środa, 13 grudnia 2017 r.

Chełm

Pascal Brodnicki gotował w Krasnymstawie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 kwietnia 2009, 19:11

Nie mam na imię pan, ani proszę pana. Nazywam się Pascal. Tak przedstawił się Pascal Brodnicki uczniom ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego.

Przyjazd Pascala do ośrodka był formą nagrody dla uczniów. Piątoklasiści wzięli udział w programu edukacyjnym, promującym zdrowe żywienie "Jem kolorowo”. Po wysłaniu wspólnej pracy plastycznej, przedstawiającej stół zastawiony smakołykami, niespodziewanie zostali jednymi z pięciu laureatów konkursu.

- To wyróżnienie sprawiło nam ogromną radość - mówi Beata Korszla, dyrektor SOSW. - Nawet nie marzyliśmy o nagrodzie, a tu proszę.

Oprócz spotkania ze znanym telewizyjnym prezenterem kulinarnym premią w konkursie był także czek na 10 tys. zł oraz pojemniki śniadaniowe dla uczestników programu. Powiększoną kopię czeku wręczył dyrektorce oczywiście Pascal. Szybko uwinął się z częścią oficjalną, aby zająć się gotowaniem. Do pomocy zaprosił Pamelę i Pawła.

- Bardzo często zdarza mi się występować przed uczniami, w tym również tymi specjalnej troski - mówi Pascal. To niezwykle wdzięczni słuchacze. Żywo reagują i szybko się uczą. Praca z nimi to czysta przyjemność.

W Krasnymstawie Pascal zaproponował uczestnikom spotkania krem z siedmiokilowej dyni. Uwijając się wokół stołu i dyrygując swoimi młodymi pomocnikami jednocześnie zdradzał tajniki i zasady obowiązujące w kuchni.

- Co zrobić, kiedy na patelni zapali się olej? - zapytał widzów. - Wezwać straż pożarną - usłyszał z sali. To i inne pytania były pretekstem do zwrócenia przyszłym kucharzom uwagi, że i w kuchni mogą czyhać na nich różne niebezpieczeństwa. Dlatego należy wiedzieć, jak powinno się trzymać w dłoni nóż, aby się nie skaleczyć, czy też to, że ogień w naczyniu najłatwiej stłumić, przykrywając je pokrywką.

Krem z dyni udał się znakomicie. Obraną dynię wspólnymi siłami i nadzwyczaj sprawnie zmiksowali Pamela i Paweł. Słowem, rzetelnie zasłużyli na pochwałę szefa kuchni. - Ja już raz gotowałem zupę pomidorową - chwali się Paweł. - A teraz usmażę nawet schabowego.

Po pokazie uczniowie zrobili sobie z gościem wspólne i indywidualne zdjęcia. Pamiątką ze spotkania były też rozdane przez Pascala autografy. Wszystkim życzył "bon appétit”.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!