poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Chełm

Oświadczenie Kurii w Lublinie: Spalone zwłoki księdza na cmentarzu w Łopienniku Nadrzecznym

Dodano: 10 sierpnia 2012, 19:27
Autor: red

 (Jacek Świerczyński)
(Jacek Świerczyński)

- Na cmentarzu w Łopienniku Nadrzecznym znaleziono spalone zwłoki ks. Bogusława P., kapłana Archidiecezji Lubelskiej - czytamy w oświadczeniu Kurii Metropolitalnej w Lublinie.

Kuria Metropolitalna w Lublinie wydawała oświadczenie w związku z tragicznym wydarzeniem, do którego doszło w piątek rano na cmentarzu w Łopienniku Nadrzecznym. Kuria potwierdza, że na cmentarzu znaleziono spalone zwłoki ks. Bogusława P.. Poniżej treść oświadczenia.

"W dniu 10.08.2012 r., na cmentarzu w Łopienniku Nadrzecznym znaleziono spalone zwłoki ks. Bogusława P., kapłana Archidiecezji Lubelskiej. W tej sprawie prowadzone jest dochodzenie przez Prokuraturę Okręgową w Zamościu, mające wyjaśnić okoliczności i przyczyny tego tragicznego zdarzenia.

Jak już informowaliśmy ks. P. w ostatnim czasie został zawieszony w pełnieniu wszelkich posług o charakterze duszpasterskim, w związku z postawionymi mu wcześniej zarzutami. Prokuratury w Krasnymstawie i Lublinie prowadzą dochodzenie w tych sprawach.

Ks. Bogusław P., zarówno wobec instytucji wymiaru sprawiedliwości, jak i przed swoimi zwierzchnikami nie przyznał się do winy, wyraźnie oświadczając, że zarzucane mu czyny nigdy nie miały miejsca.

Kuria Metropolitalna w Lublinie, deklarując od początku współpracę z wymiarem sprawiedliwości, udostępniła Prokuraturze w Lublinie wszelkie dokumenty, o jakie się do niej zwrócono, dla jasnego i pełnego wyjaśnienia sytuacji.

W związku z zaistniałym tragicznym wydarzeniem, mając na uwadze godność osób zaangażowanych w ostatnim czasie w podmiotowej sprawie, trudną sytuację rodziny zmarłego, przyjaciół i osób powierzonych jego duszpasterskiej trosce, wydających o nim pozytywne świadectwo życia i pracy duszpasterskiej – zwracamy się z apelem o niewydawanie osądów mogących bezpowrotnie pozbawić zmarłego dobrego imienia.

Napełnieni smutkiem polecamy zmarłego Kapłana Bożemu miłosierdziu i wspieramy modlitwą wszystkich pogrążonych w żałobie.

Ks. Krzysztof Mikołajczuk
Wicekanclerz Kurii Metropolitalnej w Lublinie"

Przypomnijmy, że w piątek rano na cmentarzu w Łopienniku Nadrzecznym spalił się człowiek.
Czytaj więcej o sprawie:

Ksiądz podejrzany o molestowanie podpalił się na cmentarzu? Znaleźli list pożegnalny


Czytaj więcej o:
majka
???
Gość
(28) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

majka
majka (26 sierpnia 2012 o 16:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bezmyslne ,ślepe ,stare dewotki ,wpatrzone w księży jak w swięte obrazki ocknijcie się! Nie brońcie tych zwyrodnialcow ,nie udawajcie,że problem nie istnieje,nie zamiatajcie go pod dywan , bo pedofilia wśród kleru jest bardzo częsta ,zwłaszcza na zapadłych wiochach ,gdzie fałszywy wstyd jest ważniejszy niż dobro własnych dzieci,gdzie zakłamany,tępy naród wali w niedzielę do kościoła,a wracając upija sie jak bydło w wiejskich spelunach,gdzie stosowanie antykoncepcji jest grzechem,ale spłodzenie dwunastki brudnych i głodnych dzieciaków,na które "państwo i tak da" -nie. W gimnazjum mojej córki uczy ksiądz,który ma dziwnie obleśny uśmieszek przylepiony na twarzy ,parę razy widziałam jak dziwnie patrzy na dziewczynki z którymi rozmawia, obserwuję skurczybyka ,pytam córkę o jego zachowanie i jesli zauważę coś konkretnego to nie będę ciągać po sądach, urwę po prostu mu j..a ,gołymi rękami, nawe za cenę potępienia wiecznego.Amen!
Rozwiń
???
??? (17 sierpnia 2012 o 11:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1345196464' post='665184']
Bardzo mi żal księdza, b nie otrzymał pomocy ze strony zwierzchników jak tej pomocy potrzebował. Ludzie wymyślają różne rzeczy a tych dwóch dorosłych mężczyzn, którzy rzekomo byli molestowani dopiero teraz się ocknęli? To nieprawdopdobne żeby tak było.
[/quote]
A molestowanych chłopców już Ci nie żal?! O tak to nieprawdopodobne!!!
Rozwiń
Gość
Gość (17 sierpnia 2012 o 11:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo mi żal księdza, b nie otrzymał pomocy ze strony zwierzchników jak tej pomocy potrzebował. Ludzie wymyślają różne rzeczy a tych dwóch dorosłych mężczyzn, którzy rzekomo byli molestowani dopiero teraz się ocknęli? To nieprawdopdobne żeby tak było.
Rozwiń
Jester
Jester (14 sierpnia 2012 o 01:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Przemysław Leniak' timestamp='1344691882' post='663477']
Oświadczenie kurii wydaje mi się dziwne.
Z jednej strony oczywiste dla chrześcijanina jest polecenie zmarłego Bogu i prośba o miłosierdzie.
Oczywiste dla człowieka dojrzałego jest też że rodzina czy przyjaciele są w trudnej sytuacji i trzeba im dać czas na to by szok minął.
To co mnie dziwi to jednak to samousprawiedliwienie się Kurii - współpracowali podobno od poczatku.
Otóż chyba jednak nie było tak wcale.
Ksiądz został wydalony z Niemiec dość dawno temu i chyba nie bez jakiegoś powodu - kuria winna wtedy już reagować.
Być może zresztą powinna jeszcze wcześniej.
To samousprawiedliwianie się jest nie na miejscu.
Co więcej Kuria również kieruje życiem podległych jej księzy w stopniu o wiele większym niż zwykły pracodawca a to oznacza że w większym stopniu również za nich odpowiada.
Kuria zatem powinna czuć się winna tego że tragedii nie zapobiegła
Ksiądz ponoć mówił że gotów jest na śmierć - to jego wybór
ale to że Kuria czy parafianie byli gotowi na śmierć księdza to już nie jest ok wcale - to nie jest chrześcijaństwo.
Kwestie winy ksiedza w sprawach w których był oskarżony są już nieaktualne w tym sensie że postępowania kontynuowane nie bedą - nie ma już kogo ukarać ani kogo poprawiać.
Ale sprawa nie przestała istnieć bo nadal są ci którzy oskarżali - być może prawdziwie być może fałszywie tego wszak nie wiadomo
Dobre imię można zachować ale doprawdy nie jest na to sposobem samobójstwo (które zresztą też nie wiadomo czy było)
Kuria powinna unikać pochwały samobójstwa nawet pośredniej chyba że zależy jej by inni księża brali przykład i w ten sposób starali się o "dobre imię"
Jest to w moim odczuciu zachęta wręcz ze strony Kurii i jest mi za to wstyd
wstyd mi za kurię
sensowniej byłoby wezwać do modlitwy bez samousprawiedliwień i gadania o dobrym imieniu
tak myślę
[/quote]
Wypowiedź Kurii ma głęboki sens i w odróżnieniuod większości komentarzy - jest racjonalna - jeżeli to nie było samobójstwo (bo skąd wiemy, że było - list "pożegnalny" o niczym nie świadczy...), to nie powinniśmy wydawać sądu o księdzu jako o samobójcy. A jeżeli jednak jakieś okoliczności przywiodły go do czynu samobójczego, to najpierw powinniśmy się dowiedzieć,co to byłyza okoliczności - czy ksiądz został po prostu zaszczuty, czy też był słusznie oskarżany i nie potrafił godnie przyjąć odpowiedzialności za swoje grzechy. Nie znamy teraz odpowiedzi na te pytania, więc logiczne, że Kuria nawołuje by przed ich poznaniem nie osądzać człowieka. I nie jest prawdą , że wraz ze śmiercią księdza nie ma juz nic do wyjasniania w kwestii molestowania- wręcz przeciwnie, zachodzi potrzeba wyjaśnienia okoliczności śmierci, a zarzuty molestowania mogą mieć kluczowe znaczenie co do wyjaśnienia tych okoliczności. I jeszcze jedno - ktoś, komu brakuje odwagi by odpowiedzieć za czyn molestowania, raczej nie popełni samobójstwa przez podpalenie się, tylko wybierze gaz lub 50 tabletek valium. I to daje sporo do myślenia...
Rozwiń
Kasper
Kasper (13 sierpnia 2012 o 16:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Byłem ministrantem i lektorem w pierwszej parafii ks. Bogusława do której trafił. Moim zdaniem był to człowiek bardzo wrażliwy, któremu nie było łatwo zaadaptować się w nowym środowisku. Nie był zbyt szanowany przez resztę wikariuszy. Przeszkadzało im po trochu jego wykształcenie i styl bycia. Do posługi zawsze podchodził bardzo poważnie, bez lekceważenia, znudzenia czy rzucania naczyniami sakralnymi podczas nabożeństw, co czynili pozostali księża z naszej parafii... Wiem, że na probostwie w Turce też nie było mu łatwo. Nie bardzo mi się chce wierzyć, że molestował kogokolwiek... u nas nie przejawiał takich zachowań. Tak czy inaczej był to człowiek kościoła, który został skrzywdzony przez "wspólnotę ludzi wierzących". Będę się za niego modlić.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (28)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!