poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Chełm

Muzyka nie zawsze łagodzi obyczaje

Dodano: 10 czerwca 2007, 19:18

Pan Eugeniusz z Nowosiółek twierdzi, że za słuchanie muzyki i picie piwa na swoim podwórku został przez policjantów pobity, skuty i odwieziony na Izbę Wytrzeźwień.

Chce, by funkcjonariusze ponieśli konsekwencje takiego zachowania. Sprawą zainteresował prokuraturę.

Mężczyzna nie ukrywa, że jest poróżniony z sąsiadką. Ta alergicznie reaguje na dobiegającą z jego podwórka muzykę. Raz nawet wpadła na jego posesję, dźgnęła go kijem i uszkodziła głośnik.
- To już nic mi nie wolno na swoim podwórku? - pyta pan Eugeniusz. - I pomyśleć, że aby nie pogłębiać konfliktu, ja jej wtedy tę napaść darowałem.
Zgodnie z relacją pana Eugeniusza, rzecz się miała następująco. Na wezwanie sąsiadki na jego podwórko weszło dwóch policjantów. Kazali się gospodarzowi wylegitymować. Wtedy on poprosił, by i oni się przedstawili. Zamiast tego wykręcili mu ręce i skuli kajdankami.
- Kiedy prowadzili mnie do radiowozu, jeden z nich uderzył mnie w twarz, aż mi krew pociekła - mówi pan Eugeniusz. - Przewróciłem się i trudno było mi się podnieść.
Funkcjonariusze zawieźli zatrzymanego najpierw na posterunek policji w Pokrówce. Okazało się, że był zamknięty. W tej sytuacji kazali mu dmuchać w alkomat, a kiedy urządzenie wskazało, że mężczyzna ma w wydychanym powietrzu 0,46 prom. alkoholu przewieźli go na Izbę Wytrzeźwień.
- Wyszło na to, że wypicie litra piwa, nawet we własnym domu, jest przestępstwem - zżyma się pan Eugeniusz. - Do tego za pobyt w izbie wystawiono mi rachunek w wysokości 240 zł. Nie wiem z czego to zapłacę.
Po opuszczeniu Izby Wytrzeźwień mężczyzna poszedł do lekarza. Z wystawionego mu przez biegłego sądowego z zakresu medycyny rodzinnej zaświadczenia wynika, że miał zasinienia obu ramion i przedramion oraz otarcie naskórka prawego nadgarstka. Obrażenia te naruszyły czynność narządu ciała na okres do 7 dni.
Wioletta Pawluk z Komendy Miejskiej Policji w Chełmie przypomina, że funkcjonariusze mają prawo wylegitymować każdego. - Nie wiem, co się działo na podwórku tego pana - mówi. - Natomiast jeśli złożył on w prokuraturze skargę na naszych funkcjonariuszy, to zostanie
wszczęte postępowanie wyjaśniające.
- Jeśli fakty podane przez mężczyznę się potwierdzą, to będziemy mieli do czynienia z przekroczeniem uprawnień przez funkcjonariuszy - mówi Alicja Grzegorczyk, zastępca prokuratora rejonowego w Chełmie. - Poczekajmy jednak, co oni powiedzą. Ważna będzie też relacja osoby, która spowodowała ich interwencję.
Zdaniem Grzegorczyk, pan Eugeniusz miał prawo żądać, by policjanci mu się przedstawili. Wynika to z Ustawy o policji i wewnętrznych regulaminów.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!