niedziela, 24 września 2017 r.

Chełm

Mają powstać nowe przejścia graniczne na Ukrainę. Jednym z nich pojedziemy na Wołyń?

Dodano: 12 września 2017, 06:49

Czy drogowe przejście graniczne w Dorohusku będzie przeznaczone do gruntownej modernizacji?
Czy drogowe przejście graniczne w Dorohusku będzie przeznaczone do gruntownej modernizacji? (fot. Archiwum)

Podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy szefowie parlamentów Polski i Ukrainy uzgodnili otwarcie czterech nowych przejść granicznych i zmodernizowanie dwóch już istniejących

Marek Kuchciński i jego ukraiński odpowiednik Andrij Parubij nie zdradzili, o które przejścia chodzi. Z wypowiedzi Parubija wynikało jedynie, że jedno z czterech przejść miałoby prowadzić na Wołyń, kolejne na Zakarpackie i jeszcze jedno w stronę Lwowa. Ukraiński parlamentarzysta powiedział również, że jedno z nowych przejść będzie tylko dla pieszych i rowerzystów.

– Jeszcze w tym tygodniu złożę interpelację w tej sprawie – mówi Jarosław Sachajko z klubu Kukiz 15. – Chcę się dowiedzieć, o co konkretnie w deklaracji obu szefów parlamentów chodzi, gdzie miałyby powstać nowe przejścia, a które z istniejących byłyby zmodernizowane. Obawiam się, że rząd nie ma jeszcze wypracowanego stanowiska w tej sprawie.

Nasz marszałek Sejmu razem z ukraińskim partnerem temat budowy nowych przejść granicznych mają kontynuować w październiku. W Krynicy umówili się na przelot śmigłowcem nad najważniejszymi przejściami granicznymi, by z lotu ptaka przyjrzeć się długim kolejkom do szlabanów. 

– Wbrew pozorom te kolejki nie wydłużyły się po zniesieniu 11 czerwca tego roku obowiązku posiadania wiz przez podróżnych z Ukrainy – mówi ppor. SG Dariusz Sienicki, rzecznik komendanta Nadbużańskiego Oddziału SG. Od stycznia do lipca na odcinku ukraińskim odprawiliśmy blisko 6 mln osób, czyli o 5 proc. mniej niż w roku ubiegłym.

Służby wojewody lubelskiego również jeszcze nie wiedzą, co dokładnie szefowie obu parlamentów mieli na myśli mówiąc o nowych przejściach.

– Ogłoszona w Krynicy deklaracja oczywiście nas cieszy – mówi Radosław Brzózka, rzecznik wojewody lubelskiego. – Daje nadzieję na upłynnienie ruchu granicznego. Konkretne decyzje w tej sprawie zapadają jednak na szczeblu centralnym. Kiedy zostaną sprecyzowane, na pewno i nam zostaną powierzone odpowiednie zadania.

Brzózka nie wyklucza, że zgodnie z zapowiedziami Kuchcińskiego i Parubija drogowe przejście graniczne w Dorohusku będzie jednym z przejść przeznaczonych do gruntownej modernizacji. Tym bardziej, że to przejście przyjmuje 45 proc. ruchu towarowego na całej naszej wschodniej granicy. Ponadto wojewoda już wnioskuje o 660 tys. zł na stworzenie w roku przyszłym projektu jego przebudowy. Szacowany koszt tej inwestycji to ponad 40 mln zł. Same prace budowlane są planowane w latach 2019–2021.

Doniesienia z Krynicy tchnęły nowe nadzieje także w Jana Łukasika, wójta gminy Wola Uhruska, który od lat zabiega o budowę drogowego przejścia granicznego w Zbereżu. Jednocześnie Łukasik nie dopuszcza myśli, że właśnie na jego terenie miałoby powstać zapowiedziane przez Parubija przejście pieszo-rowerowe.

– Pieszo-rowerowe przejście to sami możemy sobie zrobić, tak, jak co roku robimy to podczas Dni Dobrosąsiedztwa – mówi Łukasik. – Podczas tegorocznych przez most pontonowy przeszło prawie 50 tys. osób. Nam chodzi o przejście z prawdziwego zdarzenia, które ożywi lokalną gospodarkę i da mieszkańcom pracę. Ponadto budowanie stacjonarnego mostu jedynie dla pieszych i rowerzystów nie miałoby przecież ekonomicznego uzasadnienia. Przejście dla tego typu podróżnych zdecydowanie bardziej przystaje do granicy lądowej.

Czytaj więcej o: Ukraina przejście graniczne
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (16 września 2017 o 07:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gdzie będzie lubelskie przejście? W Dubience, Woli Uhruskiej? Czy może Dorohusk II?
Rozwiń
Gość
Gość (12 września 2017 o 11:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kilka dni w Żbereżu wystarczy, aby okolicę opanowały gangi przemytnicze zaśmiecając dodatkowo całą okolicę. Dodatkowo Ukraińcy mają manierę wchodzenia na prywatne podwórka jak do siebie. Niech Łukasik sobie na Woli robi te przejście.
Rozwiń
Gość
Gość (12 września 2017 o 10:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kolejki sa dlatego ze ci z MRG musza obowiazkowo jezdzic co 5 dzień do Polski, nie wiem kto to wymyslil i w jakim celu ale to tylko generuje kolejki i zużywa paliwo a wiec jest to tez strata dla środowiska w postaci większej ilości spalin
Rozwiń
Gość
Gość (12 września 2017 o 09:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ukraińców wpuszczać, oczywiście biometrycznie ze skanami linii papilarnych, to musi być dzisiaj standard, ale nie wpuszczać ich: mafii, szarej strefy, broni, narkotyków, oraz przestępców. Z drugiej strony należy pilnować, by nie wywozili z kraju za dużo złota :)
Rozwiń
Gość
Gość (12 września 2017 o 09:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wpuszczać Ukraińców !
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!