poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Chełm

Nie chcą smrodu za oknem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 lutego 2008, 18:11
Autor: Paweł Puzio

Nasz Czytelnik ze Spiczyna nie che mieć za sąsiada oczyszczalni ścieków. Od lat walczy z gminą,

która w przyszłym roku chce ruszyć z budową. Gmina pod koniec ubiegłego roku kupiła działkę, na której stanie oczyszczalnia.


Spór trwa lata. Henryk Spaczyński twierdzi, że lokalizacja oczyszczalni w terenie zalewowym, w okolicach ujścia Bystrzycy do Wieprza jest nieporozumieniem. - Przeciwwskazań jest kilka. Po pierwsze, jest to piękny krajobrazowo kawałek ziemi spiczyńskiej, w pradolinie Wieprza, przy ujściu Bystrzycy. Po drugie, jest to teren zalewowy, a więc zagrożenie ekologiczne jest duże. Znacząco większe są także koszty budowy oczyszczalni na terenie zalewowym - twierdzi Henryk Spaczyński. - Już nieraz informowałem o tym wójta gminy Mirosława Krzysiaka. Bezskutecznie. Nie zgadzam się na takie działanie wójta.

Spaczyński protestuje też z jeszcze jednego powodu. Jego posesja jest położona w sąsiedztwie działki, na której ma stanąć oczyszczalnia. W podobnej sytuacji jest jeszcze kilkanaście gospodarstw.

Lokalizacja oczyszczalni ścieków na terenie pradoliny Wieprza, przy ujściu Bystrzycy do tej rzeki, jest zgodna z planem zagospodarowania przestrzennego, opracowanym na początku lat 90. ubiegłego wieku.

- Obejmując 13 lat temu urząd zastałem sytuację, której nie zmienimy. Do tej pory nie ma oczyszczalni ani dla Kijan, ani dla Spiczyna. Gdzie zatem giną nieczystości płynne z tych miejscowości? - pyta retorycznie Mirosław Krzysiak, wójt gminy Spiczyn. - Dyskusja o lokalizacji oczyszczalni trwa już długie lata. Rok temu spotkałem się z protestującymi. Uzgodniliśmy, że pojedziemy zobaczyć kilka nowoczesnych obiektów tego rodzaju, m.in. w Krzywdzie koło Parczewa. I co?

Okazało się, że oczyszczalnie w tej technologii nie są uciążliwe dla ludzi i środowiska. Smród, bo o to chodzi, jest wyczuwalny tylko w obrębie działki. A oczyszczalnia w Spiczynie będzie zlokalizowana 250-270 m od najbliższych zabudowań. Po tej wycieczce, większość protestujących wycofała swoje zastrzeżenia - dodaje wójt Krzysiak. - Faktycznie, oczyszczalnie stanie na terenie zalewowym, ale koszty z tym związane są minimalne. Chodzi tylko o podniesienie o metr podmurówki małego budynku, gdzie znajdują się napowietrzacze nieczystości. Zaś same reaktory do oczyszczania są z żelbetu i woda im niestraszna - dodaje wójt.

Mimo protestów Henryka Spaczyńskiego wójt Krzysiak zapowiada rozpoczęcie inwestycji. - Musimy to zrobić, bo stara oczyszczalnia w Kijanach nie daje rady. Chcemy skanalizować i podłączyć blisko 750 gospodarstw z najbardziej zabudowanych rejonów Kijan i Spiczyna. To będzie kosztować 5,7 mln zł. W tym roku zamierzamy zakończyć fazę dokumentacji i starać się o środku zewnętrzne.
W przyszłym planujemy ruszyć z budową - dodaje wójt Krzysiak.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!