środa, 18 października 2017 r.

Chełm

Nie będzie wiatraków, to i szkoły też? Mieszkańcy oburzeni słowami wójta


Mieszkańcy Krupego z gminy Krasnystaw poczuli się szantażowani przez wójta. Podczas niedawnego spotkania w sprawie budowy przez firmę z Inowrocławia siłowni wiatrowych, Janusz Korczyński miał powiedzieć, że jeśli nie zgodzą się na tę inwestycję, to zamknie szkołę w ich miejscowości.

– To przekłamanie tego, co rzeczywiście powiedziałem – twierdzi Korczyński. – Zwróciłem jedynie uwagę uczestnikom spotkania, że z roku na rok w naszych szkołach drastycznie spada liczba uczniów. W tej sytuacji mamy dwie możliwości: reorganizować gminną oświatę poprzez ograniczenie liczby szkół lub szukać dodatkowych dochodów.

Obecnie w gminie funkcjonuje pięć szkół. Średnio w klasach jest po 14 uczniów. Na utrzymanie tych placówek samorząd otrzymuje około 6 mln zł i drugie tyle dokłada ze swojego budżetu.

– Zakładając, że Windbud (firma stawiająca wiatraki – red.) w końcu sfinalizuje swoje inwestycje, to z tytułu podatku od nieruchomości będzie musiał nam płacić od 1,3 do 1,4 mln zł rocznie – dodaje wójt Korczyński. – Byłby to nie lada zastrzyk pieniędzy do naszego budżetu. Również i to chciałem uzmysłowić mieszkańcom Krupego.

Spotkanie wójt zorganizował na wniosek części mieszkańców, zaniepokojonych wizją sąsiadowania z wiatrakami. W ich imieniu zaprosił też przedstawicieli inwestora. Firma ta jest obecna w gminie od 2009 r. Pierwotnie planowała zainstalować dziewięć wiatraków. Ostatecznie stanęło na ośmiu. Poza Krupem mają stanąć także w Krynicy, Ostrowie Krupskim, Bzitem i Czarnoziemiu.

– W związku z tą inwestycją już kilka lat temu dokonaliśmy wymaganych zmian w studium, a następnie planie zagospodarowania przestrzennego – mówi Edyta Gajowiak-Powroźnik, sekretarz gminy.

– Wówczas tylko jeden z radnych wstrzymał się od głosu. Ponadto firma z Inowrocławia zdążyła podpisać już umowy z właścicielami działek, na których mają stanąć wiatraki i tych, na które te siłownie będą bezpośrednio oddziaływać. Trudno sobie wyobrazić, aby cały ten wysiłek poszedł na marne.

Czytaj więcej o: wiatraki Krupe
Gość
Tadek
mxs
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 marca 2016 o 15:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja na miejscu wójta nic bym nie robił na tej wsi Nigdy nic nie pasuje im w Holandii jest mnóstwo wiatraków i to bardzo blisko domów i jakoś ludzie żyją i nic nie mówią nawet w Polsce jest bardzo duzo i nikt nie robi z tego jakiś protestów ;)
Rozwiń
Tadek
Tadek (24 października 2015 o 18:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ot typowa polska wieś - szkoły by się chciało, drogi, chodniki, żeby latarnie świeciły... no i najlepiej żeby podatki były niskie. Do tego ubezpieczenie w KRUS i dopłaty za unii na łąkę koszoną dwa razy do roku. A skąd gmina ma brać kasę, to już żaden światły umysł ze wsi nie wykoncypował...

Powszechnie wiadomo, że pieniądze na drogi i całą infrastrukturę są pozyskiwane z funduszy unijnych. A więc dlaczego dla Krupego nie można w ten sposób zdobyć pieniędzy ?Wójt mało operatywny? A szkoła w Krupem funkcjonuje od wielu lat bez wiatraków i wcale nie z małą ilością dzieciaków.Czemu więc teraz miałaby być zlikwidowana ? A może wójt ma coś za to obiecane ?

Rozwiń
mxs
mxs (24 października 2015 o 17:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"A jak dojdzie do skrajnej sytuacji to się ma do nich pretensje, że protestują."

Zastanawiałeś się jak dochodzi do tej "skrajenej sytuacji"...? CI suwereni mają gdzieś sprawy gminy i jest to całkowicie zrozumiałe, po to właśnie wybierają władze żeby za nich podejmowały decyzje...! Niestety problem w tym że nie chodzi o wiatraki tylko kasę za dzierżawę gruntu pod wiatrak... którą dostaną ich właściciele okrzyknięci przez lud "wybrańcami" wójta powstaje "skrajna sytuacja" czyli zawoalowane "dlaczego nie ja" jestem tym "wybrańcem"... więc proste polskie "lepiej żeby nikt nie miał niż miał sąsiad..." !!! Poza tym nie przeczytałeś mojego wpisu do końca lub go nie zrozumiałeś....  tam są odpowiedzi na twoje wątpliwości dotyczące "szantażu" czyli prawdy którą im wygarnął wójt...

Ideą jaka przyświecała tworzeniu polskiego samorządu było oddanie władzy mieszkańcom, a nie tak jak piszesz lokalnym władcom. To oni wypaczyli samorząd. Te wszystkie patologie ukazują się jak na dłoni w chwili, gdy na horyzoncie pojawiają się bogate firmy z zamiarem stawiania wiatraków. Kasa z podatków od tych urządzeń nie jest potrzebna mieszkańcom, a lokalnym władcom na utrzymanie ich pałaców i kupowanie przychylności wyborców co cztery lata. Ludziom najbardziej zależy na spokojnym i uczciwym życiu, tajk jak było dotychczas. Oczywiście 5-10 % z nich zarabia na dzierżawiąc grunty pod wiatraki, ale dlaczego ich interes ma być ważniejszy od komfortu życia pozostałych osób. Tam gdzie pojawiły się wiatraki ludzie są ze sobą skłóceni i nie ma znaczenia dlaczego. Ważne, że ktoś im zabiera spokojne życie. Ja nie zgodziłbym się nigdy na budowę elektrowni w mojej gminie.

Rozwiń
Gość
Gość (24 października 2015 o 11:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W zachodniej Polsce są już tysiące wiatraków !!! A w tym zapizdówku wschodzie ciemnym kilkanaście sztuk ......:((( bida tu zawsze będzie i ciemnota !!!
Rozwiń
Gość
Gość (24 października 2015 o 09:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Brak kasy = brak wydatków. Tak jest wszędzie.Dalsze dywagacje są zbędne. Bez względu na takie czy inne upodobania lub teorie spiskowe mieszkańców.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!