wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Chełm

Kwitnie nielegalny handel uliczny w Chełmie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 maja 2011, 19:18

W miejscy gdzie miał być deptak, handel kwitnie na całego. ( Jacek Barczyński)
W miejscy gdzie miał być deptak, handel kwitnie na całego. ( Jacek Barczyński)

Handlowcy z hali targowej przy ul. Popiełuszki mają pretensje do gospodarzy miasta za to, że tolerują w ich sąsiedztwie nielegalny handel. Kupcy muszą godzić się z rygorami sanitarnymi i płacić za zajmowany teren i dach nad głową. Handlujących pod chmurką to nie dotyczy.

Łącznik między ulicami Lwowską i Popiełuszki wraz z ukwieconym Placem Kupieckim z założenia miał mieć reprezentacyjny charakter. Tymczasem od wczesnej wiosny zastawiony jest prowizorycznymi straganami. Chociaż wjazdy na ten teren z obu stron opatrzone są znakami informującymi o zakazie ulicznego handlu, to nikt tego nie przestrzega.

– Kiedy miejscy urzędnicy zachęcali nas, abyśmy wykupywali boksy w nowej hali targowej, jednocześnie obiecywali nam, że handel w tym rejonie będzie odbywał się jedynie w miejscach wyznaczonych – mówi jeden z kupców. – Tymczasem już po upływie pięciu lat wszystko wymknęło się spod kontroli. Obok nas handluje kto chce i kiedy chce. Niestety, poza nami nikomu to nie przeszkadza.

Kupcy chociaż jeden przez drugiego skarżą się na swoją sytuację, to jednak wolą pozostawać anonimowi. – Teraz wypowiem się z imienia i nazwiska, to kiedy przyjdzie mi załatwić jakąś sprawę w Targowiskach Miejskich, zaraz mi to wypomną – tłumaczy właściciel boksu z warzywami.

Kupcy handlujący poza halą, a więc w obrębie łącznika i pomiędzy tamtejszymi pawilonami uważają, że są na prawie, skoro inkasenci spółki Targowiska Miejskie codziennie pobierają od nich opłatę. Dotyczy to tak tych, którzy wystawiają duże stragany z wikliną, butami, czy warzywami, jak i babci, która z wiaderka sprzedaje pęczki własnoręcznie zebranych konwalii. Dlaczego muszą płacić, skoro handlować tam teoretycznie nie wolno?

– Mnie nie interesuje to, czy wolno tam handlować, czy nie – mówi Marian Pawlak, prezes Targowisk Miejskich. – Moim zadaniem jest pobieranie opłat za uliczny handel. Gdyby administratorem łącznika była spółka, to na pewno zaprowadziłbym tam porządek. Skoro tak nie jest, to powinien zająć się tym Urząd Miasta, Straż Miejska i sanepid.

Rzecz w tym, że strażnicy miejscy, ku niezadowoleniu kupców z hali, omijają zatłoczony straganami łącznik szerokim łukiem.

– My trzymamy się planu zagospodarowania przestrzennego – mówi Tadeusz Odyniec, komendant Straży Miejskiej. – A z niego wynika, że łącznik jest przeznaczony pod handel i usługi. Skoro tak, to nie mamy podstaw, aby stamtąd przeganiać kupców i usługowców. Sytuacja wyglądałaby diametralnie inaczej, gdyby ten łącznik został zakwalifikowany w planie jako pas drogowy. Dotąd jednak nim nie jest.

Miasto milczy

Wczoraj nikt z władz miasta nie chciał ustosunkować się do roszczeń kupców, ani sytuacji panującej wokół hali targowej. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że przed kilkoma miesiącami miasto uciekając się do kompromisu, chciało zaprowadzić tam porządek. Prezydent skierowała do rady projekt uchwały zezwalającej na handel w obrębie łącznika, ale tylko w związku ze świętami, a więc okazjonalnie oraz w określonym czasie i miejscach. W głosowaniu projekt ten jednak przepadł i prezydent już do niego nie wróciła.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
awers
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (22 maja 2011 o 17:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='awers' timestamp='1306010091' post='481035']
w lublinie na ulicy tysiaclecia na przejsciu dla pieszych po stronie bazaru kwitnie prawdziwy handel nielegalny. i do dzis nie wiem.. jak to jest :_) komu w lape daja ze leganie i nahalnie atakuja ludzi idacych na pks slowami --papieroooosy... . ot tak. zabawne bo na przejsciu dla pieszych :Di to nie jest jednorazowe. ale codzienne zjawisko
[/quote]
W Warszawie takiego handlu nie zlikwidowali,a jest go pod dostatkiem.
Rozwiń
awers
awers (21 maja 2011 o 22:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
w lublinie na ulicy tysiaclecia na przejsciu dla pieszych po stronie bazaru kwitnie prawdziwy handel nielegalny. i do dzis nie wiem.. jak to jest :_) komu w lape daja ze leganie i nahalnie atakuja ludzi idacych na pks slowami --papieroooosy... . ot tak. zabawne bo na przejsciu dla pieszych :Di to nie jest jednorazowe. ale codzienne zjawisko
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!