wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Chełm

Wiesław P., były ordynator oddziału ortopedii w chełmskim szpitalu, został wczoraj aresztowany za branie łapówek. Doktor nie miał żadnych skrupułów – od niektórych pacjentów domagał się nawet 10 tys. złotych.

59-letni Wiesław P. został zatrzymany w czwartek na lotnisku w Warszawie przez policjantów z Centralnego Biura Śledczego. Wracał właśnie z Kanady, gdzie bawił na polowaniu.
O tym, że ordynator bierze, nie było w Chełmie tajemnicą. – Do szpitala przyjmowani byli w większości pacjenci, którzy wcześniej zapłacili panu ordynatorowi stosowną kwotę. Hospitalizacja kosztowała od 500 do 2500 zł – mówi Renata Laszczka-Rusek z biura prasowego lubelskiej policji.
Kilku pacjentów zdecydowało się przerwać zmowę milczenia. Dzięki nim prokuratura zdobyła dowody, które pozwoliły na postawienie ortopedzie zarzutów.
– Podejrzewamy go o przyjęcie łapówek od czterech pacjentów. Chodzi o co najmniej 5,2 tys. zł. Następny zarzut – żądanie od innego chorego 10 tys. zł za dalsze leczenie – wylicza Andrzej Lepieszko, zastępca prokuratora okręgowego w Lublinie. Sprawa ma charakter rozwojowy co oznacza, że ordynatorowi mogą zostać postawione kolejne zarzuty.
Podczas przesłuchania lekarz powiedział, że jest niewinny. I odmówił składania wyjaśnień. Śledztwo przeciwko niemu wszczęła prokuratura w Lublinie. – Nie jest prowadzone w Chełmie, bo chcieliśmy uniknąć zarzutów o stronniczość – tłumaczy Lepieszko. – Ortopeda jest w Chełmie znaną postacią.
Wiesław P. przez wiele lat był ordynatorem oddziału urazowo-ortopedycznego w miejscowym szpitalu. Prowadził też prywatną praktykę. Na początku listopada z powodu konfliktu z dyrektorem szpitala Markiem Słupczyńskim zrezygnował z pracy. Powiedział wówczas Dziennikowi, że chce odpocząć. A odpoczywał m.in. podczas polowań, często poza Polską. To zresztą nie jedyne kosztowne hobby byłego ordynatora. Lubił także dobre samochody i konie – ma prywatną stadninę.
Informacja o zatrzymaniu Wiesława P. za łapówki błyskawicznie obiegła Chełm. – Ta sprawa kładzie cień na cały szpital – martwi się dyr. Słupczyński. – Nie ukrywam, że docierały do mnie jakieś pogłoski, ale nie miałem dowodów, by podjąć przeciwko doktorowi stanowcze kroki. Jednak kilkakrotnie przypominałem mu o zasadach przyjmowania pacjentów do szpitala.
Komentarza na temat zatrzymania ortopedy odmówił Jacek Solarz, jego wieloletni przełożony, były dyrektor chełmskiego szpitala.

Andrzej Ciołko, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Lublinie

- Łapownictwo to bardzo naganne zjawisko, ale nie zlikwidujemy go wsadzając lekarzy do więzienia. Najpierw trzeba zmienić system tak, żeby lekarze byli dobrze wynagradzani. A potem karać ich za łapownictwo z całą surowością. Nie słyszy się przecież o braniu łapówek przez lekarzy rodzinnych, który są dobrze opłacani. •

Profesor też brał

Dwa i pół roku więzienia – na taką karę skazał niedawno Sąd Rejonowy w Lublinie profesora Franciszka Furmanika, byłego kierownika kliniki Chirurgii Klatki Piersiowej PSK – 4 w Lublinie. Lekarz brał łapówki za operację. Zabieg kosztował u niego od tysiąca do półtora tysiąca złotych. Przesiedział ponad pół roku. Będzie odwoływał się od wyroku. W czwartek Sąd Okręgowy w Lublinie uchylił mu areszt.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!