niedziela, 22 października 2017 r.

Chełm

Lekarz miał 1,4 promila alkoholu. "Nie leczyłem. Czekałem na taksówkę"

  Edytuj ten wpis
Autor: sad

O odwołaniu ze stanowiska dyrektora dowiedział się z... internetu. Nikt mnie o tym oficjalnie nie po
O odwołaniu ze stanowiska dyrektora dowiedział się z... internetu. Nikt mnie o tym oficjalnie nie po

- Nie leczyłem pacjentów pod wpływem alkoholu. Nawet nie wchodziłem do budynku stacji. Czekałem na taksówkę na placu manewrowym – tłumaczy Waldemar F., były już p.o. dyrektora chełmskiej Stacji Ratownictwa Medycznego.

Po tym jak, w czwartek wieczorem, po anonimowym sygnale policja zastała lekarza pod wpływem alkoholu na terenie stacji, Waldemar F. został już następnego dnia odwołany ze stanowiska.

Przypomnijmy. Badanie trzeźwości wykazało u lekarza 1,4 promila. Jak udało nam się ustalić, anonimowy sygnał o tym, że lekarz jest pijany, pochodził prawdopodobnie od jednego z pracowników pogotowia.

Waldemar F. przyznaje, że alkohol pił, ale nie pracował po jego spożyciu. Mimo że jego nazwisko figurowało tego dnia w grafiku dyżurów, a w chwili zatrzymania przez policję, miał na sobie czerwony, służbowy uniform.

- W czwartek, od rana do mniej więcej godziny 15, brałem udział w ćwiczeniach służb ratowniczych zorganizowanych w Brzeźnie – tłumaczy lekarz. - Po nich zaproszono uczestników na uroczysty obiad. Był też jakiś alkohol.

Lekarz twierdzi, że mając świadomość, że pił alkohol, postanowił znaleźć sobie zmiennika na dyżur. Nie chciał też w stanie wskazującym wsiadać za kierownicę swojego auta. - Wezwałem taksówkę i czekałem na nią na placu manewrowym – dodaje. - Nikogo nie leczyłem, więc nie mogłem nikomu zaszkodzić. Nie wchodziłem nawet do budynku stacji i nie podpisałem listy obecności.

O odwołaniu ze stanowiska dyrektora dowiedział się z... internetu. Nikt mnie o tym oficjalnie nie poinformował – mówi lekarz.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
kameleon
Gość
boni
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kameleon
kameleon (31 października 2011 o 08:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"W czwartek, od rana do mniej więcej godziny 15, brałem udział w ćwiczeniach służb ratowniczych zorganizowanych w Brzeźnie – tłumaczy lekarz. - Po nich zaproszono uczestników na uroczysty obiad. Był też jakiś alkohol"

Tymi słowami sam doktor przyznał się że będąc w pracy pił alkohol! A może w naszym kraju dyrektorów, naczelników i komendantów zakaz spożywania alkoholu w godzinach pracy nie obowiązuje? Więc co tu jeszcze szukać, pozostałym się udało temu nie, sprawa jest prosta od 7 do 15 to godziny pracy w których alkoholu nie spożywa się i koniec! Jeśli zaś jest inaczej popełnia się przestępstwo niezależnie kim się jest i jakie stanowisko się zajmuje!!! Konsekwencje, chyba oczywiste lecz nie w naszym kraju gdzie kasa i stołki mają racje!
Rozwiń
Gość
Gość (31 października 2011 o 07:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='żółta żaba' timestamp='1319987589' post='552978']
Stek bzdur, to co pan doktor mówi, a koło godz. 17 to kto był na wyjeździe u chorego, czy nie pan a może sobowtór ?
[/quote]

Można to sprawdzić w kwadrans.
Wtedy doktorek wyleci na zbity pysk za podanie nieprawdy oraz chlanie w godzinach swej pracy.
Rozwiń
boni
boni (30 października 2011 o 22:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podłość ludzka przekracza wszelkie granice.Jesteśmy narodem kapusiów i donosicieli.Jeden drugiego by zjadł.
Czym bliżej wschodu kraju tym gorzej.Jesteśmy gorsi od zwierząt. Skrzywdzono niewinnego człowieka. Przyszedł załatwić zastępstwo ale hiena cmentarna-skończony szubrawiec niczym sęp dopadła swoją ofiarę. Pewno chce zająć jego miejsce lub sam jeździć na szkolenia. Podłość wyżarła mu mózg. Żebyś konał w męczarniach, żebyś się udławił cudzą krzywdą
niedorozwoju jeden.
Rozwiń
Gość
Gość (30 października 2011 o 19:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
BIEDACTWO a kto pozwolił w pracy walić gorzałę na sponsorowanym obiadku trzeba reszte towarzystwa obiadkowego przebadać było!!!
Rozwiń
cezar
cezar (30 października 2011 o 16:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
DLACZEGO SIĘ TŁUMACZY W WIĘKSZOŚCI BYŁ PIJANY I CPAŁ ZAPOMNIAŁ O AFERZE Z KOKSEM!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!