poniedziałek, 23 października 2017 r.

Chełm

Ojciec maltretował niemowlaka. Jest wyrok za okrutne znęcanie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 marca 2014, 14:06
Autor: (jsz)

Cztery lata i osiem miesięcy więzienia. Taki wyrok usłyszał 25-letni Sławomir S. za okrutne znęcanie się nad 5-miesięcznym synkiem. U chłopca stwierdzono tzw. zespół dziecka potrząsanego.

Proces w tej sprawie trwał od maja w Sądzie Rejonowym w Chełmie. Bezrobotny Sławomir S. odpowiadał za fizyczne i psychiczne znęcanie się nad konkubiną oraz znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad swoim synkiem. Gehenna trwała co najmniej od lipca do października 2012 roku. Chłopiec był maltretowany, kiedy miał zaledwie 5 miesięcy. - Sławomir S. krzyczał i straszył dziecko, szarpał za wózek, w którym leżało, gwałtownie kołysał wózkiem - wylicza Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Sąd uznał również, że mężczyzna wielokrotnie i ze znaczną siłą potrząsał dzieckiem i uderzył jego główką w twarde podłoże. Spowodował w ten sposób szereg krwiaków i krwotok do obu siatkówek w gałkach ocznych. - Takie obrażenia realnie zagrażały życiu dziecka - mówi Beata Syk-Jankowska. - Biegły rozpoznał u chłopca bardzo rzadki tzw. zespół dziecka potrząsanego. Obrażenia z tym związane powstają przy gwałtownym potrząsaniu niemowlęciem, które później wrzuca się lub uderza nim np. o wózek czy kołyskę. Rany nie są widoczne na zewnątrz, ale mogą doprowadzić do śmierci.

Chłopiec był w fatalnym stanie. Miał drgawki i wymiotował. Po interwencji babci, u której pomieszkiwali młodzi rodzice, maluch trafił do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie, a następnie do Centrum Zdrowia Dziecka. Sąd uznał, że Sławomir S. znęcał się nie tylko nad dzieckiem, ale i nad swoją konkubiną. Mężczyzna do niczego się nie przyznał. - Wyjaśnił, że 20 października 2012 r. syn wypadł mu na podłogę w czasie karmienia - dodaje Syk-Jankowska. Biegli psychiatrzy orzekli, że Sławomir S. jest poczytalny i wiedział, co robi. W październiku 2012 roku trafił do aresztu, gdzie siedzi do tej pory. Prokuratura domagała się dla niego bezwzględnej kary siedmiu lat więzienia. Sąd skazał go jednak na 4 lata i 8 miesięcy za kratami. - Nie zapadła jeszcze decyzja, co do ewentualnej apelacji. Czekamy na pisemne uzasadnienie wyroku - wyjaśnia Syk-Jankowska. Syn Sławomira S. trafił pod opiekę babci.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: sąd DSK Lublin
Gość
lutek
gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 maja 2016 o 13:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na pal I ku stepa
Rozwiń
lutek
lutek (28 czerwca 2014 o 22:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ten półgłupek  nie  dorósł   do  roli  ojca m, a  po  pierwsze  -- MĘŻA !

Rozwiń
gość
gość (1 kwietnia 2014 o 08:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

to jest bydle, nie sory nawet zwykłe bydle dba o swoje potomstwo. A ten idiota (za mało powiedziane) powinien zostać odizolowany od społeczeństwa i dostać dożywotni nakaz robót ciężkich. Ale że to niemożliwe w państwie bezprawia to apeluję już teraz do jego współwięźniów o stosowne potraktowanie owego odpadu społeczeństwa.

Rozwiń
ojciec
ojciec (31 marca 2014 o 21:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

No, i niech idzie do grypsujących a ci niech mu z dupy zrobią jesień średniowiecza.

Rozwiń
Gość
Gość (31 marca 2014 o 19:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jakie więzienie, jaka resocjalizacja !!! ku*** DO PIACHU Z TAKIM ZJEBEM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!