sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Chełm

Mamy dom, ale z grzybem

Dodano: 25 maja 2008, 20:14

Dla Ireny Strelczuk i jej niepełnosprawnej córki Ani, to powinno być szczęśliwe zakończenie. Po latach tułaczki dostały w końcu wymarzony dom.

Niestety, radość szybko się skończyła. Budynek w zastraszającym tempie niszczy grzyb i wilgoć.

Pani Irenie towarzyszymy od początku jej długiej walki o mieszkanie dla niej i jej dzieci. W końcu rodzina dostała własny kąt. W grudniu ubiegłego roku mogła się do niego wprowadzić. Szybko okazało się, że to nie koniec zmartwień. Budynek zaczęła atakować wilgoć. Na świeżo odmalowanych ścianach pojawiły się zacieki, a potem grzyb. Na marne poszło malowanie. Niszczeją meble. W mieszkaniu unosi się duszący zapach, a lokatorzy zaczynają odczuwać skutki mieszkania w wilgoci.

- Nie pomaga wietrzenie. Czuć ten zaduch. Do tego wszystkim nam doskwierają bóle głowy i kości - mówi pani Irena. - Ja mam też ostatnio straszne problemy z uszami. Lekarka powiedziała, że to może być przez to, że mamy zagrzybione mieszkanie.

Pani Irena jest wdzięczna, że jej rodzina znalazła dach nad głową, ale zdaje sobie sprawę, że w takich warunkach trudno jest mieszkać. - Boję się o Anię, ona tak łatwo łapie wszystkie infekcje - mówi kobieta.

Postanowiliśmy dowiedzieć się w Urzędzie Miasta, czy rodzina pani Ireny może liczyć na dalszą pomoc. Bo, niestety, ciągle jej potrzebuje. Zniszczenie budynku postępuje w zastraszającym tempie, a przebywanie w sąsiedztwie zagrzybionych ścian szkodzi zdrowiu domowników.

- Na pewno nie zostawimy tej sprawy - uspokaja Henryk Gołębiowski, dyrektor Wydziału Infrastruktury Komunalnej w chełmskim Urzędzie Miasta. - Wysyłałem już tam swoich pracowników, aby zobaczyli, jak wygląda sytuacja. Rzeczywiście potrzebny jest remont i my go przeprowadzimy.

Problem w tym, że dom, w którym mieszka pani Irena, bezpośrednio styka się z kamiennym murem. Prawdopodobnie to sąsiedztwo sprawia, że w mieszkaniu zbiera się wilgoć. - Musimy odizolować mur od ściany budynku - mówi Gołębiowski. - To powinno załatwić problem.

Dyrektor nie podaje konkretnej daty rozpoczęcia remontu, ale obiecuje, że na pewno zostanie on zrobiony podczas wakacji. - Od początku zależało nam na tym, żeby pomóc pani Strelczuk i doprowadzimy tę sprawę do końca - zapewnia.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!