sobota, 29 sierpnia 2015 r.

Chełm: Dokończą budowę kościoła za makulaturę

Dodano: 5 lipca 2011, 20:21

Piwnica plebanii jest wypełniona makulaturą. Na zdjęciu ks. Damian Ziętek (Magdalena Kukawska)
Piwnica plebanii jest wypełniona makulaturą. Na zdjęciu ks. Damian Ziętek (Magdalena Kukawska)

W chełmskiej parafii pw. Świętej Rodziny księża i parafianie zbierają makulaturę. Pieniądze pójdą na wykończenie budowli. – Moim marzeniem jest zebranie 100 ton – mówi ks. Jan Pokrywka, proboszcz parafii.

Zbiórka zaczęła się dwa tygodnie temu i będzie trwać tak długo, aż parafia zbierze odpowiednie fundusze. Do tej pory parafianie przynieśli około 6 ton makulatury. Tektura, gazety i ulotki trafiają do piwnicy plebanii. – Zebrałam wszystkie zeszyty córki z czasów, gdy chodziła do szkoły – mówi pani Wanda, parafianka. – Było tego całkiem sporo. Do tego wygrzebałam stare gazety i katalogi. Musiałam zrobić aż dwa kursy, bo nie dałam rady zanieść wszystkiego naraz.

Kilogram makulatury kosztuje ok. 35 gr. Pieniądze zarobione na zbiórce zostaną przeznaczone na wykończenie kościoła. – Koszt to 7 milionów złotych. A my już mamy kredyt do spłacenia, nie chcemy brać kolejnego. Sporo pieniędzy idzie też na opłacenie składek ZUS – mówi ks. Jan Pokrywka. – Stąd pomysł na taką akcję.


Choć msze odbywają się już w nowym budynku kościoła, to prac i pieniędzy wymaga jeszcze m.in. dokończenie wieży i rozwiązanie problemu z drogim ogrzewaniem. Do proboszcza zgłaszają się parafianie, ale także osoby z innych dzielnic Chełma, a nawet spoza miasta. – Opróżniłem piwnicę ze starych gazet i kartonów – mówi pan Mieczysław, który stara się przynieść jak najwięcej makulatury. – Poprosiłem także rodzinę spoza Chełma, by oddali mi to, co zalega u nich w domach. Nie mam zbyt wiele pieniędzy, ale chociaż tak mogę pomóc.

Ludzie przynoszą wszystko, co nadaje się na zbiórkę makulatury. Do kancelarii parafialnej trafił nawet egzemplarz Encyklopedii Współczesnej z 1959 roku.

To nie pierwsza taka akcja organizowana przez parafię Świętej Rodziny. Kilka lat temu księża zbierali złom. Za zarobione pieniądze parafia pomalowała kościół i kupiła dzwon za 60 tys. zł.

– Ludzie śmieją się ze mnie, że jestem śmieciarz i złomiarz – uśmiecha się proboszcz. – Ale przecież nie mogę ciągle brać od nich pieniędzy. A oni oddają nam coś, co nie jest im potrzebne.
Czytaj więcej o:
5 komentarzy
Skomentuj
avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)
Ostatnie komentarze
wounet (6 lipca 2011 o godzinie 17:47)
bo mu nikt już nie chce dać kasy
gość (6 lipca 2011 o godzinie 16:49)
[quote name='niewierna' timestamp='1309955166' post='498386']
Gratuluje pomysłu ks.proboszczowi.Gdyby wszyscy parafianie tak naprawde przynieśli ten skład makulatury co maja po domach to nie trzeba nawet dawać na tacę i tak więcej w kiosku zostawia bo gazety drogie.Szkoda że mam daleko bo sama bym podrzuuciła całą sterte.Pozdrawiam mądrego proboszcza w szczególności bo ile można z tych ludzi co tydzień wołac na potrzeby kościoła.
[/quote]

Mądry proboszcz nie woła co tydzień o datki i nie robi z plebani skupu makulatury.
Genaro (6 lipca 2011 o godzinie 15:57)
Dzwon za 60 tys - marnotrawstwo kasy lepiej ubogim rozdać
niewierna (6 lipca 2011 o godzinie 14:26)
Gratuluje pomysłu ks.proboszczowi.Gdyby wszyscy parafianie tak naprawde przynieśli ten skład makulatury co maja po domach to nie trzeba nawet dawać na tacę i tak więcej w kiosku zostawia bo gazety drogie.Szkoda że mam daleko bo sama bym podrzuuciła całą sterte.Pozdrawiam mądrego proboszcza w szczególności bo ile można z tych ludzi co tydzień wołac na potrzeby kościoła.
Gość (6 lipca 2011 o godzinie 12:06)
Chełmianie zamiast dawać na tacę na rzecz KUL-u przekażcie datki na rzecz w/w kościoła.
Zobacz wszystkie komentarze (5)
Pozostałe informacje