sobota, 21 października 2017 r.

Chełm

Mieszane patrole policji i straży miejskiej wzięły na celownik szwędającą się po ulicach młodzież.

- My nie sprawdzamy, czy uczeń wagaruje - mówi Tadeusz Ordyniec, komendant Straży Miejskiej w Chełmie. - Stwierdzamy jedynie, że w godzinach lekcyjnych taki to, a taki uczeń przebywali poza szkołą i informujemy o tym dyrekcję placówek.
Augustyn Okoński, dyrektor Wydziału Oświaty Urzędu Miasta Chełm przyznaje, że niewiele ma wspólnego z akcją legitymowania uczniów na ulicach. - To się dzieje bezpośrednio w relacji między służbami porządkowymi i zainteresowanymi szkołami - mówi. - Nasze pośrednictwo nie jest tu potrzebne. Niemniej jednak akcję popieram i uważam, że poza dyscyplinowaniem uczniów jest to też znakomity sposób na weryfikowanie przynoszonych do szkoły zwolnień od rodziców.
Ewa Gągała, dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych nr 5 zapewnia, że jak dotąd nie otrzymała jeszcze informacji od policji czy straży miejskiej, że jej uczniowie zostali spisani w czasie, kiedy powinni być na zajęciach. - Myślę, że młodzież szybko zorientowała się, gdzie może nadziać się na patrol - mówi dyrektor Gągała. - Dlatego, jeśli już wagaruje, to stara się unikać takich miejsc, jak deptak, czy pl. Łuczkowskiego. Ponadto ze swojej strony bardzo pilnujemy, aby nasi uczniowie nie opuszczali lekcji.
Dyrektor Gągała nie ma złudzeń, że prędzej, czy później informacja o wylegitymowanych uczniach również z "piątki” trafi na jej biurko. - W końcu mamy dopiero drugi miesiąc roku szkolnego.
Szwendających się po mieście uczniów sprawdzają nie tylko mieszane patrole. Jest to zadanie wpisane w obowiązki każdego funkcjonariusza, również nie umundurowanego, który wychodzi na służbę. - Jest to po prostu jedno z naszych stałych zadań - mówi Henryk Marciniak, oficer prasowy komendanta miejskiego policji w Chełmie. - Funkcjonariusz ma prawo nie tylko zażądać legitymacji, ale też zajrzeć do kieszeni i plecaka ucznia. Zdarzało się już, że przy młodych ludziach, którzy powinni być w szkole, znajdywaliśmy działki narkotyków.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(Anonimowy)
ja
Emsi
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

(Anonimowy)
(Anonimowy) (18 października 2007 o 09:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może wprowadzić godzinę policyjna dla młodziezy szkolnej. Niech się nie pałeta po mieście. To jest chore, jeśli ktoś wcześniej skończył lekcje, albo późno zaczyna to już ma się na mieście nie pokazywać to będzie potencjalnym wagarowiczem? Z drugiej strony jakim prawem gliniarz może mi grzebać w torbie czy w plecaku, musi mieć chyba konkretne podejrzenia że coś tam nielegalnego mam. A samo siedzenie na ławce chyba nie nasuwa takich podejrzeń.
Rozwiń
ja
ja (18 października 2007 o 09:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeśli ktoś poszedł na wagary to odrazu bandzior? Czyżby "zapomniał wół jak cielęciem był"? każdy chodził na wagary, ale żeby odrazu spisywać? A może jeszcze wlepiać mandaty zaczną?
Rozwiń
Emsi
Emsi (16 października 2007 o 14:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
brawo popieram chociaz sam bylem na tej fotce:))
Rozwiń
mmm
mmm (16 października 2007 o 14:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bandziory
Rozwiń
Ruda&Ewcia
Ruda&Ewcia (16 października 2007 o 13:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mamy nadzieje, że tych dwóch młodocianych wagarowiczów spotka słuszna kara i nagana...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!