niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Chełm

Liczy się każdy dzień

  Edytuj ten wpis

Gdy Emilia Ragan dowiedziała się, że ma raka, lekarze nie dawali jej wielkich szans. Bali się nawet, że dziewczyna nie przeżyje operacji. Przeżyła dziesięć i ciągle walczy o życie. Pomóżmy jej wygrać.

Wiadomość o chorobie Emilki zaskoczyła wszystkich. Najbardziej ją samą. Ale takich wieści nikt się nie spodziewa. Diagnoza brzmiała jak wyrok. Rak wątroby. Okazało się, że dziewczyna nosi w sobie trzykilogramowego guza. Trafiła do Kliniki Chirurgii Dziecięcej w Gdańsku i rozpoczęła trudne leczenie. Niestety, usunięcie guza nie pomogło. Pojawiły się przerzuty. - Gdy dowiedzieliśmy się o chorobie Emilki, zdecydowałam się zrezygnować z pracy - mówi Magdalena Ragan, mama chorej 19-latki. - To była ryzykowna decyzja, bo pieniądze są potrzebne na leczenie, ale nie zostawię jej dla żadnych pieniędzy. Nikt nie chce być sam w chorobie.

Emilka walczy z chorobą już prawie dwa lata. Cały czas poddawana jest chemioterapii. Do tego potrzebuje wielu dodatkowych lekarstw, po kilkaset złotych każde. Równie kosztowne są dojazdy
do gdańskiej kliniki. Chora jeździ tam z mamą nawet dwa razy w miesiącu.
Rodzina nie jest w stanie sama podołać takim wydatkom. Dlatego potrzebna jest pomoc nas wszystkich. Niektórzy, tak jak studenci PWSZ, już wspierają chorą.
- Stwierdziliśmy, że jeżeli mamy pomagać, to jednej konkretnej osobie. Tak, aby rzeczywiście miało to jakiś sens - mówi Monika Mojsym, przewodnicząca Parlamentu Studentów PWSZ w Chełmie. - Wybraliśmy Emilkę. Teraz dochód z każdej organizowanej przez nas imprezy wpłacamy na jej konto.
Wkrótce w restauracji "Pod Paragrafem” zostanie zorganizowana impreza charytatywna. Pieniądze z biletów też mają trafić na konto chorej. To jednak ciągle za mało. W czwartek Emilka jedzie razem z mamą na konsultację lekarską za granicę. Pieniądze na podróż udało się pożyczyć, bo konto świeci pustkami. Jak długo rodzina będzie radziła sobie z brakiem pieniędzy i chorobą córki? - Nie zastanawiamy się nad przyszłością - mówi pani Magdalena. - Przy tej chorobie trzeba żyć tym, co jest teraz. Tak myśli Emilka. Ona bardzo chce żyć. Dlatego cieszy się każdym dniem. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!