niedziela, 19 listopada 2017 r.

Chełm

Noworodek uderzył głową o posadzkę. Szpital oskarża matkę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 grudnia 2009, 16:42

Dzisiaj dyrektor szpitala otrzymał zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Złożył je ordynator ginekologii i położnictwa. Twierdzi on, że jedna z pacjentek naraziła na niebezpieczeństwo swoje dziecko.

Chodzi o tę samą kobietę, która zarzuca lekarzom, że przez nich jej synek podczas porodu wypadł podłogę.

– Mam podstawy przypuszczać, że kobieta działała na szkodę swojego dziecka – mówi Andrzej Wojewoda, ordynator oddziału, autor doniesienia. – Z moich ustaleń wynika, że zaczęła rodzić w domu. Wezwani ratownicy mieli problem z zabraniem jej do karetki. Na izbie przyjęć nie pozwoliła się zbadać. Odmówiła transportu na porodówkę w pozycji leżącej. Doprowadzona tam, znowu nie poddała się badaniom.

Wyszło też na jaw, że kobieta w trakcie ciąży unikała lekarzy. Jak twierdzi Wojewoda kartę ciąży wystawiono jej kiedy była już w ósmym miesiącu. Pacjentka nie stawiła się w izbie przyjęć dobrowolnie. Dowieźli ją policjanci, aby lekarz wypowiedział się, czy można umieścić ją w zakładzie karnym.

Jak udało nam się ustalić, kobieta była poszukiwana na podstawie nakazu doprowadzenia do aresztu. Został wydany, bo nie zastosowała się do ciążącego na niej sądowego wyroku. Za wyłudzenie ponad 3,2 tys. zł kredytu sąd skazał ją na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz karę 1 tys. zł grzywny.

Na prośbę skazanej sąd zamienił jej grzywnę na nieodpłatną pracę na cele publiczne. Ta jednak się do niej nie stawiła, w związku z czym sąd zadecydował o umieszczeniu jej na 25 dni za kratkami.

– Potwierdzam, że policjanci mieli ją doprowadzić do odbycia kary – mówi Aneta Wira-Kokłowska, rzecznik KMP w Chełmie. – Wcześniej potrzebna była jednak konsultacja lekarska.

Lekarz, który 12 października zbadał pacjentkę wydał decyzję negatywną. – Nie znając podstawowych wyników jej badań nie mógł pozwolić, aby została umieszczona w areszcie – mówi Wojewoda. – Ryzyko było zbyt duże.

Wojewoda podkreśla, że po tym, jak pojawiły się nowe fakty, nie ma swojemu personelowi nic do zarzucenia. Faktem jest jednak, że ranny Kubuś przez dwa tygodnie przebywał w lubelskiej klinice. Chociaż jest już ze swoją mamą, to wciąż pozostaje pod opieką lekarzy.

Prokuratura już zajmuje się sprawą. Na początek zawiadomienie o przestępstwie złożyła rodzina pacjentki. Teraz chce zrobić to szpital.

– Dlaczego wcześniej tego nie zrobili? Dopiero teraz aż rozpętała się medialna burza?– pyta brat kobiety. Sama zainteresowana twierdzi, że szpital kłamie. – Stawiałam się na wizyty kontrolne u lekarzy, a kartę ciąży założyłam co prawda późno, ale nie aż tak, jak mi się teraz zarzuca. Skoro chciałam pozbyć się dziecka, jakim cudem znalazłam się w szpitalu i je tam urodziłam? – nie kryje oburzenia kobieta.

– Nie widzę powodów, abym nie miał dać wiary ordynatorowi. Dlatego jego doniesienie skieruję do prokuratury – mówi Mariusz Kowalczuk, dyrektor szpitala.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
pielęgnorz
Gość
pacjent
(33) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

pielęgnorz
pielęgnorz (7 stycznia 2010 o 21:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kowalczuk do dymisji. Ten nierób nie powinien pełnić tak odpowiedzialnej funkcji.
Rozwiń
Gość
Gość (7 stycznia 2010 o 11:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zuzia24 napisał:
To jest bardzo trudna i delikatna sprawa. Z pewnością na podstawie wiadomości z mediów nie można jednoznacznie stwierdzic jak było naprawdę, bo sama bardzo dobrze wiem jak media potrafią przekoloryzowac pewne sprawy. Byc może było i tak, że kobieta faktycznie nie chiała urodzic tego dziecka a po wypadku specjalnie zrobiła szum, żeby wyłudzic pieniądzem ale ocywiscie nie musiało tak byc. Chodzi mi o to, żeby od razu na podstawie tego co mowią media nie stawiac od razu krzyżyka na szpitalu i personelu czy tez na matce dzieciaczka. Szkoda tylko, że w tym wszystkim najbardziej cierpi Bogu ducha wina dzidzia.


Zgadzam się w 100%. Niektóre media piszą pod sprzedaż nakładów , niszcząc ludziom opinię.
Rozwiń
pacjent
pacjent (6 stycznia 2010 o 20:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak się dzieje, gdy kierownictwo Szpitala powierz się takiemu nieudacznikowi jakim jest po Kowalczuk. On nie nadaje się nawet na pielęgniarza.Jest bierny,mierny ale wierny Marszałkowi Grabczukowi i dlatego powierzył jemu obowiązki dyrektora. Nie powołuje go na dyrektora, bo ma obawy, że wymknie mu się z pod kontroli.
Rozwiń
~małaksiężniczka~
~małaksiężniczka~ (4 stycznia 2010 o 18:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a ja tam rodziłam i wiem że tam jest nie za ciekawie:) najpierw macie przesłuchanie na temat waszego życiorysu
Rozwiń
Marcin127chełm
Marcin127chełm (7 grudnia 2009 o 11:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech ci lekarze z porodówki sobie wsadzą w d...e ten swój oddział razem z personelem!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (33)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!