poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Chełm

Ktoś wywiózł tony gruzu do rezerwatu nad jeziorem Święte

Dodano: 27 września 2011, 16:50

Gruz i śmieci, tak wygląda teraz najbliższa okolica jeziora Święte (Czytelnik)
Gruz i śmieci, tak wygląda teraz najbliższa okolica jeziora Święte (Czytelnik)

O śmietnisku nad jeziorem powiadomił nas Czytelnik. – Jeszcze dwa tygodnie temu było tam pięknie. Teraz to jedno wielkie wysypisko – mówi zbulwersowany.

Czytelnik, który przyszedł do naszej redakcji, nie krył zdenerwowania. – Coś takiego nie mieści się w głowie. To było takie piękne miejsce – oburza się mężczyzna. – Pojechaliśmy tam w weekend z rodziną na rowery. Nie wierzyłem w to, co zobaczyłem. Bezmyślność ludzi jest naprawdę przerażająca. Ktoś zrobił tam prawdziwy śmietnik. W oczy rzucają się przede wszystkim pozostawione na brzegu tony gruzu. To nie może pozostać bezkarne.

Święte to jedno z jezior na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim. Nie jest ani tak duże (ma niespełna 6 ha powierzchni), ani tak znane, jak Jezioro Białe, ale między innymi dlatego wielu miłośników przyrody właśnie tam lubi zaglądać. Dobry dostęp do wody, spokój, ciekawe okazy roślin i ptaków, to wszystko jest magnesem dla turystów szukających ciekawych zakątków. Nieprzypadkowo Święte znalazło się na szlaku "Siedmiu Jezior Włodawskich”. Zbiornik cenią sobie także wędkarze.

Niestety, okazuje się, że to, co dla jednych jest wielką wartością, dla innych nie ma żadnego znaczenia. – Mam nadzieję, że ten, kto pozbył się odpadów w tak bezmyślny sposób, zostanie ukarany – mówi nasz Czytelnik. – Powinien też po sobie posprzątać. Oby jego działalność nie wyrządziła terenowi nieodwracalnej szkody. Z tego co słyszałem, w tych okolicach były stanowiska zagrożonej wyginięciem rosiczki.

Nasz Czytelnik nie był jedynym, który zwrócił uwagę na śmietnisko nad jeziorem. Gdy skontaktowaliśmy się w tej sprawie z Urzędem Gminy we Włodawie okazało się, że temat jest tam już znany.

– Wczoraj rano otrzymałem sygnał od radnej z Okuninki – mówi Tadeusz Sawicki, wójt gminy Włodawa. – Z jej relacji wynika, że nad jeziorem rzeczywiście ktoś pozostawił odpady. Będę chciał wybrać się tam osobiście i zobaczyć, jak sprawa wygląda. Nawet jeśli chodzi o prywatną działkę, to i tak problem pozostaje, bo to też nie jest miejsce do składowania odpadów.

Jak obiecuje wójt, gmina na pewno zainteresuje się dzikim śmietniskiem. Do tematu jeszcze wrócimy.
Czytaj więcej o:
Gość
juras
genek
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 września 2011 o 21:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
CZY TYTUŁ TEGO ARTYKUŁU BRZMI PO POLSKU???
Rozwiń
juras
juras (28 września 2011 o 12:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sprawcy,wandala nie trzeba szukać daleko. Wystarczy popytać sąsiadów z pobliskich wiosek, rozejrzeć się kto prowadzi rozbiórkę budynku i z nim "porozmawiać".
Rozwiń
genek
genek (28 września 2011 o 11:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja chętnie mogę ten gruz przyjąć na drogę do swojej działki. Nie lepiej było dać ogłoszenie - tylko bezmyślnie wysypać.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!