sobota, 21 października 2017 r.

Chełm

Kwesty są co roku, ale ostatni nagrobek wyremontowano tu 3 lata temu

  Edytuj ten wpis

Oddział Towarzystwa Opieki nad Zabytkami w Chełmie przygotowuje się do kolejnej, 21 już kwesty na rzecz ratowania historycznych pomników na cmentarzu przy ul. Lwowskiej. Chociaż kwesty organizuje co roku, to ostatni nagrobek udało się wyremontować trzy lata temu

Do tej pory kompletnie odrestaurowaliśmy 10 pomników - mówi Paweł Wira, prezes chełmskiego TOnZ. - Finansowaliśmy te przedsięwzięcia nie tylko ze środków pochodzących z kwest, ale i innych źródeł. W tym roku ograniczymy się jedynie do zdemontowania wytypowanego nagrobka i przekazania go do specjalistycznej pracowni konserwatorskiej. Po zimie odnowiony pomnik wróci na chełmską nekropolię.

Towarzystwo na swoim koncie ma około 25 tys. zł pochodzących z kwest. To niewiele więcej od średniego kosztu restauracji jednego nagrobka. Dlatego też społeczni opiekunowie rozglądają się za dodatkowymi źródłami finansowania.

- Niewykluczone, że skorzystamy z doświadczeń Stowarzyszenia Wereszczyński Gościniec - dodaje Wira.

Wereszczyński Gościniec to stowarzyszenie działające we wsi Wereszczyn w powiecie włodawskim. Od kilku lat także organizuje kwesty na miejscowym, zabytkowym cmentarzu. W ubiegłym roku kwestarze zebrali ponad 4 tys. zł.

- W tak małym środowisku, mimo hojności mieszkańców, nie jesteśmy w stanie zebrać pieniędzy na bardzo kosztowne remonty - mówi Artur Kobielas z Wereszczyńskiego Gościńca. - Dlatego też już po raz drugi, za pośrednictwem Lokalnej Grupy Działania i przy wsparciu wójta gminy Urszulin, składamy projekt o dofinansowanie naszych przedsięwzięć pieniędzmi unijnymi pozostającymi w dyspozycji Urzędu Marszałkowskiego. W ubiegłym roku otrzymaliśmy ponad 30 tys. zł, dzięki czemu mogliśmy zlecić profesjonalnemu konserwatorowi remont XIX-wiecznego nagrobka z monumentalnym posągiem Chrystusa.

Tym razem wereszczyński projekt opiewa na 12 tys. zł. Wniosek przeszedł już pozytywnie merytoryczną ocenę i praktycznie stowarzyszenie pieniądze ma już w garści.

- Tych pieniędzy powinno nam wystarczyć na odnowienie czterech tablic nagrobnych i wyremontowanie pomnika zdobionego misternym, żeliwnym krzyżem - dodaje pan Artur.

Wśród zakwalifikowanych do konserwacji tablic jedna znaczy miejsce pochówku Anieli Dembowskiej, żony "Czerwonego Kasztelanica” i komunarda, a kolejna upamiętnia przedstawicielkę miejscowego rodu ziemiańskiego Karpińskich, która w okresie zaborów potajemnie uczyła wiejskie dzieci czytania i pisania po polsku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Chełm
Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (16 października 2014 o 10:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Szkoda pieniędzy na tego typu "pożal się Boże" remonty... na Lipowej u nas wszystkie remontowane nagrobki dosłownie się rozpływają, napisy znikają a masa której użyto, rozpada się, zastanawiam się komu zapłacono ciężkie pieniądze za taka fuszerę

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!