poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Chełm

Lekarze go odesłali. Wzywali karetkę pod bramę szpitala

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 maja 2010, 19:21

Gdyby właściwa pomoc przyszła 10 minut później, dzisiaj załatwialibyśmy inne sprawy... – mówi syn pana Mieczysława, który choć trafił do szpitala nie został przyjęty. Sprzed bramy musiało go zabrać pogotowie ratunkowe.

Mieczysław Tomaszewski nagle źle się poczuł. Czuł ból i ucisk w klatce piersiowej. – Zawołałem szwagra i pojechaliśmy do szpitala. Nie wzywaliśmy pogotowia, bo doszedłem do wniosku, że sam szybciej dojadę. Jednak po przyjeździe zaczęły się problemy – opowiada syn Dariusz Tomaszewski, syn. – Jak tylko przyjechaliśmy na miejsce, okazało się, że nikt z oddziału nie kwapi się do pomocy. Mówiłem im, że to może być zawał. Ale chyba uraziłem czyjeś ambicje. Kazano mi wezwać pogotowie, które miało zabrać ojca do szpitala w Zamościu. Zdębiałem jak to usłyszałem – dodaje pan Dariusz, który z wykształcenia jest… ratownikiem medycznym.

Karetka pod szpital? Proszę bardzo

Dyspozytor pogotowia nie był zdziwiony, jak usłyszał, że karetka jest wzywana pod szpital. Po kilku minutach karetka podjechała. – Ojciec już nie miał siły sam wyjść z samochodu. Ratownicy wynieśli go na noszach do karetki. Okazało się jednak, że objawy zawału ustąpiły i ojciec został przekazany krasnostawskim lekarzom – mówi.
W szpitalu wykonano badania i podano leki. – Z EKG nie wynikało, że pacjent miał zawał – mówi Piotr Matej, dyrektor krasnostawskiego szpitala. Czy wyniki nie wskazywały na stan przedzawałowy? – Nie jestem lekarzem, nie mnie to oceniać. Sprawa będzie wyjaśniana.

Lekarz postąpił niewłaściwie

Dyrektor stwierdził, że postępowanie lekarza na oddziale ratunkowym było niewłaściwe. Syn pacjenta skarży się, że nikt nie chciał nawet sprawdzić, czy jego ojcu potrzebna jest pomoc. – To był błąd. Obowiązkiem lekarza jest sprawdzenie stanu pacjenta, zważywszy, że istniało podejrzenie poważnej choroby – dodaje dyrektor.

W takim razie co zawiniło? – Lekarka chciała pomóc pacjentowi. Jednak była zbyt nadgorliwa w swoim działaniu. Chodzi o to, że gdybyśmy przyjęli chorego na SOR; szpitalny oddział ratunkowy, a byłabyby potrzebna szybka hospitalizacja na oddziale kardiologicznym – którego nie mamy – musielibyśmy wzywać karetkę transportowa z Chełma, która mogłaby go zawieźć do Zamościa. Pogotowie ratunkowe mogłoby od razu tam pojechać – wyjaśnia Matej. – Jednak okazało się, że zagrożenia zawałem nie ma. Dopiero na naszym oddziale doszło do zawału. I wtedy została wezwana karetka z Chełma.

Kto kogo i kiedy wozi

Dlaczego karetka pogotowia nie może przewieźć pacjenta z jednego szpitala do drugiego, gdzie może być mu udzielona kompleksowa pomoc?

– Na takiej samej zasadzie, jak lekarz dyżurujący w szpitalu i zabezpieczający gotowość zespołu do wykonywania operacji nie może w tym samy czasie pojechać karetką do wypadku, który zdarzył się w terenie. System ratownictwa medycznego potocznie nazywany pogotowiem nie został zorganizowany na potrzeby szpitalne – podkreśla Marek Cydejko, dyrektor Stacji Ratownictwa Medycznego w Chełmie. O co chodzi? – Zespoły ratownictwa medycznego zgodnie z wojewódzkim planem zabezpieczenia muszą zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom i osobom w strefie publicznej określonego rejonu, a nie pacjentom szpitala. Pacjentom szpitala bezpieczeństwo zapewnia szpital. Ratownictwo medyczne skupia się na skracaniu czasu dojazdu specjalistycznego zespołu medycznego do zagrażającego życiu i zdrowiu zdarzenia. Następnie zabezpiecza pacjenta w trakcie przewożenia go do najbliższego szpitalnego oddziału ratunkowego. Szpitalny oddział ratunkowy inaczej niż zwykła izba przyjęć zapewnia pacjentowi niezbędne świadczenia medyczne w ramach własnego szpitala lub poprzez zagwarantowane podwykonawstwo.

Luźna karetka pozasytemowa

Jeżeli do takiego transportu dochodzi, realizują go zespoły pozasystemowe, które nie burzą organizacji ratownictwa medycznego oraz wojewódzkich planów zabezpieczenia.
Istnieje również zasada, że gdy w przypadku zdarzeń losowych czy dokładnie rozpoznanego przypadku przewozi się pacjenta do oddalonego specjalistycznego ośrodka medycznego, to miejsce pozostawionego rejonu operacyjnego zabezpiecza inny wprowadzany zespół lub kilka zespołów operujących w sąsiedztwie poprzez zbliżenie miejsc postojowych. – Decyzje takie zapadają w uzgodnieniu lub na polecenie wojewódzkiego koordynatora zespołów ratownictwa medycznego. Podsumowując: szpital realizuje swoje zadania własnymi siłami, a ratownictwo medyczne swoimi – wyjaśnia Cydejko. Szpital w Krasnymstawie nie ma umowy z chełmską Stacją Ratownictwa Medycznego na transport medyczny czy na przewożenie pacjentów do innych placówek. – Czasami jednak korzysta z naszej oferty tzw. luźnej karetki pozasystemowej – dodaje dyrektor.

Bo mi się należy

– Wszyscy są przyzwyczajeni do tego, że wszystkie "usługi” medyczne, których nie zabezpieczyli inni, są dostępne w pogotowiu i za darmo. Że pogotowie to przychodnia na kółkach i niewyczerpane zasoby służb do zadań szpitalnych – mówi Cydejko. – Te czasy już minęły. Wcześniej na powiat przypadało od 7 do 14 zespołów, które w połowie wykorzystywane były na potrzeby szpitalne. Teraz pogotowie ratunkowe posiada od 3 do 6 zespołów wyspecjalizowanych w ratownictwie medycznym, jeżdżących tylko do zdarzeń, w którym zagrożone jest życie w celu szybkiego przewiezienia do szpitalnego oddziału ratunkowego. Na to dostajemy pieniądze z budżetu w przeciwieństwie do szpitali finansowanych z NFZ.

Walka będzie trwać

– Nie odpuszczę. Będę chciał wyjaśnić całą sprawę do końca. Skieruję ją do rzecznika odpowiedzialności zawodowej lekarzy – zapewnia nas Dariusz Tomaszewski. – Mam nadzieję, że uchroni to innych pacjentów przed takimi działaniami lekarzy.

Czy szpital wyciągnie konsekwencje wobec lekarki? – Pozostawmy to w relacji między mną a lekarzem. Jako dyrektor to ja jestem odpowiedzialny za całą sytuacje – zaznacza Piotr Matej. – Zrobię wszystko, by podobne się nie powtarzały.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
mazi
zykzyk
obserwator
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mazi
mazi (10 maja 2010 o 11:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
lekarz zrobił to z myślą o pacjencie!czego redakcja nie potrafi zrozumieć?zawały leczy się w ośrodkach hemodynamiki, zwykły szpital tylko opóźni rozpoczęcie procesu leczenia i doktor ze szpitala wiedział o tym i chciał wyeliminować niepotrzebną stratę czasu prosząc o wezwanie pogotowia państwowego.
Rozwiń
zykzyk
zykzyk (9 maja 2010 o 21:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I znowu gnitokomentator wójciszyn dla paru groszy i znajomości z zainteresowanym ( tym ....synem niby pacjenta który nie wysiadając z samochodu jak to jest ujete w tekście miał być diagnozowany i leczony????? - chyba tylko przez tego ratownika - wszak ma taki obowiązek!!!!!!! Tekst i poziom informacji godne dw...... i tak skończą w sławojce - oby tak dalej wójciszyn....
Rozwiń
obserwator
obserwator (9 maja 2010 o 19:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Redaktorze! Chyba spałeś gdy o sprawie głośno było jakieś tydzień temu. Do znudzenia.
Rozwiń
lek
lek (9 maja 2010 o 16:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A może mi ktoś wyjaśni gdzie tu błąd lekarza?ten tekst jest pełen niespójności i nie wynika z niego żadna logiczna całość,jak zwykle zresztą gdy dziennikarz szuka sensacji.
Rozwiń
pacjentka
pacjentka (9 maja 2010 o 16:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lekarka SOR w Krasnymstawie o której mowa to konował jakich mało.Niejednokrotnie już miałam okazję spotkać się z tą osobą i doświadczyć jej wyjątkowej nadgorliwości i niekompetencji.O wiele więcej wie i potrafi ratownik medyczny niż to nieprzyjemne babsko z nijaką wiedzą medyczną.Chorego zwierzęcia bałabym się jej powierzyć, a co dopiero bliską mi osobę.Cieszę się bardzo,że w końcu Ktoś zainteresuje się pracą i kompetencjami tej "dochtorki". Chylę natomiast czoła przed wieloma znakomitymi lekarzami zatrudnionymi w tymże szpitalu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!