poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Chełm

Nauczyciel o dobrym sercu. Pojedzie na misję na Madagaskar

Dodano: 1 marca 2014, 19:45

Radosław Jarecki od trzech lat jest wolontariuszem w chełmskim Stowarzyszeniu "Hospicjum Domowe. Teraz swoje doświadczenia chce wykorzystać w polskiej misji na Madagaskarze.

Z zawodu Radek jest nauczycielem języka polskiego. Niedługo rozpocznie staż w jednym z chełmskich przedszkoli. Uważa, że to doświadczenie bardzo mu się przyda w Afryce. - Między innymi mam tam pracować z dziećmi - mówi Jarecki. - Ponadto jestem gotów zakasać rękawy i pomagać przy rozbudowie polskiej misji. Salezjanie już urządzili tam szkołę z internatem, przychodnię zdrowia i budują jeszcze stołówkę. O Madagaskarze i tamtejszych polskich misjach Radek dzięki Internetowi wie już niemal wszystko. Dla niego wyjazd do Afryki to realizacja marzenia z dzieciństwa. Obejrzał kiedyś dokumentalny film o pracy polskich misjonarzy i postanowił, że i on w podobny sposób chciałby dać coś z siebie. Z czasem w ramach organizowanego w Chełmie dorocznego Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej poznał kilku świeckich misjonarzy z Gdańska, którzy pracowali już na Madagaskarze. Pokierowali nim i w efekcie otrzymał oficjalne zaproszenie od Fundacji Ankizy Gasy - Dzieci Madagaskaru, która prowadzi tam misję. - Fundacja nie opłaca wolontariuszom biletów - mówi Radek. - Już na miejscu, poza pracą, zapewnia dach nad głową i skromny posiłek. Praktycznie będę musiał się tam utrzymywać sam. Obliczyłem, że na przelot w obie strony, szczepienia oraz na życie będę potrzebował około 10 tys. zł. Jarecki zamierza przepracować na Madagaskarze trzy miesiące, bo na tyle wystawiana jest wiza wjazdowa do tego kraju. W zbiórce pieniędzy pomaga mu "Hospicjum Domowe”. - Radek na Madagaskarze ma m.in. robić to, czym zajmował się w Chełmie, a więc opiekować się chorymi ludźmi - mówi Tadeusz Boniecki, prezes "Hospicjum Domowego”. - Dlatego decyzją zarządu udostępniliśmy mu nasze konto: PKO BP o. Chełm 3910201563 0000570200836759 z dopiskiem Madagaskar. Boniecki ma o Radku jak najlepszą opinię. Postrzega go jako niezwykle skromnego dobrego ducha większości stowarzyszeniowych przedsięwzięć. Ceni go także jako artystę parającego się malarstwem, grafiką, plakatem i filmem. Sam Radek ma nadzieję, że jego umiejętności przydadzą się na Madagaskarze. Liczy, że znajdą się osoby, czy instytucje, które pomogą mu zrealizować marzenia. Zdaje sobie też sprawę, że nie wybiera się tam by napawać się przyrodą i egzotyką Madagaskaru, ale ciężko pracować. Interesują go przede wszystkim tamtejsi ludzie i ich problemy. Wierzy, że dotrze tam już w lipcu.
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!