poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Chełm

Niekompetentni urzędnicy wpędzili samotną kobietę w kłopoty


W mieszkaniu Teresy Marczuk robotnicy wyburzyli piec i… zwinęli manatki. Kobieta została z bałaganem i jednym piecem do ogrzania całego mieszkania. Wszystko przez błąd projektantów.

Marczuk wprowadziła się do komunalnej kamieniczki przy ul. Lwowskiej jeszcze w 1996 r. To było kolejne zaproponowane jej mieszkanie po tym, jak musiała opuścić budynek, zagrożony katastrofą budowlaną.

– Byłam szczęśliwa, dopóki nie okazało się, że nowe mieszkanie jest zimne i zawilgocone – wspomina pani Teresa. – 70 mkw. ogrzewał jeden elektryczny piecyk. Po moich interwencjach urzędnicy obiecali mi dwa piece kaflowe. Doczekałam się ich dopiero w... 2003 r. Niestety, nie sprawdziły się. W mieszkaniu jest nadal zimno i wilgotno.

Urzędnicy twierdzą, że Marczuk sama sobie nie chce pomóc. – Na wniosek mieszkańców kamienicy, w tym pani Marczuk, już w 2000 r. na swój koszt zrobiliśmy im przyłącze centralnego ogrzewania – mówi Jerzy Kendzierawski, zastępca Wydziału Infrastruktury UM. – Pion jest już w budynku i wystarczy zainstalować w lokalach grzejniki, aby wpuścić do nich ciepło.

– Nie stać mnie na takie ogrzewanie – zżyma się pani Teresa. – Miesięcznie musiałabym za nie płacić 400–600 zł. Dlatego w ubiegłym roku poprosiłam o zainstalowanie tzw. ogrzewania etażowego, obejmującego tylko moje mieszkanie. Prezydent wyraziła na to zgodę. Mam to na piśmie.

Marczukowej obiecano zainstalowanie pieca centralnego ogrzewania i kaloryferów we wszystkich pomieszczeniach. Najpierw jednak trzeba było zlikwidować istniejące piece. Fachowcy zburzyli jeden, a potem nagle przerwali prace. Wyszło na jaw, że zabrali się za robotę, nie mając na to pozwolenia.

– Projektant instalacji nie sprawdził, że plan zagospodarowania przestrzennego śródmieścia nie przewiduje takiego rozwiązania. Budynki można podłączyć albo ogrzewać elektrycznie – mówi Henryka Skrzypczak z Urzędu Miasta. – Dlatego decyzja w sprawie budowy indywidualnego centralnego ogrzewania w mieszkaniu pani Marczuk musiała być negatywna.

Kendzierawski zapewnia, że w tej sytuacji zaproponował pani Teresie, aby zgodziła się na podłączenie mieszkania do miejskiej sieci bądź zamieniła je na inne. A jeśli nie, to PUM gotów jest odbudować jej piec i poprawić drugi. Co na to sama zainteresowana?

– Od kiedy robotnicy zeszli z budowy, nikt mnie o nic nie pytał – mówi. – Koczuję w zimnym mieszkaniu i wciąż czegoś szukam, bo większość rzeczy złożyłam w jednym miejscu pod folią. Zapowiedziały się u mnie dzieci, a ja nie mam ich gdzie położyć. Nie wiem, co będzie dalej. Czuję się coraz bardziej bezradna.
Czytaj więcej o:
dudzik
miki
luzik
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

dudzik
dudzik (12 listopada 2009 o 23:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
luzik napisał:
70 mkw darmowego mieszkania w samym centrum miasta na jedną sfochaną, niezadowoloną i roszczeniową babę to o min 40mkw za dużo!!! Dokoptować jej rodzine z kilkorgiem dzieci! Odrazu zrobi jej się cieplej i weselej. I rachunki zawsze można podzielić na klika osób, to darmowe miszkanko bedzie jeszcze tańsze!!!


Zrób sobie chłopie ośmioro dzieci,załatw darmowe mieszkanie, najlepiej z sąsiadami żulami, bo pesymista i zazdrośnik jesteś. Ah bedzie wesolo.
Rozwiń
miki
miki (12 listopada 2009 o 23:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rendgen napisał:
Widzę, że mała jest Twoja wiedza na temat tego na co idą Twoje podatki! Tak się akurat składa że ci "biedni ludzie" którzy jak słusznie zauważył Nick: „uczynili sobie z opieki społecznej stałe źródło utrzymania" sponsorowani są z moich i Twoich podatków. Bo nawet jeśli płacą czynsz i za ogrzewanie regularnie (co nie jest wcale regułą) to mieszkają w mieszkanku które zasponsorowało im miasto, które dostali tak naprawdę za nic. Mieszkania mają to do siebie, że trzeba kasy żeby je wybudować a kasa skąd pochodzi? - z moich i Twoich podatków! Wiec nie wpieraj mi, że ich nie utrzymuje!!! A jeśli chodzi o pracę urzędników też coś o niej wiem i szczerze im współczuje, bo niechciałbym się na nią zamienić i użerać się z silnie roszczeniowymi nierobami, którym wszystko się należy bo państwo ma obowiązek. A tak na marginesie ciekawe czy ci wszyscy, którzy krzyczą, że należą im się mieszkania i inne świadczenia od miasta, bo są biedni i bez pracy, tak by się po nie pchali gdyby miasto rozdawało je np. za stałe sprzątanie ulic...?
A jeśli chodzi o kwiatki to podtrzymuje to co napisałem wcześniej - wolę aby na nie szły moje podatki bo przynajniej wiem, że nie sa zmarnowane, a szlak mnie trafia jak widzę, że sa marnowane jeśli sponsorują roszczeniowe nieróbstwo!!!

Kwiatki Ci smakują z moich podatków, bo dobrze idzie Ci bezsensowne gadanie, przy okazji posprzątasz ulice w Chełmie jak się tak rwiesz do roboty.
Rozwiń
luzik
luzik (6 listopada 2009 o 23:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
70 mkw darmowego mieszkania w samym centrum miasta na jedną sfochaną, niezadowoloną i roszczeniową babę to o min 40mkw za dużo!!! Dokoptować jej rodzine z kilkorgiem dzieci! Odrazu zrobi jej się cieplej i weselej. I rachunki zawsze można podzielić na klika osób, to darmowe miszkanko bedzie jeszcze tańsze!!!
Rozwiń
Rendgen
Rendgen (6 listopada 2009 o 22:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
miki napisał:
Przecież nie pracujesz za tych zwykłych biednych ludzi, nie płacisz za nich czynszu ani nie dajesz im chleba,nie płacisz za nich za ogrzewanie, więc o co Ci chodzi. A jak wolisz by Twoje podatki szły na ogrzewanie budynków Urzędu Miasta i urzędników, którzy są darmozjadami, bo dostają z moich podatków pensję i nic nie robią, to idź i oglądaj kwiatki i spróbuj czy da się je zjeść. A i za ogrzewanie tego mieszkania na pewno nie będę płacić z moich podatków, bo obowiązkiem osoby mieszkającej jest pokrywać wszystkie koszty z tytułu wynajmu. Więc czemu UM może odcinać ludzi mieszkających w ich budynkach od ogrzewania, niech sami sobie wyłączą w Urzędzie Miasta ogrzewanie na które idą moje podatki.

Widzę, że mała jest Twoja wiedza na temat tego na co idą Twoje podatki! Tak się akurat składa że ci "biedni ludzie" którzy jak słusznie zauważył Nick: „uczynili sobie z opieki społecznej stałe źródło utrzymania" sponsorowani są z moich i Twoich podatków. Bo nawet jeśli płacą czynsz i za ogrzewanie regularnie (co nie jest wcale regułą) to mieszkają w mieszkanku które zasponsorowało im miasto, które dostali tak naprawdę za nic. Mieszkania mają to do siebie, że trzeba kasy żeby je wybudować a kasa skąd pochodzi? - z moich i Twoich podatków! Wiec nie wpieraj mi, że ich nie utrzymuje!!! A jeśli chodzi o pracę urzędników też coś o niej wiem i szczerze im współczuje, bo niechciałbym się na nią zamienić i użerać się z silnie roszczeniowymi nierobami, którym wszystko się należy bo państwo ma obowiązek. A tak na marginesie ciekawe czy ci wszyscy, którzy krzyczą, że należą im się mieszkania i inne świadczenia od miasta, bo są biedni i bez pracy, tak by się po nie pchali gdyby miasto rozdawało je np. za stałe sprzątanie ulic...?
A jeśli chodzi o kwiatki to podtrzymuje to co napisałem wcześniej - wolę aby na nie szły moje podatki bo przynajniej wiem, że nie sa zmarnowane, a szlak mnie trafia jak widzę, że sa marnowane jeśli sponsorują roszczeniowe nieróbstwo!!!
Rozwiń
SAM
SAM (5 listopada 2009 o 08:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
WSZYSTKA NĘDZA przez rozbudowaną biurokrację i urzędasów grzejących tłuste dupy za biurkami
zapieprzamy na ich pensję a oni podnoszą prąd wodę-muszą mieć na talony świąteczne! każdemu po równo=wszyscy do pracy za biurka albo wszyscy do łopaty!!! niech żyje SOCJALIZM!!Precz z dzikim kapitalizmem i urzędnikami!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!