czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Chełm

Księgowa spaliła dokumenty finansowe

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 kwietnia 2004, 21:35

Główna księgowa podpaliła dokumenty finansowe tuż przed wizytą kontrolerów. Teraz tłumaczy, że ma problemy z głową. Prokurator wyjaśnia, czy rzeczywiście jest chora, czy chciała coś ukryć przed inspektorami.

Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Krasnymstawie. 5 kwietnia o świcie księgowa Maria S. wyjmuje wszystkie dokumenty z szafy, oblewa je rozpuszczalnikiem i podpala. Sterta papierów staje w ogniu. Kobieta wychodzi, zamyka drzwi, a potem spokojnie czyta gazetę. Wydostający się z księgowości dym alarmuje sekretarkę. Interweniuje straż pożarna.
– Podpalaczka tłumaczyła, że miała zaległości w dokumentacji, bo była miesiąc na zwolnieniu. Twierdzi, że podpaliła papiery bo „chciała sobie ulżyć w pracy” – mówi prokurator Andrzej Grochecki z Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie.
Maria S. Powiedziała prokuratorowi, że miała problemy osobiste i zażądała, żeby ją zbadał psychiatra. – Jeszcze tego nie zrobiliśmy. Nie mamy biegłych na zawołanie – tłumaczy Grochecki.
– Nie chcę do tego wracać, to przykre przeżycia – powiedziała Dziennikowi Maria S. – Długo chorowałam na półpaśca, potem na tarczycę, a teraz mam problemy z głową. Kobieta jest znowu na zwolnieniu lekarskim. Gdyby badanie wykazało, że symuluje załamanie nerwowe, mogłaby trafić do więzienia nawet na
2 lata za zniszczenie dokumentów nie będących jej własnością. Choroba psychiczna zwolni ją od odpowiedzialności karnej.
– Jestem w szoku – mówi dyrektor SOSW Barbara Guziuk. – To była dobra pracownica.
Wytłumaczenie o załamaniu nerwowym nie wszystkich przekonuje. Prokurator sprawdza, czy księgowa podpaliła kwity, żeby coś ukryć. W dniu pożaru w SOSW starostwo miało przeprowadzić kontrolę finansów.
Bezpośrednim przełożonym dyrektorki ośrodka jest starosta krasnostawski Janusz Szpak. Oprócz administracyjnej, łączy ich też zależność polityczna. Oboje działają w PSL. Szpak jest szefem struktury powiatowej, Guziuk – szefową miejskiej. – Nasi kontrolerzy pracowali w SOSW przez dwa tygodnie po pożarze, pomimo braku zasadniczych dokumentów. Wyniki kontroli mają być znane w tym tygodniu. Do czasu ich ujawnienia nie wiadomo, jakie dokumenty spłonęły – mówi starosta.
Marta Krasowska
W SOSW pracują 92 osoby. W tym roku placówka dostała ze starostwa na funkcjonowanie ponad 2 mln złotych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!