czwartek, 19 października 2017 r.

Chełm

Krowy z Weremowic ryczą o pomoc

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 grudnia 2007, 21:10

W okolicach Weremowic wałęsa się stado głodnych i wycieńczonych krów. Ich właściciel nie reaguje na wezwania do zaopiekowania się zwierzętami.

Wczoraj sprawa trafiła do prokuratury.

Krowy i trzy konie, które również są wypuszczane samopas, należą do Stefana D. Jego gospodarstwo już dawno popadło w ruinę.

- Dopóki obory się nie pozawalały, trzymał w nich zwierzęta - mówi jeden z sąsiadów. - Teraz szwendają się po okolicznych polach, niczym bizony na prerii.
Inny sąsiad opowiada, jak na jego własnym podwórku ogier Stefana D. o mało go nie stratował. Żaden z mieszkańców Weremowic, wypowiadając się o Stefanie D.,
nie chce przedstawić się z imienia i nazwiska. Ich sąsiad ma opinię człowieka nadużywającego alkoholu i agresywnego.

- Ten rolnik wypuszcza swoje zwierzęta samopas, bo nie ma ich już gdzie trzymać, ani czym karmić - mówi Paweł Ciechan, sekretarz gminy Chełm. - A kiedy zapytałem go, czy nie żal mu zwierząt koczujących pod gołym niebem w deszczu czy śniegu odpowiedział, że sarna też tak żyje i jej to nie szkodzi.

Urzędnicy z gminy wielokrotnie namawiali Stefana D., aby sprzedał stado. Wynajdywano mu nawet kupców gotowych natyczmiast nabyć krowy i konie. Bywało, że nawet godził się i gwarantował to własnym podpisem. Kiedy jednak przychodziło co do czego rejterował albo ustalał zaporowe ceny.

Wczoraj przegonił z podwórka weterynarza, który miał wydać opinię o stanie zwierząt.

Lekarz ma tam wrócić, ale już w policyjnej asyście. Również wczoraj Wiesław Kociuba, wójt gminy Chełm, złożył w prokuraturze doniesienie o znęcaniu się nad zwierzętami.

Wizytujący gospodarstwo Stefana D. urzędnicy, policjanci czy weterynarze muszą mieć szczęście, aby zastać jego zwierzęta. Gospodarz wypędza je przed nimi daleko w pola. Raz zdarzyło się nawet, że stado przywędrowało pod budynek Urzędu Gminy.

Z Ustawy o ochronie zwierząt

Znęcanie się nad zwierzętami to zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania im bólu lub cierpień, a w szczególności utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w stanie rażącego niechlujstwa oraz w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji. Grozi za to kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Dominik
night-mare
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Dominik
Dominik (13 grudnia 2007 o 10:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
night-mare napisał:
To powinni pozamykać większość "CHodowców" koni rzeźnych. To dopiero jest masakra - konie po brzuchy w gnoju, ani źdźbła słomy, nogi popętane sznurkiem do prasy do podcięcia ścięgien, bo "panie, a to sk***** ściółkę zgrzebują". Pierwszy raz w życiu wychodzą na dwór jak mają ok.roku i się je pakuje na ciężarówkę handlarza. Wcześniej nie wychodzą, bo po co...? A biznes się kręci...


Świeta prawda zgadzam sie w 100%
Rozwiń
night-mare
night-mare (13 grudnia 2007 o 09:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
w stanie rażącego niechlujstwa...


To powinni pozamykać większość "CHodowców" koni rzeźnych. To dopiero jest masakra - konie po brzuchy w gnoju, ani źdźbła słomy, nogi popętane sznurkiem do prasy do podcięcia ścięgien, bo "panie, a to sk***** ściółkę zgrzebują". Pierwszy raz w życiu wychodzą na dwór jak mają ok.roku i się je pakuje na ciężarówkę handlarza. Wcześniej nie wychodzą, bo po co...? A biznes się kręci...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!