niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Chełm

Lista wpływowych osobistości

Dodano: 30 maja 2005, 20:42

Na pierwszej stronie wczorajszego wydania DW przedstawiliśmy najbardziej wpływowe osobistości na Lubelszczyźnie. W przypadku Chełma większość naszych rozmówców wskazała na ks. infułata Kazimierza Bownika, proboszcza parafii Narodzenia NMP na Górze Chełmskiej. Padały jednak i inne, często zaskakujące nas nazwiska.
Nie bez pewnej złośliwości jeden z działaczy lewicy nazwał ks. Bownika wręcz „kadrowym”. O jego wpływach i znaczeniu świadczą chociażby kolejki dygnitarzy, czekających na przyjęcie w dniu jego imienin. Przy tym wszystkim gospodarz bazyliki Narodzenia NMP cieszy się ogólnym szacunkiem i postrzegany jest jako nie tylko moralny i duchowy autorytet.
– Nie jestem zwolennikiem takiej formy oceny – mówi ks. Bownik. – Nie powiem jednak, by jej wynik nie był dla mnie miły. Kocham kapłaństwo i tych, dla których pracuję. Moim obowiązkiem są sprawy pastoralne, modlitewne i staram się je rzetelnie wypełniać. Jeśli ludzie to zauważają, to pozostaje mi się tylko cieszyć.
Pod względem posiadanych wpływów ks. Bownikowi ustępuje jeszcze ks. ppłk Grzegorz Kamiński, proboszcz cywilno-wojskowej parafii św. Kazimierza i działacz „Caritasu”. Wyrobił sobie pozycję, by prowadzić działalność społeczną z rozmachem bez precedensu.
W naszej sondzie padały też nazwiska Stanisława Adamiaka,  szefa znanej firmy „Zomar”, czy Tadeusza Radzięciaka, który od lat zawiaduje chełmską cementownią. Jeszcze rok temu mocnym kandydatem na szarą eminencję byłby zapewne poseł Zbigniew Janowski. Był czas, że w mieście bez jego udziału niewiele mogło się odbyć. Teraz tylko jedna osoba wskazała go jako tego, który nadal skutecznie pociąga za sznurki. O tego rodzaju skuteczność rozmówcy podejrzewają także Jerzego Masłowskiego, byłego senatora, obecnie silnie związanego z posłem Henrykiem Lewczukiem. Ponadto zostało wymienione również nazwisko Bogdana Mikusa, w przeszłości charyzmatycznego szefa „Solidarności”, a teraz biznesmena. To, że usunął się w cień i zajął swoimi sprawami nie musi oznaczać, że zerwał ze środowiskiem trzymającym władzę.
Z roku na rok do roli szarej eminencji dorasta prof. Józef Zając, rektor PWSZ. W imponującym stylu rozbudowuje uczelnię, w której uczy się już około
2 tys. studentów. W środowisku postrzegany jest jako coraz bardziej znaczący inwestor i pracodawca. A skoro tak, to trzeba się z nim liczyć i mieć po swojej stronie. Jacek Barczyński
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!