środa, 13 grudnia 2017 r.

Chełm

Na układy nie ma rady

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 lutego 2005, 21:28
Autor: Anna Cykier

Ostatnia wpadka Jerzego D., powiatowego inspektora nadzoru budowlanego we Włodawie, nie była przypadkowa. Policjanci potwierdzają informację, że w dniu, kiedy inspektor został przez nich przyłapany w pracy pod wpływem alkoholu „wystawił” go W., jeden z jego bliskich współpracowników. – Tego dnia obaj pili w biurze projektowym pana M. – mówi nasz anonimowy informator. – Często właśnie tam odbywały się libacje.
M. chętnie gościł inspektora, bo miał z tego korzyści. Nie jest żadną tajemnicą, że łapał większość zleceń w powiecie.
W kilka dni po zwolnieniu Jerzego D. z pracy, we Włodawie pojawił się Krzysztof Wojtal, zdaniem naszych rozmówców osoba zaprzyjaźniona z W. Cel jego wizyty stał się jasny w momencie, kiedy Edward Łągwa, starosta powiatu, otrzymał od wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego listę z nazwiskami trzech kandydatów na inspektora powiatowego. Byli na niej: Radosław Bójko, mgr inż. Sławomir Poniewozik i mgr inż. Krzysztof Wojtal. W czwartek starosta mówił nam, że już wie kto to będzie, ale dopóki nie nastąpi pisemne powołanie nazwiska nie może ujawnić. Z przecieków dowiedzieliśmy się, że stołek obejmie Wojtal.
– W tej pracy liczą się uprawnienia i doświadczenie – mówi Zdzisław Żurawski, lubelski wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego. Na nasze zastrzeżenie, że Wojtal ma najkrótszy staż pracy, stwierdził, że tak naprawdę liczy się nie staż tylko umiejętność dogadania z ludźmi. – Ja przedstawiam kandydatów, wybiera starosta, bo takie są przepisy prawa budowlanego – mówi Żurawski. – Muszę dobierać ludzi, z którymi będę pracował. Wojtal był kierownikiem, pracował w Warszawie i mam prawo go obstawiać.
We Włodawie aż huczy od plotek, że starosta jest tylko pionkiem w grze i mimo swoich uprawnień ma niewiele do powiedzenia w sprawie wyboru nowego inspektora. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że pozostali zainteresowani od początku wiedzieli, że nie mają szans na objęcie tego stanowiska, bo na układy nie ma rady. – Nie będę się wypowiadał w tej sprawie – mówi Radosław Bójko.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!