piątek, 15 grudnia 2017 r.

Chełm

Muzuem przygotowuje wystawę pamiątek po chełmskich Żydach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 września 2010, 14:49

W międzywojennym Chełmie niemal połowę mieszkańców stanowili Żydzi. Tymczasem kiedy przyszło do przygotowywania poświęconej im wystawy, okazało się, że poza kamienicami i synagogą niemal nic więcej się po nich nie zachowało.

– To aż niewiarygodne – mówi Beata Mojska-Zając, która w Muzeum Ziemi Chełmskiej jest współorganizatorem wystawy "Żydzi w Chełmie”. – Przecież w naszym mieście całe dzielnice były zamieszkałe prawie wyłącznie przez Żydów. Na przykład wzdłuż całej ul. Pocztowej stał dokładnie jeden nie żydowski dom. Ta społeczność miała swoje bożnice, lekarzy, szkoły, kluby i stowarzyszenie. Za sprawą hitlerowskiego obłędu to wszystko znikło. Nie ocalały, a przynajmniej nic o tym nie wiemy, nawet okruchy w postaci pamiątkowych tableau, szyldów, odznak, czy sztandarów.

Na wielokrotnie powtarzane w mediach apele o udostępnianie pamiątek na wystawę (również na naszych łamach) w końcu zareagowało 15 osób.

Przynieśli świeczniki, kubki i kieliszki kiduszowe, lampy chanukowe, misternej roboty srebrny pierścień zaręczynowy, balsaminkę, zdjęcia i dokumenty.

Trafił się nawet szofar, czyli róg, którym pobożni żydzi zwoływali się na modlitwę.

– Poruszyło mnie ofiarowane muzeum naczyńko z chanukuji – dodaje Mojska-Zając. – Ten, kto nam je przyniósł, odkupił je od człowieka, który przy pomocy wykrywacza metalu penetrował szlak, którym Niemcy prowadzili chełmskich Żydów na rozstrzelanie. W swojej ostatniej drodze odrzucali najcenniejsze dla nich przedmioty, aby te nie dostały się w ręce oprawców.

W przypadku akurat tej wystawy trudno było liczyć na pamiątki udostępniane przez zasiedziałe w Chełmie od pokoleń rodziny żydowskie, gdyż takich prawie już nie ma. Nadzwyczaj skromne pamiątki niegdysiejszego świata żydowskiego są teraz niemal tylko w muzeach i u kolekcjonerów.

Wyjątkiem od tej reguły były reakcje internatów ze świata, którzy dowiedziawszy się o planowanej w Chełmie wystawie przesłali do muzeum pocztą elektroniczną skany dokumentów i fotografii z rodzinnych archiwów. Takie materiały dotarły m.in. z Kanady.

Przygotowując wystawę, chełmscy muzealnicy skorzystali też ze zbiorów własnych, ale i Archiwum Państwowego w Lublinie, miejscowych bibliotek, Muzeum Lubelskiego, czy Muzeum Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego, które eksponuje przekazane mu w depozyt eksponaty.

– Tą wystawą otwieramy drzwi do dalszych badań nad żydowską przeszłością Chełma – mówi Zbigniew Lubaszewski, współautor wystawy. – Chełmianom wyznania mojżeszowego, którzy przecież byli też Polakami to się po prostu należy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!