sobota, 16 grudnia 2017 r.

Chełm

Nie chcemy tej karty

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 lutego 2007, 19:05

Nasz Czytelnik został obdarowany przez bank kartą kredytową. Nie prosił o nią i nie chciał z niej korzystać. Próbował ją zwrócić. Bezskutecznie.

Został z niechcianą kartą i comiesięcznymi rachunkami za jej obsługę.

- Nie wiem, jak się z tego wyplątać - żali się nasz Czytelnik (nazwisko
do wiadomości redakcji). - Karta przyszła pocztą z Lukas Banku. Szczerze mówiąc nawet nie wiedziałem, jak ją mogę wykorzystać. Robię zakupy w wiejskim sklepie. Po co mi coś takiego? Następnego dnia pojechałem do banku, żeby kartę oddać, ale tam mi powiedziano, że nie mogą jej przyjąć i żebym ją jeszcze zatrzymał.
Po kolejnej interwencji w chełmskim oddziale banku, Czytelnika odesłano
do Lublina. Stamtąd do Wrocławia, gdzie bank ma siedzibę. Ciągle jednak nie dostał konkretnej informacji, w jaki sposób pozbyć się niechcianej karty. - Zdenerwowałem się jeszcze bardziej, kiedy zaczęły przychodzić rachunki - opowiada mężczyzna. - Zaczęło się od 25 zł. Ale z każdym miesiącem kwota rosła. A przecież ja nawet nie skorzystałem z tej karty!
Potwierdzają to przesyłane rachunki. Limit kredytowy nie został naruszony. Mimo to należności się pojawiły. Bank policzył sobie opłatę roczną, a potem zaczął uwzględniać nieterminowe spłaty. Doprowadzony do ostateczności mężczyzna, wykorzystując adres podany na rachunku, odesłał kartę do Wrocławia. Dołączył też pismo, że nie chce z niej korzystać. Niestety, to nie zamknęło sprawy. Rachunki dalej przychodziły. Termin zapłaty ostatniego mija w poniedziałek. Nasz Czytelnik za produkt, którego nie chciał musi już zapłacić 160 zł. Czy istnieje szansa, żeby uniknąć kosztów i ostatecznie zamknąć sprawę karty kredytowej? Zdaniem Anny Woźniak, rzecznika Lukas Banku, taka możliwość istnieje. - Jeżeli klient nie aktywował karty i deklaruje, że nie chce z niej korzystać, powinien złożyć rezygnację, a bank zniszczy kartę i anuluje naliczone opłaty - mówi Woźniak. - Nie wiem dlaczego w tym przypadku tak się nie stało.
Woźniak zapewniła, że zapozna się ze sprawą naszego Czytelnika i udzieli szczegółowej odpowiedzi, jak powinien postąpić, aby ostatecznie zamknąć sprawę karty kredytowej. Do tematu wrócimy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!