sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Chełm

Nie ćwicz Krysiu, bo się spocisz

Dodano: 15 września 2006, 15:08

Nauczycieli wychowania fizycznego nie dziwi już na lekcji widok kilku, a nawet kilkunastu, "niedysponowanych” uczniów. Dziwi za to postawa rodziców, którzy proszą lekarzy o zwolnienie swoich dzieci z lekcji wf. - To nie uczniowie są chorzy, ale myślenie ich rodziców - mówią wuefiści.

- Kiedyś tak nie było. Zdarzały się zwolnienia, ale sporadycznie - mówi nauczyciel wychowania fizycznego w jednym z chełmskich liceów. - Teraz zwolnienia są na porządku dziennym. Kiedyś spytałem ucznia zwolnionego z lekcji, dlaczego nie może ćwiczyć? Odpowiedział, że nie wie, bo to mama była u lekarza.
W większości szkół jest po kilkudziesięciu uczniów, którzy mają całoroczne lub choćby semestralne zwolnienie z lekcji wf. Najwięcej zaświadczeń uczniowie przynoszą we wrześniu. W II LO na biurko dyrektora już trafiło 30 zwolnień. W ubiegłym roku było ich ponad 50 na niecały tysiąc uczniów. Czy to oznacza, że młodzież ma tak duże problemy ze zdrowiem? - Nie mogę podważać opinii lekarza, ale nie chce mi się wierzyć, że we wszystkich przypadkach, uczniowi może zaszkodzić jakikolwiek ruch - mówi Grażyna Mojsym, dyrektor szkoły. - Przecież mógłby wykonywać wybrane ćwiczenia. Rosnąca liczba zwolnień oznaczałaby, że mamy coraz więcej uczniów, którym szkodzi każda forma aktywności.
Z rezerwą do tematu podchodzi także Antoni Skubiszewski, dyrektor I LO i nauczyciel wf. - Zakładam, że skoro lekarz wystawił zwolnienie, to miał do tego podstawy - mówi. - Jestem przekonany, że są uczniowie, którzy po prostu unikają tych zajęć.
Często dzieje się to z pomocą rodziców. Dlatego dyrektor I LO zamierza zwrócić na to uwagę na szkolnych wywiadówkach. Zdaniem Wojciecha Czuryszkiewicza, specjalisty medycyny rodzinnej, wielu rodziców woli, żeby dziecko nie chodziło na lekcje wf, niż żeby się zmęczyło. - Taka ochrona przynosi więcej szkody niż pożytku - mówi lekarz.
Nauczyciele podkreślają, że większą niechęć do aktywności fizycznej w szkole żywią dziewczęta. - Do dzisiaj trafiło do mnie już 21 zwolnień od lekarzy najróżniejszych specjalności. Wszystkie przyniosły dziewczyny - mówi Tadeusz Kupracz, dyrektor ZSE i III LO.
Uczniowie przyznają, że unikają zajęć. Z powodu lenistwa albo... planu lekcji - Najgorszy jest wf. w środku dnia. Nie ma czasu się przebrać. Nie ma jak wykąpać się po zajęciach - narzeka licealistka Ania. - W takiej sytuacji wolę w ogóle nie ćwiczyć.
Czuryszkiewicz podkreśla, że pół biedy, jeśli uczeń jest aktywny po szkole. Gorzej, jeśli nie ćwiczy na wf. i spędza czas wolny przed telewizorem. - Do prawidłowego rozwoju ruch jest niezbędny - mówi Czuryszkiewicz. - Im bardziej aktywni będziemy w młodym wieku, tym dłużej pozostaniemy sprawni. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!