poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Chełm

Na tropie opłatka

Dodano: 24 listopada 2004, 21:33

Dwie policyjne rewizje w ciągu kilkunastu godzin. Pobudka o szóstej rano, przeszukania samochodu i garażu na oczach śpieszących do pracy sąsiadów.

To nie scenariusz filmu o stanie wojennym, ale historia jaka ostatnio przydarzyła się naszemu Czytelnikowi. Powód rewizji? Podejrzenie nielegalnego handlu świątecznymi opłatkami.
W efekcie przeszukania nic nie znaleziono. – Dzisiaj jeden anonim wystarczy, by wrobić człowieka – mówi Czytelnik.
Podkomisarz Wioletta Pawluk, z Komendy Miejskiej Policji w Chełmie przyznaje, że rzeczywiście poszło o opłatki. – Informator przekazał nam sposób dotarcia do osoby, która, jego zdaniem, podając się za przedstawiciela Caritasu, miała nimi handlować – mówi. – Dyżurny zdecydował o wysłaniu policjantów, będąc przekonanym, że doszło do dokonania przestępstwa. Ryzyko pomyłki wkalkulowane jest w pracę policji.
Mimo deklarowanej świadomości błędu, policja w żaden sposób nie zadośćuczyniła poszkodowanej osobie. Wygląda na to, że niektórzy stróże prawa dali się ponieść fali przedświątecznych opłatkowych porządków. Czujność policji jest o tyle zrozumiała, że co roku rzeczywiście występują przypadki łamania prawa przy sprzedaży opłatków. Takie oszustwa opierają się na fałszywych zapewnieniach opłatkowego komiwojażera o jego rzekomej współpracy z miejscową parafią.
Sam obrót opłatkiem poza kontrolą Kościoła jest prawnie dopuszczalny. – Opłatek nie jest produktem, do którego sprzedaży wymagana jest koncesja. Tak samo jak nie ma prawnie zastrzeżonego składu czy procedury jego wypieku – mówi Joanna Tudruj z lubelskiej Inspekcji Handlowej.
Opłatek można kupić nawet w supermarkecie, a wszelkie ograniczenia sprzedawców mają dobrowolny charakter. Mimo urynkowienia opłatkowego handlu niektórzy producenci wypieku odmawiają transakcji, gdy zamawiający nie współpracuje z Kościołem. Spróbowaliśmy zamówić 60 opłatków u producenta z Piask. Nie udało się – rozmówca zażądał stosownych „pieczątek od księdza.”
Tradycja katolicka jednoznacznie przyporządkowuje dystrybucję opłatków proboszczom. – Opłatek to sprawa parafii i tam powinna zostać – mówi ksiądz Wiesław Kosiński z lubelskiego Caritasu. Przyznaje jednocześnie, że w stosunku do niezależnych sprzedawców, Kościół często pozostaje bezradny. – Takie osoby mają nierzadko zarejestrowaną działalność handlu obwoźnego – mówi. – Tak długo jak nie naciągają posługując się historyjką o współpracy z proboszczem, nie można im zarzucić łamania prawa. Wszelkie kroki prawne podjąć można dopiero po zgłoszeniu sprawy przez oszukanego.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!