sobota, 16 grudnia 2017 r.

Chełm

Orchówek nie chce połączyć się z Włodawą

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 marca 2011, 08:18

Dla Włodawy przyłączenie terenów należących do gminy byłoby na pewno korzystne (Anna Cukier/Archiwum
Dla Włodawy przyłączenie terenów należących do gminy byłoby na pewno korzystne (Anna Cukier/Archiwum

Na najbliższej sesji radni Włodawy mają przyjąć uchwałę o konsultacji z mieszkańcami planowanego połączenia gminy miejskiej z wiejską. – Nie chcemy tej fuzji – zapewniają mieszkańcy podwłodawskiego Orchówka.

Jeśli uchwała zostanie przegłosowana, to idea połączenia obu samorządów wyjrzy z zacisza gabinetów i nabierze oficjalnego wymiaru. Bez względu na to, że jak twierdzi Tadeusz Sawicki, wójt gminy Włodawa jak dotąd nikt z miasta nie próbował go do niej przekonać, a nawet nie wyartykułował takiego zamiaru.

– O zamierzeniach gospodarzy miasta dowiedziałem się pokątnie – mówi wójt Tadeusz Sawicki. – Mogę się jedynie domyślać, czemu ma to służyć. Włodawscy radni wszelkimi sposobami próbują uratować finanse miasta i wydaje mi się, że również naszym kosztem.

Sawicki na internetowej stronie włodawskiego BIP sprawdził, że do przekroczenia dozwolonego, 60-procentowego progu zadłużenia Włodawy brakuje już niespełna miliona złotych. Oznacza to, że miastu grozi wręcz bankructwo. Połączenie się z gminą pozwoliłoby mu przejąć kontrolę nad jej majątkiem komunalnym i postrzeganym niczym kura znosząca złote jaja Jeziorem Białym. Ponadto wójt przewiduje, że w sytuacji niżu demograficznego burmistrz likwidowałby szkoły w terenie przenosząc uczniów wraz z przypisaną im rządową subwencją do placówek włodawskich. Czarno też widzi utrzymywanie w nowych warunkach wiejskich świetlic, czy też budowę dróg gruntowych, bądź wodociągów. Uważa, że właśnie z uwagi na te obawy pierwszymi przeciwnikami fuzji będą mieszkańcy Orchówka.

– Przez 20 lat należeliśmy do miasta – wspomina mieszkający w Orchówku Tadeusz Horszczaruk. – A były to czasy, kiedy nasza miejscowość była dla Włodawy tętniącą życiem dzielnicą przemysłową z dworcem PKP, Garbarnią, betoniarnią. To od nas do miejskiej kasy płynęły podatki, a do nas nie wracało nic.

Tymczasem po sąsiedzku, ale już w gminie powstawały nowe drogi, świetlice, czy wodociągi. Dlatego w końcu miarka się przebrała i chyba raz na zawsze odłączyliśmy się od miasta.

– Wydojono nas jak krowę – dodaje Józef Staśkiewicz, sołtys Orchówka. – Nie dopuścimy do tego, aby miało się to powtórzyć.

Tomasz Korzeniewski, przewodniczący Rady Miasta Włodawa rozumie opór ze strony Sawickiego i niektórych mieszkańców gminy. – To zrozumiałe, że w tej sytuacji wójt ma swoje argumenty, i że kiedy nasze są na tak, to jego na nie – mówi. – Przygotowywana uchwała w sprawie konsultacji ma charakter intencyjny i traktujemy ją jako pierwszy mały krok w stronę połączenia obu samorządów. Ma skutkować przeprowadzeniem ankiety wśród mieszkańców. W ten sposób chcemy sprawdzić, czy włodawianie są za fuzją. Jeśli tak, to będziemy nadal dążyć do połączenia z gminą.

Zdaniem przewodniczącego za tym połączeniem przemawia przede wszystkim to, że wielu mieszkańców gminy i tak pracuje we Włodawie. Tu też wysyła swoje dzieci do szkół i przedszkoli. Nawet Urząd Gminy mieści się na terenie miasta. Ponadto tak przyparte do granicznego Bugu miasto, jak i gmina są biedne. Razem mogą odbić się od dna.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!