sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Chełm

Pacjenci czekają

Dodano: 13 czerwca 2007, 12:13

Jak na razie nie ma nadziei, że strajk lekarzy w chełmskim szpitalu szybko się skończy.

Protestujący domagają się podwyżek, a na te, zdaniem dyrektora Mariusza Chudoby, szpitala po prostu nie stać. - Sytuacja jest patowa - mówi Chudoba. - Lekarze nie przerywają strajku, a ja nie mogę dać im tego, czego się domagają. Pozostaje czekać. Dyrektor dodaje, że w tej sytuacji nie ma mowy o podpisywaniu jakichkolwiek porozumień. - Co z tego, że zapisalibyśmy w dokumencie, że lekarze podwyżki dostaną, skoro nie byłbym w stanie tej obietnicy spełnić - mówi Chudoba. - Zresztą, jest jeszcze inny aspekt. O podwyżki mogliby się upomnieć pozostali pracownicy. Szpital nie ma pieniędzy u siebie, ale też nie bardzo może zdobyć je z innego źródła. Dyrekcja złożyła co prawda wniosek do Urzędu Marszałkowskiego o poręczenie kredytu na 10 mln zł. Jednak, nawet jeśli te pieniądze dostanie, to przeznaczy je na inne cele, nie na podwyżki dla lekarzy. - Musimy spłacić najpierw zobowiązania, które się ciągną za szpitalem - tłumaczy Chudoba. - To m.in. zaległości wynikające z ustawy "203”, odsetki od "203”, ZUS i inne... Tymczasem coraz więcej lekarzy decyduje się na złożenie wypowiedzeń z pracy. Wszystko wskazuje na to, że jeszcze w tym tygodniu trafią na dyrektorskie biurko. Co będzie wtedy z pacjentami?
- Pozostanie jeszcze trzymiesięczny okres wypowiedzenia - mówi Chudoba. - Może przez ten czas znajdziemy rozwiązanie tej sytuacji.
Wobec braku rozwiązania na tę chwilę, lekarze strajk kontynuują. Dobrą wiadomością dla pacjentów może być jedynie to, że w przyszpitalnej przychodni pracuje normalnie nie tylko poradnia onkologiczna, ale także dermatologicz-
na i ortopedyczna, a od dwóch dni również ginekologiczna. (sad)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!