wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Chełm

Kto nie donosi, choć powinien

Dodano: 20 lipca 2006, 17:57

Zdaniem Czytelników, listonoszom coraz częściej nie chce się dźwigać ciężkich paczek. Zamiast tego wolą zostawić w skrzynce pocztowej lekkie jak piórko wezwanie do stawienia się przy pocztowym okienku.


Nasz Czytelnik oczekiwał na paczkę z nagrywarką DVD zamówioną na aukcji internetowej. – Cały dzień specjalnie siedziałem w domu, czekając na listonosza – mówi pan Marek. – Kiedy późnym popołudniem wreszcie wyszedłem z domu w skrzynce na listy znalazłem awizo. Było zmięte jakby ktoś je wsadził przez szparę w skrzynce.
Zdaniem pana Marka, człowiek, który powinien przynieść paczkę, był zbyt leniwy, by wejść na pierwsze piętro. Pan Marek osobiście pofatygował się na pocztę. Mógł to jednak zrobić dopiero następnego dnia. – Awizo zostawiamy tylko wtedy, gdy nikt nie może odebrać przesyłki – twierdzi Jerzy Ciechan, kierownik zmiany wydziału ekspedycji chełmskiej poczty. – Nie wiem dlaczego akurat ten pan je dostał. Zdarza się, że odbiorcy nie słyszą dzwonka lub na przykład w tym czasie się kąpią. Jeśli ten pan czuł się pokrzywdzony, mógł wnieść skargę.
Listy polecone i mniejsze paczki dostarczają listonosze. Zwykle znają swój rewir i wiedzą, o której można zastać odbiorcę w domu. – Ja po paczkę z kilkoma książkami musiałam iść na pocztę – mówi pani Justyna. Nasza Czytelniczka na poczcie, ku swojemu zdziwieniu, dowiedziała się, że nikogo nie było w domu. Dlatego listonosz zostawił awizo. – Rzecz w tym, że w domu byli rodzice – mówi pani Justyna. – Listonosz nawet nie próbował zapukać do drzwi.
Paczki cięższe niż 2 kg lub przekraczające określone gabaryty rozwożą pocztowi kurierzy. Oni mają obowiązek dostarczyć je do rąk odbiorcy. Jeśli tak się nie stanie, kurier nie dostanie prowizji lub może nawet stracić część pensji. – Spada jego wydajność – mówi Maria Oborska, kierownik transportu samochodowego poczty. – Dlatego nasi kurierzy zawsze zostawiają swój numer telefonu. Klient sam może więc upomnieć się o przesyłkę. Kurier często wraca pod podany adres. Najczęściej jeszcze tego samego dnia.
Pan Marek na otrzymanym awizo nie znalazł jednak żadnego numeru telefonu. – Postaram się wyjaśnić, co się stało w tej sprawie – mówi Oborska. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!