposobu użycia jednej z petard. Wątpliwości rozwiała lektura instrukcji. Żaden ze sprzedawców... nie miał racji.

Cennik

Petardy "trzyhukowe” - 20-30 gr za sztukę
Rzymskie ognie - 1-2 zł za 30 sztuk
Rakietki małe - 9 -12 zł za opakowanie
Duże rakiety - 45 zł za cztery sztuki
Zestawy fajerwerków - 25-60 zł
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!