środa, 18 października 2017 r.

Chełm

Niektóre schroniska są już zapełnione

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 grudnia 2014, 12:00

Schroniska św. Brata Alberta w Chełmie i Zamościu pękają w szwach. Tymczasem chełmski "Markot może przyjąć jeszcze kilkunastu bezdomnych. Jak będzie trzeba, to łóżka staną nawet w gabinecie szefa ośrodka

W chełmskim "Albercie” przy ul.Wołyńskiej mieszka 55 mężczyzn. Ma dojść kolejnych trzech. To wyczerpie już możliwości ośrodka. W tej sytuacji ostatnią rezerwą będzie kaplica, w której zmieszczą się jeszcze co najwyżej trzy materace. - Kiedyś wykorzystywaliśmy nawet korytarz - przyznaje Zofia Mycan, wieloletnia wolontariuszka Towarzystwa św. Brata Alberta, która opiekuje się podopiecznymi schroniska. - Strażacy jednak stanowczo nam tego zabronili. Przedświąteczne przygotowania Codziennie rano kilku mężczyzn wychodzi ze schroniska do pracy. W tym czasie pozostali dzielą między siebie codzienne obowiązki. Już w piątek wszyscy razem mają się zabrać za przedświąteczne porządki. Mają nieźle zaopatrzoną spiżarnię i zapas opału na zimę. - Jeszcze jesienią nasi panowie pomagali rolnikom w zbiórce płodów rolnych - dodaje Mycan. - W zamian otrzymaliśmy ziemniaki, marchew i inne warzywa. Mamy też nadzieję na uzupełnienie zapasów w ramach zbiórki żywności w "Biedronkach”. Nasi podopieczni za zgodą właścicieli tej sieci handlowej będą tam kwestować od 12 do 22 grudnia. Świetlica w razie potrzeby Do ostatniego miejsca jest też już zajęte albertyńskie schronisko w Zamościu przy ul. gen. Orlicza-Dreszera. - Mamy już 34 podopiecznych - mówi Elżbieta Bochniarz, kierownik ośrodka. - Jednocześnie bezdomnym spoza schroniska oferujemy doraźne rozwiązanie. Zapewnimy im nocleg i gorący posiłek. W zależności od warunków pogodowych korzysta z tego od ośmiu do 15 osób. W zamojskim schronisku ostatnią rezerwą jest świetlica, do której w razie potrzeby będzie można wstawić polowe łóżka. Jak zapewnia pani Elżbieta, nikt nikogo na siarczysty mróz ze schroniska nie wygoni. Ale uwaga: dla pijanych jest miejsce w izbie wytrzeźwień. Chełm ma miejsca W Chełmie alternatywą dla "Alberta” jest Ośrodek Pomocy Bliźniemu "Markot”. - Pod naszym dachem przy ul. Kąpieliskowej mamy już kilkunastu mężczyzn - mówi Sławomir Czyż, kierownik "Markotu”. - Przyjęcie kolejnych dziesięciu nie będzie żadnym problemem. Z dostawkami dysponujemy 30 miejscami. Jeśli zajdzie potrzeba, to zwolnię swój gabinet, w którym zmieści się kilka kolejnych łóżek. Również "markotowcy” przed świętami mają dobrze zaopatrzone spiżarnie. Podkreślają, że to dzięki dobrej współpracy z mleczarnią w Piaskach i RSP w Zagrodzie. A jeśli chodzi o opał, to węgiel funduje im miasto.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Chełm Zamość
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!