sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Chełm

Obserwować i nie łapać

Dodano: 15 listopada 2007, 10:13

Bociany, które nie odleciały na zimę do ciepłych krajów wcale nie potrzebują naszej natychmiastowej pomocy. Chyba, że są ranne bądź wycieńczone.

Robert Bohen z Zespołu Parków Krajobrazowych Polesia poczuł się dotknięty, kiedy jego rozmówczyni najpierw zarzuciła mu bezduszność, po czym cisnęła słuchawką. Poszło o bociana, którym Bohen nie chciał się zająć.- Kobieta chciała na mnie wymóc, abym przyjechał na miejsce i zabrał bociana do schroniska - mówi Bohen. - Tymczasem z jej słów nie wynikało, aby ptak był ranny, albo chory. A skoro tak, to w obecnych warunkach jest w stanie doskonale sobie radzić.
Bohen podkreśla, że bociany odlatują w sierpniu do ciepłych krajów nie w obawie przed zbliżającą się zimą. Dzięki upierzeniu nie boją się zimna i nawet w czasie mrozów utrzymują stałą temperaturę. Problemem jest natomiast możliwość znalezienia pokarmu. Tymczasem dopóki ziemi nie przykryje gruba warstwa śniegu i nie ściśnie mróz, to pożywienia bociany, które przecież odżywiają się nie tylko żabami mają w bród. Na przykład w ubiegłym roku pan Robert obserwował bociana, który całą zimę spędził nad Wieprzem.
- Z naszych informacji wynika, że w regionie pozostało wiele bocianów i wcale to nie oznacza, że ptaki te padną - tłumaczy Bohen. - Oczywiście warto je obserwować. Kiedy zauważymy, że ptaki przez kolejne dni nie opuszczają gniazda, sprawiają wrażenie osłabionych i w nienaturalny sposób zaczynają zbliżać się do ludzkich siedlisk powinniśmy już szukać dla nich pomocy. Tylko osłabiony i wygłodniały bocian pozwoli się złapać.
W Ośrodku Rehabilitacji Dzikich Zwierząt przy Zespole Parków przebywają obecnie trzy bociany. Wszystkie są w dobrej kondycji i niedługo zostaną przewiezione do Azylu dla Zwierząt przy warszawskim ZOO, bądź do ZOO w Zamościu. A na wiosnę, gdy z ciepłych krajów przylecą ich pobratymcy, po prostu do nich dołączą. Bohen zwleka jeszcze z transportem ptaków do schroniska, gdyż przewiduje, że bocianów mu jeszcze przybędzie. Nie ma dnia, aby nie przyjmował telefonu o kolejnym wypatrzonym w terenie ptaku.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!